- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 4948
- Dodano: 2025-01-05 / 09:00
- Komentarzy: 8
Kontrowersyjny wpis mera Nadwórnej o Stepanie Banderze wywołuje oburzenie w Prudniku
Wpis Andrijowycza rozpoczyna się od słów samego Bandery:
"Życie trzeba przeżyć tak, by po śmierci wróg bał się ciebie jeszcze przez kilka pokoleń."
Mer przedstawia sylwetkę Bandery, jednak pomija kluczowe fakty dotyczące jego działalności. Nie wspomina m.in. o ludobójstwie na Wołyniu, czy zamachu na polskiego polityka Bronisława Pierackiego, za który Bandera został skazany przez polski sąd. W jego opisie postać Bandery jawi się wyłącznie jako bohater walki o niepodległość Ukrainy.
Zobacz także Wypadek na DK46. Siedem osób rannych. Droga jest zablokowana. LPR w akcji
Publikacja wywołała szok w Prudniku, szczególnie wśród rodzin, których przodkowie zostali zamordowani przez UPA. Grzegorz Zawiślak, burmistrz Prudnika, w rozmowie z mediami nie krył emocji.
- Mnie osobiście ten wpis oburza. Znam mera Nadwórnej, wydawał się zawsze rozsądną osobą. Tego typu wypowiedzi nie służą współpracy, szczególnie, że mamy świadomość, iż trafiają one do prudniczan - skomentował włodarz Prudnika.
Zawiślak zapowiedział, że sprawa zostanie poruszona na najbliższej sesji Rady Miejskiej, gdzie Prudnik oficjalnie odniesie się do kontrowersyjnych opinii mera miasta partnerskiego.
Relacje Prudnika z Nadwórną od lat były intensywne i pełne wsparcia. Mieszkańcy Prudnika wielokrotnie organizowali pomoc dla ukraińskiego miasta, zwłaszcza po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Przekazywano sprzęt, dary, a także organizowano wsparcie dla polskich dzieci mieszkających w Nadwórnej.
Zobacz także Remont na Nysy Łużyckiej. Kierowców czekają utrudnienia
- Takie wpisy nie tylko obrażają pamięć naszych przodków, ale także niszczą budowane latami relacje. Mer Nadwórnej powinien zdawać sobie sprawę, jak odbierane są jego słowa przez prudniczan, - mówi Wanda Jakimko, jedna z organizatorek akcji pomocowych.
Franciszek Dendewicz, historyk z Szybowic, gdzie mieszka wielu potomków kresowian, również skrytykował wpis mera Nadwórnej.
- "Takie działania podważają sens pojednania polsko-ukraińskiego. Historia zna wielu Ukraińców, którzy ratowali Polaków przed banderowcami. Tego typu wypowiedzi cofają nas w dialogu o trudnej przeszłości i oddalają od prawdziwego porozumienia" - powiedział w rozmowie z Prudnik24 lokalny historyk.
Historyk przypomniał, że Ukraina aspiruje do członkostwa w Unii Europejskiej, a wypowiedzi gloryfikujące postaci związane z ideologiami faszystowskimi nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej.
Wpis Andrijowycza nawiązuje także do współczesnej historii Ukrainy:
- "Pamiętajcie o naszej historii, która inspiruje do walki o przyszłość." - napisał mer.
Zobacz także Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
Jego słowa zostały odebrane jako próba przeniesienia kontrowersyjnych wzorców historycznych na współczesność. To szczególnie bolesne dla prudniczan, którzy w swoich rodzinach pielęgnują pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej.
Sprawa wywołała emocje nie tylko w Prudniku, ale również wśród osób zaangażowanych w dialog polsko-ukraiński. Czy wpis mera Nadwórnej wpłynie na relacje partnerskich miast? O tym, jak sprawa potoczy się dalej, dowiemy się na najbliższej sesji Rady Miejskiej.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat

W dyskusji: 8
Tu będzie szło powklejać,linijki bezsensownego bełkotu i potrollować.