To było znakomite spotkanie w wykonaniu siatkarek Nicoli Vettoriego - chociaż na początku pierwszego seta stało się to, co zbyt często się przytrafia UNI, czyli strata wysokiej przewagi (z 6:2 na 8:8), ale w tym przypadku momentalnie odzyskały kontrolę i do szesnastu wygrały tę partię.
W kolejnej nie było tak różowo - przynajmniej do trochę ponad połowy tego seta. Do stanu 17:15 dla Tarnowianek wydawało się, że to przyjezdne wyrównają rezultat meczu. I wtedy miejscowe pokazały prawdziwy siatkarski pazur, gdyż pozwoliły zdobyć rywalkom od tego momentu jedynie punkt, przy swoich aż dziesięciu i było już 2:0.
Trzecia odsłona meczu to już prawdziwy koncert gry opolanek. Od stanu 3:3 wygrywały 6:3, następnie 10:5 i gdy już zbliżało się małe załamanie rezultatu (10:8), to ponownie gospodarze się "odpalili" i nagle zrobiło się dziewięć punktów przewagi (17:8) a nawet przewaga osiągała dwucyfrowe liczby (23:11), ale ostatecznie zakończyło się tak jak w pierwszej partii - do szesnastu.
UNI Opole - Grupa Azoty Akademia Tarnów 3:0 (25:16, 25:18, 25:16)
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
neon: Napisał postów [3018], status [Szycha]
Odsłony są w teatrze,sety są w siatkówce.