- Autor: News4media
- Wyświetleń: 2740
- Dodano: 2023-02-02 / 07:27
- Komentarzy: 26
Wojna trwa już prawie rok. Polacy wciąż kibicują Ukrainie. Chociaż nie wszyscy
Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy, uważa, że Rosja przygotowuje się do "maksymalnej eskalacji". Może do niej dojść za 2-3 tygodnie. Nie wykluczył, że Federacja Rosyjska podejmie próbę przeprowadzenia kolejnego ataku z północy, południa i wschodu, jak to miało to miejsce 24 lutego 2022 r.
- Być może nawet zbiegnie się to w czasie z rocznicą inwazji - podkreśla.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Ekspresowa inwazja Rosjanom nie wyszła
Ówczesny plan Putina - przypomnijmy - był prosty: przeprowadzić ekspresową inwazję, szybko zająć Kijów i zainstalować tam swoich ludzi. Nie udało się.
Ukraina uchodziła za słabe państwo, ale stawiła czoła Rosji. Udaje się to dzięki pomocy zachodu. Teraz Ukraina ma dostać NATO-wskie czołgi. Mowa jest też o samolotach bojowych.
Polska jest jednym z tych krajów, które najmocniej pomagają Ukrainie. Dostawa czołgów, to właśnie nasza zasługa.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Jak po roku Polacy podchodzą do wojny w Ukrainie?
Wciąż stoją murem za Ukrainą - podkreśla portal wp.pl, posiłkując się wynikami sondażu United Surveys. Pracowania zapytała Polaków, jak - ich zdaniem - powinna zakończyć się wojna.
"Najwięcej badanych - 44,6 proc. - jest zdania, że wojna powinna "zakończyć się dopiero, kiedy Ukraina pokona Rosję i odzyska wszystkie utracone przed 2014 rokiem ziemie (w tym Donbas i Krym)" - czytamy.
26,5 proc. ankietowanych uważa, że wojna powinna "zakończyć się szybciej w toku negocjacji pokojowych. Nawet kosztem ustępstw terytorialnych Ukrainy na rzecz Rosji".
Z kolei 17,8 proc. pytanych jest zdania, że wojna powinna zakończyć się "jak najszybciej przy obecnym stanie kontrolowanych przez obie strony terytoriów".
Zobacz także Ostatni dzień Master Truck. Przed publicznością pokazy i finałowa gala FOTO WIDEO
Polski Ruch Antywojenny nie zgadza się na pomoc militarną
Jednak nie wszyscy Polacy zgadzają się na militarną pomoc Ukrainie. W piątek 3 lutego w Częstochowie zacznie oficjalnie działać Polski Ruch Antywojenny. Już chwali się billboardami z napisem "To nie jest nasza wojna" i sloganami takimi jak: "Nasze rodziny nigdy nie będą ukrywać się w schronach".
Za tym ruchem stoi Leszek Sykulski, wykładowca akademicki. Kiedyś politycznie związany z Nowoczesną, a potem z Konfederacją. Oficjalnie popiera politykę udzielania Ukraińcom pomocy humanitarnej przez Polskę, ale sprzeciwia się pomocy militarnej. Uważa, że to doprowadzi do wojny z Rosją.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 26