40-letnia mieszkanka Bytomia próbowała przemycić z Holandii 5 kilogramów narkotyku. (Fot. KWP Opole)
9 sierpnia rano policjanci Centralnego Biura Śledczego wraz z funkcjonariuszami Izby Celnej w Opolu zatrzymali 40-letnią kobietę, która podróżowała rejsowym busem z Holandii do Polski. Policjanci zatrzymali podróżnych na opolskim odcinku autostrady A4, tuż przed wjazdem do Opola.
- W trakcie przeszukania bagaży przy użyciu psa służbowego, funkcjonariusze w torbie 40-latki znaleźli 5 kilogramów marihuany - informuje Tomasz Nowak z Izby Celnej w Opolu.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
Jak ustalili policjanci kobieta jest mieszkanką Bytomia. W trakcie swojej podróży była kurierem przewożącym narkotyki z Holandii do Polski. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość zabezpieczonego narkotyku może sięgać nawet 150 tysięcy złotych.
We wtorek decyzją Sądu Rejonowego w Opolu kobieta została tymczasowo aresztowana na okres trzech miesięcy. Za przewóz narkotyków w znacznej ilości zatrzymanej grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Opolu.





W dyskusji: 561
Projekt, którego autorami byli organizatorzy Marszu Wyzwoleni Konopi (parady zwolenników legalizacji marihuany i haszyszu), przewidywał również legalizację uprawiania na własne potrzeby konopi, z których wytwarza się marihuanę i haszysz,
Pod koniec maja organizatorom marszu udało się zebrać tysiąc podpisów, które są wymagane do zgłoszenia wniosku.
Inicjatywa wpłynęła na marszałka Komorowskiego na tydzień przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, lecz ten wytknął wnioskowi błędy formalne. Zgoda marszałka Sejmu jest konieczna, aby móc zacząć zbierać 100 tysięcy podpisów niezbędnych do skierowania projektu ustawy do Sejmu. Komorowski nie wyraził jednak zgody.
Ówczesny marszałek Sejmu, a dziś prezydent, zarzucił stronnikom legalizacji konopii brak kilku opinii prawnych, m.in. Krajowej Rady Diagnostyków Laboratoryjnych i Prokuratora Generalnego. Dał im dwa tygodnie na uzupełnienie wniosku.
– Obawiam się, że marszałek podjął taką, a nie inną decyzję w związku z wyborami. Nie chciał, by niewygodny temat pojawił się w trakcie kampanii – twierdzi Jędrzej Sadowski, autor projektu ustawy, cytowany przez portal tvp
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedlugo, kwiatuszku. Jutro bierzemy prysznic.
schwarzer afgane to jest cos dla smakoszy