- Autor: Greg
- Wyświetleń: 12207
- Dodano: 2010-09-23 / 10:08
- Komentarzy: 110
Masa Krytyczna przejechała ulicami Opola
"My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem" - to idea, jaka przyświeca organizatorom Masy Krytycznej. Wczoraj ulicami Opola przejechało około 200 rowerzystów, na prawie godzinę wstrzymując ruch samochodów.
- Nasze miasto jest niewielkie, teren płaski o w miarę regularnych kształtach - to idealne warunki do stworzenia dobrej i efektywnej sieci dróg rowerowych. Niestety istniejące drogi to tylko krótkie odcinki, którymi nie można dojechać z osiedli do centrum - tłumaczy Bogumił Siewruk, który od lat propaguje rower jako środek codziennego transportu.
Zobacz także Upadek motocykla. Pasażerka została zabrana do szpitala
Siewruk dodaje, że nawet jeśli powstają ścieżki rowerowe, to często są one źle projektowane. - Czasem zakręt na takiej ścieżce ma prawie 90 stopni, innym razem na środku wyrasta latarnia czy drzewo. Nic dziwnego, że czasem rowerzysta woli ryzykować i jechać ulicą, mimo że obok prowadzi droga dla rowerów - dodaje.
- Rowerzystów może być u nas kilka razy więcej niż dziś - trzeba im tylko stworzyć warunki do przemieszczania się. A wtedy na pewno rozwiąże się część problemów komunikacyjnych miasta - zapewnia Bogumił Siewruk.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 110
Wracaliśmy akurat z urlopu w Ustce. Było upalne popołudnie. Żar wprost lał się z nieba na nasze opalone ciała. mój facet ubrany był we flanelową koszulę, bahamskie spodenki a na głowie dzierzył słomkowy kapelusz. Ja miałam na sobie strój kapielowy prosto z H&M, nakremowane ciało oraz buciki od DIORA. Posuwaliśmy się naszym Porsche. Ogólnie klimat full wypasik, spoko loko luzz i spontan. W pewnym momencie od tyłu z zaskoczenia wyprzedził nas rządowy BMW. Po prostu nam śmignął. Mój facet jak to zobaczył to dostał białej gorączki. Kłykcie mu pobielały, zaczął wywracać oczami i toczyć piane z ust. Wkurzył się niesamowicie. Włączył turbo i szepnął sam do siebie JESZCZE CIE DORWE. Przyśpieszył do 234 km/h, dogonił go... polityk próbował się bronić ale nie miał szans z naszym Porsche. Mój facet wykorzystał mo moment zagapienia i sprawnym manewrem wziął go na prostej. Potem zatrzymał się i poczekał na polityka. Ten jak zobaczył że mój facet się zatrzymał i czeka na niego sam też zatrzymał się, wysiadł z BMW podszedł do mojego faceta i... uściskał go krzycząc MORDO TY MOJA. TEGO DNIA NIE ZAPOMNE DO KOŃCA ŻYCIA.
- Nie ma pani powietrza w tylnym kole!
A blondynka na to:
- Tak, to prawda, ale tylko na dole...
****************
Proszę pani! Pani pies goni jakiegoś faceta na rowerze!
- Niemożliwe! Mój pies nie umie jeździć na rowerze.
****************
Syn milicjanta dostał dwóję z geografii, bo nie wiedział, gdzie leży Afryka. Po powrocie do domu spytał ojca. Ten zbił syna za złą ocenę i powiedział, że odpowie jutro. Na drugi dzień pyta o to swojego przełożonego. Ten drapie się po głowie i mówi:
- Musi być gdzieś niedaleko, bo u nas na warsztatach pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem.
Kto słyszał by w bagażniku instalować poduszki powietrzne.
Heheh nie no zartuje tak sobie Bo mnie tu zaraz w przerzutki Wkreca;););)...
Niestety, Miejski Zarząd Dróg to beton nie do ruszenia - nawet policjanci z drogówki pukają się w czoło, gdy słyszą o ich pomysłach...