- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5336
- Dodano: 2010-12-03 / 08:51
- Komentarzy: 171
Kandydaci odpowiadają na pytania internautów
Jak ożywić życie nocne Opola? Czy w okolicach rynku nie może być więcej miejsc rozrywki niż banków?
Tomasz Garbowski: Rynek to wspólne dobro mieszkańców – tych, którzy tam mieszkają i tych, którzy chcą tam spędzać wolny czas. Trzeba sięgnąć do pomysłów z innych miast i stworzyć preferencyjne warunki dla restauratorów i klubów.
Zobacz także Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
Ryszard Zembaczyński: W centrum jest bardzo dużo restauracji i barów – wszystkie lokale cierpią na brak klientów – także myślę, że tej sytuacji nie trzeba zmieniać. Co do imprez w rynku – jeśli organizujemy imprezy, nie zawsze mieszkańcy z nich korzystają. Ale są występy zespołów muzycznych zarówno na rynku, jak i w lokalach wokół ratusza. Gdy powstanie nowy amfiteatr, wiele imprez będzie w nim miało swoje miejsce.
Jak odkorkować Opole?
Tomasz Garbowski: Wystarczą bardziej przemyślane inwestycje, by nie prowadzić wielu remontów jednocześnie. Specjaliści zwracają też uwagę, że konieczna jest zmiana organizacji sygnalizacji świetlnych. Ponadto drogowe służby miejskie muszą działać lepiej. Przykład najświeższy - zalegający śnieg na opolskich drogach, który nie był usuwany na bieżąco powoduje dużą ilość stłuczek i kolejne korki. Lepsze zarządzanie, bardziej przemyślane inwestycje, a Opole może być przejezdne.
Ryszard Zembaczyński: Po pierwsze - trzeba zbudować nową przeprawę przez Odrę. Po drugie – musimy zmienić trasy, przystanki i częstotliwość kursowania autobusów, by mieszkańcy chętniej z niej korzystali. Ponadto poszerzać chodniki oraz budować ścieżki rowerowe.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Co zaoferować studentom, by chętnie przyjeżdżali na studia do Opola?
Tomasz Garbowski: Opole musi połączyć siły z opolskimi uczelniami. Atrakcyjność oferty studiów to zadanie uczelni, ale miasto może wzbogacać tzw. życie studenckie. Jak na miasto akademickie brak jest klubów studenckich i to należy zmienić.
Ryszard Zembaczyński: Opole ma bogatą ofertę kulturalną, powstaje również Centrum Kultury Studenckiej. Student musi mieć też obiekty sportowe – po to budujemy krytą pływalnię w kampusie Politechniki Opolskiej. Stadion lekkoatletyczny też czeka na studentów.
Co dalej z Okrąglakiem? Inwestować w niego, remontować czy też zburzyć?
Tomasz Garbowski: Czas Okrąglaka minął. Hala swoje najlepsze lata ma już za sobą - Syrenka będzie Syrenką nawet po liftingu i możemy mieć do niej sentyment, ale to nie sprawi że będzie Mercedesem. A Opole potrzebuje Mercedesa. Potrzebna jest nowa, funkcjonalna hala sportowa, w której będzie można organizować imprezy o randze międzynarodowej. Co do lokalizacji musimy szukać najlepszego rozwiązania pamiętając, że ważny będzie dojazd, miejsca parkingowe, zaplecze hotelowe.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Ryszard Zembaczyński: Bardzo długo szukaliśmy inwestora, który wyremontuje Okrąglak. Niestety, ten obiekt nigdy nie będzie spełniał standardów XXI wieku. Dlatego niech zostanie z taką funkcją, jaką pełni do tej pory. Główną halą sportową nie będzie – taką trzeba dopiero zbudować, ale sam Okrąglak może służyć do rozgrywek sportowych i innych spotkań.
Oderka Opole - czy jest pomysł, by zainwestować w jej rozwój?
Ryszard Zembaczyński: Nie można wrócić do starej nazwy klubu, bo wtedy nowy klub przejąłby wszystkie długi Odry Opole. Zapewniliśmy dotację dla klubu w wysokości pół miliona złotych, powstało Centrum Sportu przy ulicy Północnej – ten obiekt sytuuje opolską piłkę nożną na innym poziomie. W przyszłym roku chcemy też poprawić stan murawy i urządzeń nawadniających na stadionie przy Oleskiej.
Tomasz Garbowski: Najpierw powrót do historycznej nazwy Odra Opole. Następnie większe zaangażowanie miasta w klub. To ryzyko, ale Odra jest jednym z symboli miasta. Jak pokazują przykłady Kluczborka czy Wrocławia - to się opłaca. Miasto może się promować poprzez sport, a w Opolu najpopularniejsza jest piłka nożna. Po zaangażowaniu miasta znaleźli się tam sponsorzy. Tak może być i w Opolu, ale to miasto musi zrobić pierwszy krok. Opole stać na klub w I lidze.
Zobacz także Kierowca odpowie za śmiertelne potrącenie pieszej. Sprawa trafiła do sądu
Jaki jest pomysł na rozbudowę infrastruktury dla rowerzystów?
Ryszard Zembaczyński: Istniejące fragmenty ścieżek rowerowych trzeba połączyć ze sobą, a wszędzie tam, gdzie tylko są warunki przy przebudowie chodników czy dróg będą powstawać też ścieżki dla rowerów. Kwestia wypożyczalni rowerów sprawdza się w dużych miastach, ale po odpowiedniej adaptacji można przemyśleć również jej wdrożenie u nas.
Tomasz Garbowski: Ścieżek jest mało i nie stanowią zwartej sieci. Przykładowo, z osiedla Chabry spokojnie dojedziemy na Wyspę Bolko, ale już na Rynek nie, bo zabraknie kawałków ścieżki. I tak jest w całym mieście. To truizm, ale przyszłość jest w rowerach. Ścieżki muszą stanowić całość jako układ komunikacyjny i przez 4 lata prezydentury doprowadzę do rozwoju sieci ścieżek rowerowych. Jeśli chodzi o wypożyczalnie rowerów, tu należy sięgnąć do udanych rozwiązań choćby z Holandii.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 171
Ukończył studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu, był później asystentem na tej uczelni. Zajmował stanowiska etatowego pracownika Socjalistycznego Związku Studentów Polskich i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
W latach 90. wstąpił do SdRP, a następnie do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Pracował w biurach poselskich parlamentarzystów SLD. Od 1994 do 2001 sprawował mandat radnego Opola i urząd prezydenta tego miasta. Następnie do 2003 w rządzie Leszka Millera pełnił funkcję wojewody opolskiego.
Był jednym z głównych oskarżonych w ramach tzw. opolskiej afery ratuszowej, dotyczącej szeregu przestępstw korupcyjnych, których mieli się dopuszczać lokalni przedsiębiorcy oraz związani z SLD wysocy urzędnicy samorządowi w latach 1994–2002 (poza Leszkiem Poganem także m.in. jego następca na stanowisku prezydenta i ich kolejni zastępcy, w tym późniejsza marszałek województwa Ewa Olszewska). W 2008 został prawomocnie skazany na karę 5 lat pozbawienia wolności i grzywnę w łącznej wysokości 150 tys. złotych