Nie tylko mieszkańcy Opola, ale całego regionu chętnie przyjeżdżają na plac przy parafii św. Józefa na coroczne kolędowanie. Mimo mrozu wierni nie zawiedli - szczepanowicka szopka pomieściła dziś kilka tysięcy osób.
Kolędowanie rozpoczęła wspólna modlitwa oraz dzielenie się opłatkiem. Gdy zapadł zmrok, zaśpiewano tradycyjną kolędę "Cicha noc", która miała jak co roku przepiękną oprawę, bowiem zgromadzeni trzymali w dłoniach płonące zimne ognie.
Wiernych błogosławił opolski biskup ks. Andrzej Czaja. - Kolędowanie to głęboko zakorzeniona tradycja, rozpala serca i daje poczucie jedności - mówił.
Ks. Zygmunt Lubieniecki, proboszcz parafii w Opolu-Szczepanowicach opowiadał też o tajnikach budowy szopki. W tym roku po raz pierwszy można było zobaczyć panoramę Opola, na tle której stoi figura biskupa Czai. Jej autorem jest Paweł Szichta.
Szczepanowicką szopkę z żywym inwentarzem można oglądać do 6 stycznia.
a pomiedzy ta polsko-niemiecka starszyzna niczym grom z nieba czmycha gość z miską, na ściance której widnieje 'Bóg zapłać'. I to jest k... jedność ???
Byłem wczoraj na Mszy Św. w pewnej małej miejscowości niedaleko Czeskiej Granicy,było po prostu za*****ie!!!...Proboszcz był jakoś dziwnie "świątecznie rozkojarzony" :) ,gubił wyrazy w zdaniu i zdarzyły się krótkie przerwy w kazaniu, ,a po jego "świętych słowach" :"drodzy Parafianie,bawcie się i cieszcie świętami,a kto nie potrafi się bawić jak normalny chrześcijanin,niech się lepiej kwaśnego mleka napije,po prostu chciałem krzyknąć :"YEEEHOOOO ZIOMALL"!!!...było rewelacyjnie,gdyby takich Proboszczów było więcej na tym świecie,nie chodziłbym do kościoła tylko od święta!!!Pozdro raz jeszcze dla kumatego Proboszcza!
Ksiądz po kolędzie puka do drzwi, otwiera mu rozbawiony facet.
- Ooo, ksiądz Stanisław, zapraszam do środka!
Z tyłu słychać głośne śmiechy i ksiądz zauważa panienkę z zawiązanymi oczami wkładającą rękę w majtki facetom stojącym w kółku i zgadującą ich imiona. Ksiądz zgorszony mówi:
- Nie, ja tu jestem po kolędzie i do takiej imprezy nie pasuję!
- Nonsens - mówi facet - ona już trzy razy zawołała: "Wiem! Ksiądz Stanisław, zgadłam?"
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 179
- Ooo, ksiądz Stanisław, zapraszam do środka!
Z tyłu słychać głośne śmiechy i ksiądz zauważa panienkę z zawiązanymi oczami wkładającą rękę w majtki facetom stojącym w kółku i zgadującą ich imiona. Ksiądz zgorszony mówi:
- Nie, ja tu jestem po kolędzie i do takiej imprezy nie pasuję!
- Nonsens - mówi facet - ona już trzy razy zawołała: "Wiem! Ksiądz Stanisław, zgadłam?"