- Autor: Greg
- Wyświetleń: 14976
- Dodano: 2010-07-15 / 11:12
- Komentarzy: 832
Wandale niszczyli dwujęzyczne tablice
W niedzielę 11 lipca tuż po godzinie 1:00 w nocy policjanci z Dobrodzienia patrolując okoliczne miejscowości zauważyli, że niemiecka nazwa na dwujęzycznej tablicy Szemrowic została zamalowana. Udali się w kierunku Zębowic, gdzie zatrzymali podejrzany pojazd z województwa małopolskiego. W oplu zafirze było czterech mieszkańców Krakowa: 31–letni kierowca oraz 20–latek i dwóch 25–latków.
W trakcie sprawdzenia mężczyzn i kontroli pojazdu funkcjonariusze ujawnili dwie puszki farby – czerwoną i białą, którymi zamalowywano niemieckie nazwy. W aucie znaleziono także drewnianą i gumową pałkę, nóż oraz 49 naklejek propagujących Ruch Narodowy. Policjanci ustalili, że tej nocy zniszczono cztery tablice w powiecie oleskim - w miejscowościach Rzędowiec, Warłów, Szemrowice oraz Zębowice. Dewastacji tablic dokonali 20–letni Adrian W. oraz 25–letni Adam D.
Zobacz także Kierowca odpowie za śmiertelne potrącenie pieszej. Sprawa trafiła do sądu
- Teraz za niszczenie rzeczy użyteczności publicznej 20 i 25 – latek odpowiedzą przed sądem - informuje rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 832
2. Niemiec to wyjątkowo leniwy osobnik z reguły pracuje 35 godzin na tydzień (związki zawodowe chcą nawet przeforsować 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i wykorzystuje maksymalna ilość świąt po drodze. Przy czym należy zauważyć, że przy większości świąt Niemiec nie ma pojęcia co świętuje. Zadając mu pytanie o sens takich świat jak Zielone Światki (Pfingsten) albo Boże Ciało (Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie samo przerażenie, jakby zza rogu wyszła Godzilla albo jego teściowa (nierzadko obie postacie Niemcowi się mylą.
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiązująca tylko dla mniejszości populacji Vaterlandu - bo znaczny odsetek Homo germanicus od lat siedzi na zasiłkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych (Sozialhilfe).
3. Niemiec to również wyjątkowo mało wykształcony osobnik - wystarczy wypowiedzieć słowo – Pisastudie - w której badano inteligencje niemieckich uczniów, żeby Niemiec się zaczerwienił i ze wstydu uciekł, więc nie poruszaj tego tematu.
4. Mimo wszystko Niemiec lubi się uczyć - dlatego nie zdziw się spotykając Niemca na uniwersytecie, który w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli, powoli przygotowuje się do obrony pracy dyplomowej z n.p. socjologii albo pedagokiki -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych) był studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze! To nie żart.
5. Niemiec cechuje się też pijaństwem (Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy turyści np.w Hiszpanii) i małą muzykalnością (VOLKSMUSIK).
6. Obiektem westchnień i marzeń każdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal ogrodowy -czyli GARTENZWERG.W całej swojej krasie GARTENZWERG całkowicie zaspokaja poczucie piękna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy.
7. Poczucie humoru. Z poczuciem humoru sprawa ma się u Niemca tak, że ante i post mortem w tej kwestii niewiele się u niego zmienia.
8. Wszystko co młoda Niemka potrzebuje, żeby przygotować mężowi obiad to TELEFON.
Albowiem tylko zamówienie obiadu w Pizza Hut lub u Chińczyka gwarantuje, że Sven, Olaf albo Detlef nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi się przez następne 2 tygodnie w KRANKENHAUSIE (szpitalu)
9. Niemiec bardzo ceni swoich członków rodziny - dlatego chętnie załatwia babci(OMA) i dziadkowi(OPA) trwały odpoczynek od obowiązków i stresów rodzinnych, czyli ALTERSHEIM (dom starców). ALTERSHEIM leży możliwie na północy Niemiec, jeżeli Niemiec mieszka na południu albo vice versa, żeby OPA i OMA czasami nie wpadli na głupi pomysł i nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA są jednak regularnie odwiedzani, to znaczy raz na rok, bo trzeba sprawdzić czy czasami nie zmienili testamentu.
Sama mam pochodzenie polsko-niemieckie i bardzo sie z tego ciesze:)