- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2127
- Dodano: 2024-12-19 / 14:12
- Komentarzy: 0
Koniec sprawy zbrodni w Ciecierzynie: Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony Aleksandry J.
W środę, 18 grudnia, SN po raz drugi rozpatrywał tę sprawę, uznając kasację za "oczywiście bezzasadną". - "Nie można przyjąć, że skazana została potraktowana przez sądy niesprawiedliwie" - powiedział sędzia Zbigniew Puszkarski w uzasadnieniu. Podkreślił, że powtarzalność zachowań Aleksandry J. pozwala określić ją jako seryjną zabójczynię.
Przypomnijmy, że do makabrycznego odkrycia doszło w grudniu 2018 roku. W dniu 24 lipca 2019 r. do Sądu Okręgowego w Opolu trafił akt oskarżenia przeciwko Aleksandrze J., której zarzuca się popełnienie czterech zbrodni zabójstwa wobec swoich nowo narodzonych dzieci. Przed sądem stanął również ojciec dzieci Dawid W., który w opinii sądu wiedział zarówno o ciążach jak i zabójstwach. Na posesji partnera oskarżonej, Dawida W., znaleziono szczątki czworga noworodków: dwie dziewczynki, chłopca oraz dziecko, którego płci nie udało się ustalić. Noworodki były duszone lub pozostawiane w foliowych torbach.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy uderzył w skuter. Próbował uciec i uszkodził stojące audi
Zdaniem prokuratury zarówno prowadzone postępowanie przygotowawcze jak i wszystkie dowody potwierdziły udział w czynie pod zarzutem których stanęła pani Aleksandra J., jak i pomocnictwo w czynie jej partnera Dawida W.
Biegli w toku wnikliwego śledztwa ustalili, że mieszkanka Ciecierzyna wszystkie dzieci urodziła żywe. Prokurator wniósł o karę dożywotniego pozbawienia wolności zarówno dla 29-letniej oskarżonej jak i jej konkubenta Dawida W.
Aleksandra J. tłumaczyła swoje czyny obawą przed utratą związku z Dawidem W., od którego była uzależniona emocjonalnie i ekonomicznie. Mężczyzna twierdził, że nic nie wiedział o ciążach ani losie dzieci, jednak dowody, w tym wyniki badań na wykrywaczu kłamstw, wskazywały na jego świadomość.
- Gdyby nie Dawid to miałabym dzieci przy sobie. Ja chciałam tylko chronić mojego syna. Byłam przerażona, bo wiedziałam jaka będzie reakcja Dawida na to że jestem w ciąży. On wiedział o każdym moim kroku, cieszyłam się każdą ciążą tak długo jak tylko mogłam. Wpajał mi do głowy, że jeśli nie stanie się to, co się wydarzyło stracę mojego syna. Nie chciałam nigdy skrzywdzić żadnego z nich, nie planowałam żadnego z tych czynów. To była dla mnie ulga że mogłam wskazać te miejsca pani prokurator. Z chwilą pierwszego dziecka wiedziałam, że jestem zniszczona. Gdybym mogła cofnąć czas i odejść od Dawida to zrobiłabym to. Chciałabym prosić o to, żebym mogła jeszcze kiedyś wrócić do mojego syna. Doskonale znam miejsce, w którym są teraz moje dzieci. Proszę o możliwość kontaktu z synem, to dla mnie najważniejsze - mówiła przed sądem Aleksandra J.
Zobacz także Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
Początkowo Aleksandra J. została skazana na 25 lat więzienia, jednak dzięki kasacji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wymierzył jej karę dożywotniego pozbawienia wolności. Dawid W. został skazany na 15 lat więzienia za pomocnictwo w zbrodniach.
Sąd Najwyższy uzasadnił ostateczną decyzję tym, że zbrodnie były przemyślane i wielokrotne. Aleksandra J. może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 30 latach odbywania kary.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.