- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5390
- Dodano: 2010-09-11 / 16:53
- Komentarzy: 47
Greenpeace namawia do ratowania Puszczy Białowieskiej
- To absurdalne, że jedynie 16 procent Puszczy Białowieskiej objęte jest terenem parku narodowego. Pozostała część jest również bardzo cenna, musimy ją ochronić - mówi Anna Rączkowska z Greenpeace. Zaznacza, że od 10 lat nie powstał w Polsce żaden nowy park narodowy ani nie został poszerzony żaden z istniejących.
Organizatorzy akcji "I love puszcza" podkreślają, że zmiany w istniejącym prawie są niezbędne, ponieważ dziś politycy mają za dużo możliwości blokowania inicjatyw ekologicznych. Polityka i pieniądze wygrywają z unikalną na skalę świata przyrodą. - A przyrody, zielonych płuc Polski nie da się przeliczyć na pieniądze - tłumaczy Rączkowska.
Zobacz także Ratownicy wyciągnęli mężczyznę z Jeziora Dużego. Ponad godzinę walczyli o jego życie
Wolontariusze Greenpeace zbierają podpisy w całej Polsce. Na zebranie 100 tysięcy mają czas do listopada.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
5 listopada
Strzały podczas kontroli drogowej w Wysokiej. Policja szuka kierowcy BMW
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
6 listopada
Pracownice sklepu miały wynosić towar i zabierać utarg. Straty przekroczyły 22 tysiące złotych

W dyskusji: 47
Po wielu latach spojrzał Bóg znów na ziemię i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy.
Postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
- "Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci,
i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześlę wielki deszcz".
Noe nie był zachwycony. Znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na barce, bez telewizora iz tymi wszystkimi zwierzętami.
Był jednak posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc.
Noe siedział w ogródku i płakał, bo nie miał Arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał,
- "Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?"
Noe odpowiedział:
"Panie, coś mi uczynił? Na początek musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, ze chcę budować stajnię dla baranów.
Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów. W budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć.
Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę.
Budowa stoczniw terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty.
W tej chwili chodzi o to, że w planach nie są uwzględnione systemy dogaszenia pożaru. Na moją uwagę, że będę przecież otoczony wodą,
przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduję statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić,
że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do dymisji.
Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony wodą, to według przepisów unii, kazali mi z ministerstwa marynarki
wojennej złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych.
Zdrzewa cedrowego musiałem też zrezygnować -nie wolno go już używać ze względów ekologicznych i traktować jako surowiec.
Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości, ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać
o zasadzenie nowych drzew, w odpowiedniej ilości, zgodnie zprzepisami UE. Na moją wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu
sadzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę, tym razem z województwa. Krótko mówiąc -dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo,
znalazłem nawet sporo cieśli do budowystatku, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę ich opłacić wg taryfy,
to rozpoczęli strajk. Budowa Arki znów się odwlekła. W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Wtedy pojawił się związek ochrony zwierząt
i zabronił mi transportu jeleni w okresie rykowiska (zarządzenie UE, Nr 733/6/987). Poza tym musiałem podać cel transportu tych zwierząt.
Jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47 mego podania, a ministerialni adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające.
Działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt.
Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do sądu, twierdząc, że buduję prywatne ZOO bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać,
arka nie gotowa, a Ty już zesłałeś deszcz."
W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział:
"Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?"
Bóg odpowiedział: " Nie trzeba. To załatwi unijna biurokracja !!!
nawet niemcy wszystko zabetonowały a teraz próbują wrócić do natury ale że nie wszystko da się uratować to sięgają po nasze