- Autor: News4media
- Wyświetleń: 6430
- Dodano: 2023-07-23 / 20:00
- Komentarzy: 15
Płaca minimalna. Radość pracowników studzą pracodawcy. Będą zwalniali?
Pracodawcy i związkowcy nie dogadali się w sprawie płacy minimalnej. Ci pierwsi apelował o umiar i zwolnienie tempa wzrostu najniższej krajowej. Ci drudzy domagali się podwyżki płacy minimalnej do 4350 zł oraz 24 proc. podwyżki dla budżetówki.
Oznacza to, że w 2024 r. gwarantowana płaca minimalna wzrośnie od stycznia do 4242 zł (z obecnych 3600 zł), a od lipca do 4300 zł, czyli - jak proponował rząd - o 20 proc.
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
Pracodawcy tego nie wytrzymają
To zła wiadomość dla pracodawców, dobra - dla rządu. 4242 zł płacy minimalnej brutto dla pracownika - jak policzyła "Rzeczpospolita" - to ok. 5111 zł dla przedsiębiorcy, który te pieniądze będzie musiał wyłożyć. Różnica trafi do ZUS, NFZ i budżetu państwa.
To nie wszystko, bo swoje będzie musiał oddać także pracownik. Jeśli w tym czasie nie zmienią się przepisy podatkowe, to na rękę dostanie on 3222 zł miesięcznie (o 513 zł więcej niż w tym roku).
Ekonomiści ostrzegają, że takie działania rządu mogą zakończyć się zwolnieniami i zwiększyć szarą strefę.
- Tak wysoki wzrost płacy minimalnej oznacza, że rośnie ona dwukrotnie szybciej niż płace w gospodarce - ocenia Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, cytowany przez pulshr.pl. - Apelujemy, zanim nie jest za późno, o zmianę mechanizmu liczenia płacy minimalnej.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
Związkowcy: Niech zajmie się nimi rząd
Grzegorz Sikora, dyrektor ds. komunikacji w Forum Związków Zawodowych (FZZ), uważa, że nawet jeśli podwyżki wynagrodzeń spowodują zwolnienia w małych i średnich przedsiębiorstwach, to nie jest to argument na rzecz zmiany mechanizmu naliczania płacy minimalnej. W tej sytuacji to państwo powinno wziąć za to odpowiedzialność, bo... - Tylko budżet państwa zyskuje na inflacji - podkreśla w rozmowie z money.pl.
Związkowcy z jednej strony martwią się o pracodawców z małych i średnich firm, bo mogą oni nie udźwignąć 20-procentowej podwyżki płacy minimalnej i będą zwalniać. Z drugie proponują jeszcze wyższą podwyżkę.
Chcą, żeby od stycznia 2024 płaca minimalna wzrosłą nie 4242 zł brutto miesięcznie, ale 4300 zł, a od lipca nie 4300, ale 4540 zł brutto.
I apelują do premiera o dialog pomiędzy rządem a pracodawcami w sprawie zastosowania "(...) mechanizmów wsparcia dla firm, które z powodu rosnących kosztów mogą mieć problemy z utrzymaniem zatrudnienia w 2024 roku".
Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny
Pracodawcy bronią pracowników budżetówki
Powodów do zadowolenia z powody podwyżki płacy nie mają pracownicy budżetówki: ich wynagrodzenia mają wzrosnąć w 2024 r. mniej, niż wskaźnik inflacji, bo - jak proponuje rząd - o 6,6 proc. W ich obronie stanęli pracodawcy.
- Upominamy się o wyższą jakość usług publicznych i większe podwyżki dla państwowej sfery budżetowej - tak wyjaśnił stanowisko pracodawców prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, cytowany przez Radio ZET.
W propozycjach rządu - ocenił - widać wyraźną niekonsekwencję. Płaca minimalna ma wzrosnąć w 2024 roku o 20 proc., ze skutkiem dla pracodawców w wysokości 35 mld zł. W tym czasie podwyżki dla sfery budżetowej mają wynieść tylko 6,6 proc. przy skutkach finansowych poniżej 9 mld zł.
Zobacz także Wjechała wprost pod prawidłowo jadący samochód
Dlatego rząd powinien zweryfikować proponowane podwyżki wynagrodzeń w 2024 r. i podnieść je z 6,6 do 20 proc.
- Brak takiej decyzji będzie krzywdzący dla budżetówki - podkreślił Jacek Męcina.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA

W dyskusji: 15