• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 2014
    • Dodano: 2023-08-07 / 20:10
    • Komentarzy: 4

    Coraz więcej samobójców wśród dzieci. Brakuje rąk do pomocy

    Coraz więcej samobójców wśród dzieci. Brakuje rąk do pomocy

    (Fot. iStock)

    Policyjne dane porażają: w 2022 roku codziennie jedno dziecko odbierało sobie życie. Jeśli to tempo utrzyma się i w tym roku, to we wrześniu do szkoły nie wróci blisko setka dzieciaków.

    Według danych Komendy Głównej Policji w ubiegłym roku życie próbowało odebrać sobie 2093 dzieci do 18 roku życia. Skutecznie zrobiło to 467.

    Jeśli w tym roku będzie podobnie, to tylko po tych wakacjach - jak policzył portal pulshr.pl - do szkół nie wróci co najmniej 88 dzieci. Aż tyle skutecznie odbierze sobie życie. Taką próbę podejmie jednak aż 407 osób. A są to dane - podkreśla w rozmowie z portalem prof. Ewa Mojs, neuropsycholog i psycholog kliniczny z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu - mocno niedoszacowane.

    Obecnie według szacunków w Polsce pomocy psychologicznej i psychiatrycznej potrzebuje aż 630 tys. dzieci.

    Niewiedza, obojętność, brak pieniędzy

    Dlaczego sytuacja jest aż tak zła? Jak powiedziała serwisowi prof. Ewa Mojs, powodem może być ograniczony dostęp do pomocy psychologiczno-psychiatrycznej. Z drugiej strony - ludzka obojętność i ignorancja. Zarówno nauczycieli czy opiekunów, jak również najbliższych.

    Zobacz takze Do sądu przyszedł z matką. Sąd wydał wyrok w sprawie 31-latka ujętego przez łowców pedofili

    - Rodzice zajmują się swoimi problemami, a dzieci są pozostawione same sobie z tym wszystkim, co kłębi się w ich głowach - podkreśla prof. Mojs.

    I dodaje: - Dochodzi do sytuacji, że rodzice są przeszczęśliwi, kiedy dziecko siedzi w pokoju i godzinami patrzy w ekran komputera czy telefonu. Uważają, że zajmuje się samo sobą, a oni dzięki temu mają spokój. Nauczyciele, którzy powinni zareagować, kiedy dziecko zachowuje się inaczej, przechodzą obok niego obojętnie.

    Z kolei Jerzy Kłoskowski, prezes fundacji eFkropka, zwraca uwagę na niedofinansowanie psychiatrii dzieci i młodzieży. Jego zdaniem jest ona traktowana po macoszemu.

    - Otrzymuje zdecydowanie mniej pieniędzy niż ma potrzeb - podkreśla w rozmowie z pulshr.pl. - Mimo ogromnego wzrostu liczby pacjentów nikt nie remontuje oddziałów, nikt nie otwiera nowych, a nawet jeśli, to są to pojedyncze przypadki. Nikt też nie buduje nowych publicznych szpitali - zauważa.

    I zastrzega: - Inwestycja fundacji TVN Nie Jesteś Sam, która z Centrum Zdrowia Dziecka buduje Centrum Psychiatrii i Onkologii Dzieci i Młodzieży, to przecież inwestycja prywatna, finansowana ze zbiórek.

    Mamy za mało psychiatrów dziecięcych

    Zobacz takze Przed nami finał 53. Lata Kwiatów. Wieczorem koncert Ich Troje

    Kolejny problem, który wskazują specjaliści, to zbyt mała liczba psychiatrów dziecięcych. Z danych Izby Lekarskiej wynika, że w Polsce jest ich 571, z czego 543 czynnych zawodowo (dane z kwietnia 2023).
    To, jak policzył UNICEF, o połowę mniej, niż wynoszą standardy Światowej Organizacji Zdrowia. W niektórych województwach na jednego psychiatrę dziecięcego przypada aż 1000 pacjentów.

    Nie ma chętnych do pracy w tym zawodzie, mimo że stawki za wizyty prywatne nie są niskie. Jak ustaliła psychiatriadziecieca.pl, średnia cena za poradę wynosi 120-150 zł. W większych miastach - 200-250 zł.

    Za spotkanie z psychiatrą z tytułem profesora zapłacimy już 300 zł, jeszcze więcej, bo 400-500 zł, za wizytę domową lekarza psychiatry.

    Co więcej, Ministerstwo Zdrowia zaliczyło psychiatrię dzieci i młodzieży do dziedzin priorytetowych. To zaś wiąże się z wyższym wynagrodzeniem dla lekarzy już w trakcie specjalizacji.

    Ważne są nie tylko pieniądze

    Tyle że - jak podkreśla prof. Ewa Mojs - w psychiatrii nie chodzi o pieniądze.

    - Praca z dziećmi z zaburzeniami psychicznymi to po prostu bardzo trudne zadanie. Nie każdy ma predyspozycje, żeby to robić - mówi portalowi. - Do tego rozwiązywanie problemów psychicznych dzieci polega na pracy z całą rodziną, a rodzice nie zawsze chcą współpracować. Już na wejściu zastrzegają, że nie chcą, żeby ich dzieci były leczone farmakologicznie. Uważają, że wtedy pozwolą zrobić z dziecka "wariata".
    reklama

    Forum

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2023-08-08 06:03:39 [188.146.104.*] id:1663025  
    Gargamel80: Napisał postów [311], status [młodszy wyjadacz] Reputacja
    Z tego wniosek, że uratuje nas wszystkich skompromitowana fundacja TVN, a nie dodatkowe 200 mln złotych na psychiatrię dziecięcą w tym roku o których nie ma ani słowa.

    Nick:
    Treść:
    Pokaż - Ukryj  Odpowiedzi [1]
    2023-08-08 17:47:38 [5.173.57.*] id:1663050  
    KubaXY: Napisał postów [3401], status [Szycha] Reputacja
    A co, leczyc sie chcesz na dzieciecej psychiatrii baranie ?
    2023-08-08 00:02:19 [89.64.47.*] id:1663024  
    Szubrawca: Napisał postów [425], status [maniak] Reputacja
    Więcej zdalnej nauki, lockdownów i pseudopandemii, a na pewno będzie lepie. Koleja krew na rękach ministra propagandy i nagłej śmierci oraz mateuszka kłamczuszka sługusa agendy światowej

    Nick:
    Treść:
    2023-08-07 23:40:01 [188.123.205.*] id:1663022  
    ombre: Napisał postów [21185], status [VIP] Reputacja
    Widzę że gaz i donpedro nie mają nic do powiedzenia w tym temacie jak np wina Tuska.

    Nick:
    Treść: