- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 32414
- Dodano: 2010-07-17 / 20:20
- Komentarzy: 178
Utonął, wyciągając piłkę z wody
Na terenie żwirowni obowiązuje całkowity zakaz kąpieli, mimo to w trakcie upałów, czas spędzają tu tłumy mieszkańców okolicznych miejscowości. Do tragedii doszło podczas gry w piłkę dwójki małych dzieci. Gdy piłka uciekła im kilkanaście metrów od brzegu, poszedł po nią ich ojciec. W pewnym momencie stracił grunt pod nogami i zaczął się topić.
Po kilkudziesięciu minutach akcji, na prawie ośmiu metrach głębokości, płetwonurkom udało się odnaleźć ciało mężczyzny.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
- Dno tego akwenu jest bardzo nierówne, mamy tu liczne i bardzo strome urwiska i osuwiska - tłumaczy Piotr Nieckarz ze straży pożarnej w Nysie. Jak tłumaczy, do takich tragedii dochodzi tu co roku.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami




W dyskusji: 178
KONDOLENCJE DLA RODZINY
Niestety widzę, że większość robi sobie jaja z tragedii. Gdzie jest napisane, że nie umiał pływać?? Skoro było tak jak piszą, że stracił grunt pod nogami to mógł się zachłysnąć i pozamiatane. Do tego mały skurcz i już nie wypływasz. Czy tak trudno to zrozumieć? Wydaje mi się, że nie Wam ani nam osądzać kogokolwiek. Tym bardziej w obliczu takiej tragedii.
Zamiast się mądrzyć lepiej przestrzegać przed takimi miejscami.
totalna masakra dla dzieciaczków
każdy z nas poszedłby za tą piłką nie ważne czy kosztowała złotówkę czy 100 złotych inaczej poszły by za nią dzieciaczki, tylko szkoda że akurat bawili się w tym miejscu, tam naprawdę jest niebezpiecznie, z drugie strony gdyby stworzyli kilka takich miejsc gdzie można było by się popluskać w te upały pod okiem ratowników to nie było by aż tylu takich tragedii