- Autor: News4media
- Wyświetleń: 2184
- Dodano: 2023-05-15 / 17:17
- Komentarzy: 7
Wilgoć, grzyb, groźne instalacje. W takich mieszkaniach wciąż żyje sporo Polaków
Aż 11-17 proc. polskiego społeczeństwa mieszkało w tzw. warunkach substandardowych. Chociaż liczba takich mieszkań zmniejsza się, wciąż jest ich zbyt wiele. Lokale o niskim standardzie są głównie problemem gmin, bo większość to mieszkania komunalne lub socjalne. I to gminy powinny je remontować i modernizować, ale brakuje im na to pieniędzy.
Według NIK-u w większości skontrolowanych gmin przeprowadzano tylko część wymaganych kontroli budynków lub nie przeprowadzano ich w ogóle. Brak pieniędzy na remonty to główny powód, dla którego gminy nie dbają należycie o swój zasób mieszkaniowy. Choć samorządy mogą ubiegać się o zewnętrzne finansowanie na remonty, tylko co drugiej gminie się to udaje.
Zobacz także Opole uczciło 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
Grzyb, wilgoć, brak centralnego ogrzewania
Według Narodowego Programu Mieszkaniowego do 2030 roku liczba osób zamieszkujących mieszkania substandardowe powinna spaść do 3,3 mln. Tymczasem mieszkania o niskim standardzie to ponad połowa zasobu mieszkaniowego wśród skontrolowanych gmin.
Z blisko 700 budynków aż 554 powstało jeszcze przed 1945 rokiem, a co trzeci z nich został zbudowany jeszcze w XIX wieku. Niemal co trzecie mieszkanie w takich budynkach miało niski standard. Z około 3200 mieszkań ponad 2000 nie miało dostępu do WC, a w niektórych przypadkach - do sieci wodociągowej.
Często spotykane problemy to brak centralnego ogrzewania (co prowadzi do wilgoci i rozwoju grzyba), zagrożenia pożarowe (np. wadliwe instalacje elektryczne), brak wyraźnych tabliczek z nazwą ulicy i numerem albo niewłaściwe zachowania mieszkańców, które pogarszają stan budynku.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
W ocenie NIK wynika to z bierności gmin
W swoim raporcie NIK zwraca uwagę na bierność gmin. Samorządy wydają się pogodzone z fatalnym stanem swojego zasobu mieszkaniowego i niewiele robią, żeby go poprawić. Często pomijają kontrole stanu technicznego budynków, a nawet jeśli je przeprowadzają - nie wyciągają z nich wniosków.
Również rzadko przygotowują długoterminowe plany remontów, a jeśli już je mają, to ich nie realizują, tłumacząc się brakiem pieniędzy. Jednocześnie nie zawsze podejmują działania, który pomogłyby im zdobyć dodatkowe fundusze, czy skuteczniej ściągać zaległości czynszowe od swoich dłużników.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 7
Miało być tanio i dobrze. Jest drogo i pełno usterek. Tak opisują swoje mieszkania lokatorzy korzystający z rządowego programu Mieszkanie Plus, którzy jeszcze pół roku temu - jak ujęła to jedna z naszych rozmówczyń - myśleli, że złapali Pana Boga za nogi. Na kredyt mieszkaniowy ich nie stać, a wynajem na wolnym rynku jest drogi i bez perspektyw. Mieszkanie Plus miało dać dach nad głową za rozsądne pieniądze i własność za kilkanaście lat. Nic z tego. Sam czynsz jest już wyższy niż koszt wynajęcia mieszkania, a zaproponowana niedawno opłata "wykupienia" przekracza wysokość raty komercyjnego kredytu. Tak Mieszkanie Plus stało się mieszkaniem minus ... :[