- Autor: Greg
- Wyświetleń: 10729
- Dodano: 2010-11-03 / 14:29
- Komentarzy: 89
7-letni Grześ odpoczywa po operacji ręki
Nieszczęśliwy wypadek miał miejsce wczoraj około godziny 10:30 w Antoniowie. 7-letni Grześ bardzo chętnie spędzał wolny czas u dziadków. Tak było i wczoraj - chłopiec chciał pomóc dziadkowi, który ciął drewno piłą mechaniczną - tzw. krajzegą. W pewnym momencie podbiegł do dziadka i włożył dłoń pod ostrze pracującej maszyny. Szczęście w nieszczęściu, że chłopiec miał założoną rękawicę ochronną - być może to ona uratowała go przed poważniejszymi obrażeniami.
Grzesia przywieziono do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu, gdzie opatrzono ranę ciętą dłoni i skierowano chłopca do Szpitala Wojewódzkiego. -Wręczono nam do ręki skierowanie i kazano jechać własnym samochodem. Dopiero, gdy syn zaczął wyraźnie opadać z sił zdecydowano, że Grzesia przewiozą do szpitala przy Katowickiej karetką - opowiada pani Mariola, mama 7-latka. - W Szpitalu Wojewódzkim rozpatrywano, czy nie wysłać syna do specjalistycznej placówki w Trzebnicy, ale ostatecznie lekarze zdecydowali, że będzie operowany w Opolu - dodaje mama chłopca.
Zobacz także Ostatni dzień Master Truck. Przed publicznością pokazy i finałowa gala FOTO WIDEO
Lekarze są bardzo ostrożni w rozmowach na temat tego, jak będzie pracować ręka chłopca, gdy się zagoi. Mama chłopca usłyszała od nich, że jest szansa, że Grześ będzie mógł poruszać czterema palcami dłoni - nie wiadomo na razie, czy sprawny będzie też kciuk.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 89
Tzw. krajzega. GDZIE "tak zwana"? W Niemczech. Ja wiem, że Opolszczyzna to Vaterland II, ale jeśli już nawet musi jeden z drugim używać makaronizmów, to niech to będzie właściwie - krajssega (fonetycznie). W dodatku od kiedy piła mechaniczna to krajssega? Piła łańcuchowa też jest mechaniczna, a nie ma nic wspólnego z kreissegą (tarczową dla niekuamtych). Autor wychodzi z bezsensownego założenia, że jeśli każda świnia to zwierzę, zatem każde zwierze jest świnią.Sylogistyka się kłania.
Dalej.Skąd ten idiotyczny wniosek, że rękawica ochronna pomogła w uratowaniu ręki? Jest dokładnie odwrotnie. Gdyby nie ta rękawica, to być może nie doszłoby wcale do pochwycenia ręki, lub do jej powierzchniowego zdrapania. Statystyka wypadków tego typu (jak pochwycenie przez piłę, frez, czy inny podobny element szybki) mówi, że zazwyczaj uszkodzenie powstało przez pochwycenie tkaniny i wciągnięcie ręki dalej. Tutaj kłania się logika i... statystyka.
I jeszcze takie coś: Matka usłyszała, że jest szansa, że łebek będzie poruszał palcami. Rzeczywiście. Wypowiedź godna kuglarzy, co się wzięli za żonglowanie ostrymi nożami i zaraz zabezpieczają się idiotycznymi tekstami przed konsekwencjami swego możliwego partactwa.
To tyle "a propo konia" jak mawiał pewien starożytny Rosjanin chcąc zmienić temat.
Rodzice tego chłopca musieli przeżywać horror kiedy widzieli swojego synka tak strasznie cierpiącego. Ta cała sytuacja z tymi szpitalami to okropne, no i ta jazda własnym samochodem do Opola. Myślę że sprawa potoczyłaby się inaczej gdyby od samego początku została wezwana karetka na miejsce wypadku. Sama musiałam ją już dwa razy wzywać i w ciągu 8 minut była na miejscu. W ostatnich miesiącach zdarzyło się tyle wypadków pod Ozimkiem i karetka zawsze była na czas i ratowała życie ! I w tym przypadku też by pomogła. Może chłopczyk zostałby zaraz przewieziony do Opola. Oglądając reportaż w tv trochę jestem zdziwiona że po operacji matka chłopca nie mówiła o sukcesie że rączkę uratowano tylko,o szpitalach. Przecież gdyby lekarze nie zrobili tego co zrobili to może chłopczyk zostałby bez ręki. Ja na miejscu tej matki podziękowałabym , a nie krytykowała. I jeszcze coś dodam: czasami warto poczekać i cieszyć się że operacja przeszła bez komplikacji. Chłopczykowi życzę żeby rączka się szybko zagoiła, a rodzicom siły. To mogło się zle skoczyć !!!
Maleńki zycze szybkiego powrotu do zdrowia,i do pełnej sprawnosci! Trzymam kciuki !!!