- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 2800
- Dodano: 2024-08-30 / 12:04
- Komentarzy: 5
Po dwóch latach do pracy wróciło dwóch członków zarządu WiK Opole
Proces wobec Sebastiana Paronia i Agnieszki Maślak ruszył w marcu 2024 roku. Członkowie zarządu zostali zawieszeni w związku z niedopełnieniem obowiązków oraz nadużycia uprawnień podczas organizacji przetargu i przy zawarciu umowy na dostawę energii dla WiK Opole. Według prokuratury były to szkody o wartości 10 milionów złotych.
Obydwoje postawieni przed sądem nie przyznali się do postawionych im zarzutów i złożyli wyjaśnienia.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Proces mimo, iż nie jest jeszcze sfinalizowany, dziś po niemalże dwóch latach do działań w zarządzie spółki Wodociagi i Kanalizacja w Opolu powraca wiceprezes zarządu ds. ekonomicznych, czyli Sebastian Paroń oraz wiceprezes zarządu ds. technicznych i inwestycyjnych Agnieszka Maślak.
- Odwieszenie to jest decyzja sądu w oparciu o to, że nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zagrozić procesowi. Tylko i wyłącznie dlatego wróciliśmy do obowiązków. To nie oznacza jednocześnie, że proces zakończy się pomyślnie dla nas. Jednakże znamy sprawę, wiemy jakie działania podejmowaliśmy w całej tej sprawie. Jesteśmy przekonani, że zrobiliśmy to co najlepsze dla spółki w tamtym czasie. Z naszego punktu widzenia zarzutu jakie postawiła nam prokuratura są absurdalne. Wierzymy, że sąd podejmie suwerenną decyzję, jak tylko przesłucha wszystkich świadków i przeanalizuje wszystkie dowody - mówi Agnieszka Maślak, wiceprezes spółki ds. technicznych i inwestycyjnych WiK Opole.
Powrót do pracy to przede wszystkim duży komfort psychiczny dla członków zarządu.
- Sytuacja w jakiej znajdujemy się dziś, czyli sytuacja kiedy sąd oficjalnie przywrócił nas do obowiązków zawodowych jest dla nas przede wszystkim dużym komfortem pod względem psychicznym i zawodowym, bo w końcu możemy wrócić do obowiązków zawodowych i rozwijać się na rzecz spółki i miasta - dodaje Sebastian Paroń, wiceprezes zarządu ds. ekonomicznych.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy zatrzymany w Tułowicach. Musi opuścić Polskę
Przywróceni do obowiązków zawodowych przez sąd członkowie zarządu WiK w Opolu nie ukrywają, że praca nadal jest trochę ciężka, gdyż wiele osób nadal uważa, że zarzuty są słuszne. Jednakże nie ukrywają optymistycznego nastawienia wobec trwającego jeszcze procesu w sądzie.
Sam prezes nie ukrywa swojej radości, gdyż dwa lata w okrojonym składzie zarządu to było prawdziwe wyzwanie logistyczne i ekonomiczne.
- Mamy co robić bo zadań jest mnóstwo. Z wielką radością i ogromną ulgą przyjąłem informacje o powrocie dwójki członków zarządu. Przez ten czas zarząd działał w składzie tak naprawdę dwuosobowym, gdyż w międzyczasie pojawiło się wiele absencji wobec Ireneusza Jakiego, co przyczyniło się do tego, że zarząd działał składzie prezesa Janika i mnie - mówi Paweł Kawecki, prezes Wodociągów i Kanalizacji w Opolu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters

W dyskusji: 5