- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2093
- Dodano: 2024-12-19 / 14:12
- Komentarzy: 0
Koniec sprawy zbrodni w Ciecierzynie: Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony Aleksandry J.
W środę, 18 grudnia, SN po raz drugi rozpatrywał tę sprawę, uznając kasację za "oczywiście bezzasadną". - "Nie można przyjąć, że skazana została potraktowana przez sądy niesprawiedliwie" - powiedział sędzia Zbigniew Puszkarski w uzasadnieniu. Podkreślił, że powtarzalność zachowań Aleksandry J. pozwala określić ją jako seryjną zabójczynię.
Przypomnijmy, że do makabrycznego odkrycia doszło w grudniu 2018 roku. W dniu 24 lipca 2019 r. do Sądu Okręgowego w Opolu trafił akt oskarżenia przeciwko Aleksandrze J., której zarzuca się popełnienie czterech zbrodni zabójstwa wobec swoich nowo narodzonych dzieci. Przed sądem stanął również ojciec dzieci Dawid W., który w opinii sądu wiedział zarówno o ciążach jak i zabójstwach. Na posesji partnera oskarżonej, Dawida W., znaleziono szczątki czworga noworodków: dwie dziewczynki, chłopca oraz dziecko, którego płci nie udało się ustalić. Noworodki były duszone lub pozostawiane w foliowych torbach.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Zdaniem prokuratury zarówno prowadzone postępowanie przygotowawcze jak i wszystkie dowody potwierdziły udział w czynie pod zarzutem których stanęła pani Aleksandra J., jak i pomocnictwo w czynie jej partnera Dawida W.
Biegli w toku wnikliwego śledztwa ustalili, że mieszkanka Ciecierzyna wszystkie dzieci urodziła żywe. Prokurator wniósł o karę dożywotniego pozbawienia wolności zarówno dla 29-letniej oskarżonej jak i jej konkubenta Dawida W.
Aleksandra J. tłumaczyła swoje czyny obawą przed utratą związku z Dawidem W., od którego była uzależniona emocjonalnie i ekonomicznie. Mężczyzna twierdził, że nic nie wiedział o ciążach ani losie dzieci, jednak dowody, w tym wyniki badań na wykrywaczu kłamstw, wskazywały na jego świadomość.
- Gdyby nie Dawid to miałabym dzieci przy sobie. Ja chciałam tylko chronić mojego syna. Byłam przerażona, bo wiedziałam jaka będzie reakcja Dawida na to że jestem w ciąży. On wiedział o każdym moim kroku, cieszyłam się każdą ciążą tak długo jak tylko mogłam. Wpajał mi do głowy, że jeśli nie stanie się to, co się wydarzyło stracę mojego syna. Nie chciałam nigdy skrzywdzić żadnego z nich, nie planowałam żadnego z tych czynów. To była dla mnie ulga że mogłam wskazać te miejsca pani prokurator. Z chwilą pierwszego dziecka wiedziałam, że jestem zniszczona. Gdybym mogła cofnąć czas i odejść od Dawida to zrobiłabym to. Chciałabym prosić o to, żebym mogła jeszcze kiedyś wrócić do mojego syna. Doskonale znam miejsce, w którym są teraz moje dzieci. Proszę o możliwość kontaktu z synem, to dla mnie najważniejsze - mówiła przed sądem Aleksandra J.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Początkowo Aleksandra J. została skazana na 25 lat więzienia, jednak dzięki kasacji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wymierzył jej karę dożywotniego pozbawienia wolności. Dawid W. został skazany na 15 lat więzienia za pomocnictwo w zbrodniach.
Sąd Najwyższy uzasadnił ostateczną decyzję tym, że zbrodnie były przemyślane i wielokrotne. Aleksandra J. może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 30 latach odbywania kary.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.