- Autor: Greg
- Wyświetleń: 10264
- Dodano: 2010-11-14 / 10:18
- Komentarzy: 296
Ostatni dzień "z dymkiem" w pubie
- Nie zamierzamy obchodzić w żaden sposób zakazu. Klienci, żeby zapalić, będą wychodzić na dwór. Powstaje jednak pytanie, co mam zrobić jako właściciel, jeśli jednak klient zapali papierosa w lokalu - donieść na niego policji? - zastanawia się Krzysztof Szpunar, szef Highlandera oraz Rampy. - Myślę, że nie stracimy dotychczasowej klienteli, która przyzwyczaiła się do towarzystwa, obsługi czy muzyki. A być może pojawią się nowi goście, których dotychczas zniechęcał właśnie zapach dymu tytoniowego - dodaje.
Żeby utworzyć salę przeznaczoną dla osób palących, lokal musi jedną z sal zamknąć i zainstalować w niej urządzenia wentylacyjne, które mają zapobiec przedostawaniu się dymu papierosowego do innych pomieszczeń. Takiej możliwości w wielu mniejszych pubach nie ma.
Zobacz także Kierowca ciężarówki i rowerzystka zginęli na miejscu. 19-latek z opolskiego został ranny
Od poniedziałku całkowity zakaz palenia będzie obowiązywał m.in. w zakładach opieki zdrowotnej, szkołach, na dworcach, w obiektach kultury i sportu. Niektóre zakłady pracy będą mogły tworzyć palarnie - czyli w myśl ustawy wyodrębnione konstrukcyjnie od innych pomieszczeń i ciągów komunikacyjnych pomieszczenia z wentylacją i odpowiednim oznaczeniem.
Przestrzeganie antynikotynowej ustawy mają sprawdzać inspektorzy sanepidu - za złamanie zakazu palaczowi będzie grozić kara grzywny do 500 złotych. Natomiast, gdy właściciel obiektu nie umieści informacji o zakazie palenia tytoniu może zapłacić karę do 2000 złotych.
Całkowity zakaz palenia w lokalach gastronomicznych, bez możliwości utworzenia palarni w 2004 roku jako pierwsza wprowadziła Irlandia. Później dołączyła także Szkocja, Walia, Irlandia Północna, Angli, Grecja i Turcja. Polska dołączy do 25 państw Europy, w których przepisy dopuszczają możliwość utworzenia palarni.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 296
- Czy nie może pan obejść się bez papierosów? Czy sprawiają panu aż taką przyjemność?
- Oczywiście. Ilekroć zapalę, teściowa wychodzi z pokoju.
E-papieros nie jest wyrobem tytoniowym, więc nie podlega ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Jego używania nie zabrania też nowelizacja ustawy, która 15 listopada wchodzi w życie. Skoro przepisy nie zakazują korzystania z takich urządzeń, to jest ono dopuszczalne.
E-papieros nie jest wyrobem tytoniowym, więc nie podlega ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Jego używania nie zabrania też nowelizacja ustawy, która 15 listopada wchodzi w życie. Skoro przepisy nie zakazują korzystania z takich urządzeń, to jest ono dopuszczalne.
Pracodawca mógłby zabronić używania e-papierosów, jeśli wydychane po jego użyciu powietrze zawierałoby szkodliwe substancje. Badania potwierdziły jednak, że są one wolne od takich związków, w tym od nikotyny.
– Osoby korzystające z e-papierosów wydychają parę wodną. Współpracownicy osób używających takich urządzeń nie są więc narażeni na bierne palenie – tłumaczy prof. Kazimierz Roszkowski-Śliż z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.
Podkreśla, że z medycznego punktu widzenia jest to taki sam produkt nikotynozastępczy jak np. gumy do żucia lub plastry. Dlatego ustawodawca nie zdecydował się na ustawowe ograniczenie korzystania z tych urządzeń, mimo że podczas prac nad nowelizacją posłowie rozważali taką możliwość.
Prawnicy podkreślają, że zakaz używania e-papierosów ograniczałby jednocześnie prawo pracowników do swobodnego zachowania. Jego wprowadzenie oznaczałoby, że firma ma też prawo zabronić używania np. lekarstw i kosmetyków o intensywnym zapachu lub gumy do żucia, która ma zastąpić palenie papierosów. W tym drugim przypadku narażenie pracowników na kontakt ze szkodliwymi substancjami byłoby wyższe niż w przypadku korzystania z e-papierosów (gumy takie zawierają bowiem niewielkie dawki nikotyny).
Pracownik może zatem używać elektronicznych papierosów w czasie pracy. Nie przysługuje mu jednak z tego tytułu przerwa w pracy. Korzystanie z takich urządzeń nie powinno mieć zatem wpływu na organizację pracy.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Ostatnie badania wskazują na związek wymuszonego biernego palenia z zawałem serca. Inne badania wykazały, że dzieci z rodzin palaczy mają osłabiony układ odpornościowy
i częściej chorują. Palacz nie wdycha wszystkich szkodliwych substancji sam. Każdy, kto znajduje się w pobliżu palacza, wdycha te same związki chemiczne. Bierne palenie może być również bardzo szkodliwe dla zdrowia. Swego czasu prasa podała informację o śmiertelnym zatruciu dymem tytoniowym noworodka przez niefrasobliwych rodziców. Żony palących mężów chorują dwukrotnie częściej na raka płuca niż partnerki mężczyzn niepalących.