- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 8787
- Dodano: 2023-12-20 / 09:30
- Komentarzy: 2
Wojciech K. czeka na proces w areszcie. Grozi mu dożywocie
We wtorek 19 grudnia około godziny 16.30, podejrzany Wojciech K. został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Opolu, gdzie odbyło się posiedzenie aresztowe. Wcześniej przedstawiono mężczyźnie trzy zarzuty - zarzut zabójstwa 18-letniego mężczyzny, zarzut usiłowania zabójstwa 32-latka oraz uszkodzenie mienia. Do żadnego z tych czynów 46-latek się nie przyznał.
W Prokuraturze podczas przesłuchania rano zeznał, że w czasie kiedy doszło do zbrodni spał w domu razem z żoną i małoletnią córką. Prokuratura nie dała wiary jednak tym wyjaśnieniom i wystosowała wniosek o tymczasowe aresztowanie byłego policjanta z Opola.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
- Sąd Rejonowy w Opolu zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec Wojciecha K., na okres 3 miesięcy. Podejrzany pozostaje pod zarzutami dokonania zbrodni zabójstwa przez ugodzenie nożem w klatkę piersiową 18-latka oraz próbę zabójstwa drugiego z pokrzywdzonych. W ocenie Sądu zostały spełnione przesłanki ogólne, że podejrzany dopuścił się tego czynu, jak i szczególne, że podejrzany pozostając na wolności będzie utrudniał tok śledztwa między innymi na grożącą mu surową karę pozbawienia wolności, czyli dożywocia - mówi Daniel Kliś, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Opolu.
W Tarnowie Opolskim mężczyzna ten znany był jako "wybuchowy, impulsywny rozrabiaka" - tak twierdzą mieszkańcy, którzy zechcieli porozmawiać z naszymi dziennikarzami. - Krzyki i dziwne towarzystwo wokół było na porządku dziennym. Każdy, kto to słyszał czy widział to wolał się trzymać z daleka. Ciężko uwierzyć, że człowiek może być zdolny pchnąć kogoś nożem w pierś, w serce. Wprawdzie mówiło się, że w końcu się coś złego stanie no i się stało. Przewidzieć zbrodnię jest ciężko. Nikt nie wie, co człowiekowi w głowie siedzi i kiedy to wybuchnie - mówi jedna z mieszkanek Tarnowa Opolskiego.
Druga rozmówczyni potwierdza, że zaczęła się bać z uwagi na szereg niebezpiecznych wydarzeń w regionie i w Polsce, właśnie z użyciem niebezpiecznego narzędzia. - Tarnów Opolski to małe miasteczko, ale jednak miasteczko. Wszyscy tutaj znają się choćby z widzenia, informacje rozchodzą się bardzo szybko. Nie trudno ustalić kto gdzie przebywa, z kim się zadaje i czy ma coś przysłowiowego z głową. Po tym incydencie jednak zaczęłam z obawą oglądać się za siebie. To nie pierwszy przypadek z napaścią, kolejny w tym miesiącu w województwie. Mam dzieciaki, które są w wieku wczesnoszkolnym, chodzą same do sklepu, do szkoły. Zaczęłam bać się o ich zdrowie i o to, że komuś mogą zajść za skórę i po prostu stanie się im krzywda - mówi kolejna osoba, która nie chce zdradzać swojego imienia.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola




W dyskusji: 2