- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 26728
- Dodano: 2010-11-18 / 03:17
- Komentarzy: 449
Anty PiS-owskie plakaty w Opolu
W okolicach północy, dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o tym, że kilku młodych mężczyzn rozkleja nielegalnie plakaty na metalowej barierze na Placu Piłsudskiego w Opolu. Szybko okazało się, że wydruki mają charakter polityczny. Oprócz wizerunku Violetty Porowskiej - walczącej z ramienia Pis o fotel prezydenta Opola i prezesa tej partii - Jarosława Kaczyńskiego, na plakatach znalazł się także napis: "OPOLE MIASTO WOLNE OD PIS".
Na miejscu, policyjny technik zabezpieczył wszelkie możliwe ślady i wykonał dokumentację fotograficzną. Nie wiadomo, czy podobnych plakatów w Opolu rozwieszonych było więcej. Na tę chwilę ciężko także powiedzieć, czy i co może grozić osobom, które je rozklejały.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Najprawdopodobniej jeszcze w czwartek sprawą zajmą się dochodzeniowcy i prokuratura.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast





W dyskusji: 449
Skoro za morderstwo dostaje się 15 i tyle samo grozi "panom ogrodnikom" :D
Jarosław Kaczyński ukończył w 1971 roku prawo. Potem zrobił doktorat podejmując "bardzo ważny" temat - "Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą." Dzięki temu ten błyskotliwy człowiek dostaje pracę na stanowisku - starszego bibliotekarza. Od tamtej pory Pan Kaczyński nigdy w życiu już nie pracował - chyba, że się mylę? A ile osób kończących prawo marzy o pracy w Bibliotece. Ludzie się śmiali z Leppera, który z rolnika stał się Premierem, pozwólcie zatem, żeby teraz rządził w Polsce bibliotekarz.
Jarosław Aleksander Kaczyński (ur. 18 czerwca 1949 w Warszawie) – polski polityk centroprawicowy, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość, poseł na Sejm RP, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego, od 14 lipca 2006 do 16 listopada 2007 Prezes Rady Ministrów.
Doktor nauk prawnych, brat bliźniak Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego.
Studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w 1971 na Wydziale Prawa i Administracji uzyskał stopień magistra, a następnie 8 grudnia 1976 r. również na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego obronił pracę doktorską Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą. W latach 1971-1976 był zatrudniony jako pracownik naukowy w Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego. W latach 1976-1981 pracował jako adiunkt na Uniwersytecie Warszawskim w filii w Białymstoku.
Od lat 70. był zaangażowany w działalność opozycyjną, współpracował z Komitetem Obrony Robotników oraz w latach 80. z Komitetem Helsińskim. Był pracownikiem Biura Interwencji Komitetu Samoobrony Społecznej KOR, gdzie zajmował się m. in. przypadkami morderstw dokonanych przez funkcjonariuszy MO i SB. W latach 80. był członkiem oraz doradcą podziemnych władz krajowych NSZZ "Solidarność", między innymi w 1980 był sekretarzem Krajowej Komisji Wykonawczej, a w latach 1981-1982 kierownikiem działu w Ośrodku Badań Społecznych Regionu Mazowsze. 27 września 1981 był jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległość".
Myszka: ja się nie gubię,tylko jeden ma doktorat i drugi:))Jeden się wykształcił a drugiemu dali:))
Lech Wałęsa był agentem SB o numerze ewidencyjnym 12535 zarejestrowanym 29 XII 1970 jako tajny współpracownik "Bolek" i zwerbowanym prawdopodobnie 19 XII 1970 na zasadzie dobrowolności przez kpt. SB Edwarda Graczyka. Wyrejestrowano go z ewidencji operacyjnej SB 19 VI 1976 z powodu "niechęci do współpracy".
"Bolek" przekazywał SB m.in. informacje o nastrojach na wydziale W-4 stoczni, okolicznościach podpalenia siedziby PZPR w Gdańsku, o odszkodowaniach za grudzień 1970 r, o próbie zakłócenia pochodu 1 maja w 1971 r. Ponadto identyfikował na filmie uczestników protestu grudniowego.
"Bolek" donosił także na kolegów z pracy. Łącznie donosy objęły co najmniej 24 osoby, a przede wszystkim Józefa Szyllera. W rezultacie ofiary donosów były w rozmaity sposób prześladowane i szykanowane.
"Bolek" kontaktował się z trzema oficerami SB – kpt. Edwardem Graczykiem, kpt. Henrykiem Rapaczyńskim i kpt. Zenonem Ratkiewiczem. W spotkaniu kontrolnym z "Bolkiem" wziął również udział kpt. Czesław Wojtalik. Donosy przekazywane były także za pośrednictwem rezydenta SB na terenie Stoczni Gdańskiej kpt. Józefa Dąbka.
"Bolek" był oceniany pozytywnie przez funkcjonariuszy SB. Zwracano uwagę na jego punktualność, zdyscyplinowanie, chęć współpracy, skrupulatność, pomysłowość i zaangażowanie. Wykonywał zadania operacyjne także w trakcie choroby.
Nie ważne kto wygra wybory czy to będzie pis,po,lpr czy psl ważene jest tylko to że trzeba zmian wielkich zmian / PRZY KORYCIE/ bo cała polityka tylko do tego się sprowadza!!!
Nie ważne co mają robić ważne żeby koryto było pełne- no chyba że się mylę??