- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 4804
- Dodano: 2025-01-05 / 09:00
- Komentarzy: 8
Kontrowersyjny wpis mera Nadwórnej o Stepanie Banderze wywołuje oburzenie w Prudniku
Wpis Andrijowycza rozpoczyna się od słów samego Bandery:
"Życie trzeba przeżyć tak, by po śmierci wróg bał się ciebie jeszcze przez kilka pokoleń."
Mer przedstawia sylwetkę Bandery, jednak pomija kluczowe fakty dotyczące jego działalności. Nie wspomina m.in. o ludobójstwie na Wołyniu, czy zamachu na polskiego polityka Bronisława Pierackiego, za który Bandera został skazany przez polski sąd. W jego opisie postać Bandery jawi się wyłącznie jako bohater walki o niepodległość Ukrainy.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Publikacja wywołała szok w Prudniku, szczególnie wśród rodzin, których przodkowie zostali zamordowani przez UPA. Grzegorz Zawiślak, burmistrz Prudnika, w rozmowie z mediami nie krył emocji.
- Mnie osobiście ten wpis oburza. Znam mera Nadwórnej, wydawał się zawsze rozsądną osobą. Tego typu wypowiedzi nie służą współpracy, szczególnie, że mamy świadomość, iż trafiają one do prudniczan - skomentował włodarz Prudnika.
Zawiślak zapowiedział, że sprawa zostanie poruszona na najbliższej sesji Rady Miejskiej, gdzie Prudnik oficjalnie odniesie się do kontrowersyjnych opinii mera miasta partnerskiego.
Relacje Prudnika z Nadwórną od lat były intensywne i pełne wsparcia. Mieszkańcy Prudnika wielokrotnie organizowali pomoc dla ukraińskiego miasta, zwłaszcza po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Przekazywano sprzęt, dary, a także organizowano wsparcie dla polskich dzieci mieszkających w Nadwórnej.
Zobacz także Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
- Takie wpisy nie tylko obrażają pamięć naszych przodków, ale także niszczą budowane latami relacje. Mer Nadwórnej powinien zdawać sobie sprawę, jak odbierane są jego słowa przez prudniczan, - mówi Wanda Jakimko, jedna z organizatorek akcji pomocowych.
Franciszek Dendewicz, historyk z Szybowic, gdzie mieszka wielu potomków kresowian, również skrytykował wpis mera Nadwórnej.
- "Takie działania podważają sens pojednania polsko-ukraińskiego. Historia zna wielu Ukraińców, którzy ratowali Polaków przed banderowcami. Tego typu wypowiedzi cofają nas w dialogu o trudnej przeszłości i oddalają od prawdziwego porozumienia" - powiedział w rozmowie z Prudnik24 lokalny historyk.
Historyk przypomniał, że Ukraina aspiruje do członkostwa w Unii Europejskiej, a wypowiedzi gloryfikujące postaci związane z ideologiami faszystowskimi nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej.
Wpis Andrijowycza nawiązuje także do współczesnej historii Ukrainy:
- "Pamiętajcie o naszej historii, która inspiruje do walki o przyszłość." - napisał mer.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Jego słowa zostały odebrane jako próba przeniesienia kontrowersyjnych wzorców historycznych na współczesność. To szczególnie bolesne dla prudniczan, którzy w swoich rodzinach pielęgnują pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej.
Sprawa wywołała emocje nie tylko w Prudniku, ale również wśród osób zaangażowanych w dialog polsko-ukraiński. Czy wpis mera Nadwórnej wpłynie na relacje partnerskich miast? O tym, jak sprawa potoczy się dalej, dowiemy się na najbliższej sesji Rady Miejskiej.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 8
Tu będzie szło powklejać,linijki bezsensownego bełkotu i potrollować.