- Autor: Greg
- Wyświetleń: 6536
- Dodano: 2010-09-07 / 10:22
- Komentarzy: 105
Złodziej wytrzeźwiał i oddał skradzione komputery
W poniedziałek o godzinie 9:00 prudniccy funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce kradzieży, jaka miała miejsce w nocy w jednej z instytucji w Prudniku. Kilkanaście godzin później, około godziny 2:15 do komendy policji w Prudniku przyszedł sprawca kradzieży komputerów. Mężczyzna wyjaśnił, że w nocy z 4 na 5 września razem z innymi osobami pił alkohol. Dla zabawy postanowili pochodzić po dachach pobliskich budynków. Na jednym z dachów zauważyli niezabezpieczony właz, przez który weszli do biura i ukradli komputery. Gdy złodziej wytrzeźwiał, postanowił zgłosić się na policję i zwrócić skradzione przedmioty.
- 21-letni mężczyzna zeznał, że w chwili kradzieży był pijany i nie zastanawiał się nad konsekwencjami swojego czynu. Sprawca za dokonanie kradzieży odpowie przed sądem, który oceni czy zasługuje na złagodzenie kary. Za kradzież grozi do 5 lat więzienia - informuje mł. asp. Piotr Pogoda z Komendy Powiatowej Policji w Prudniku.
Zobacz także Wypadek na DK46. Siedem osób rannych. Droga jest zablokowana. LPR w akcji
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie


W dyskusji: 105
no i powinien zostać szefem ochrony tej instytucji.
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?
ale prawda jest taka że takiemu właśnie dowalą w naszym chorym kraju.
Znalazłem portfel jakaś legitymacja dowód zdjęcie chłopaka itd
nie miałem ochoty szukać danej osoby wbijam na komendę mówię gdzie znalazłem itd ponad godzinę straciłem plus miesiąc zgłaszając się w prokuraturze bo okazało się że w portfeliku było 150zł nawet właścicielka nie chciała tego ciągnąć i na sam koniec napisała oświadczenie że nie jest pewna czy wogóle tam była jakaś kasa,po 3 latach przyszedł papier o umorzeniu