- Autor: News4media
- Wyświetleń: 1869
- Dodano: 2022-12-09 / 11:02
- Komentarzy: 4
Tak Polacy oszukują ubezpieczycieli. Przez naciągaczy tracą wszyscy
Z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w 2020 roku w Polsce doszło do ponad 23 tys. przestępstw ubezpieczeniowych. Ich łączna wartość wyniosła około 400 mln zł. Znaczna część z nich dotyczyła szkód komunikacyjnych. Rok później wykryto ponad 25 tys. przypadków wyłudzeń odszkodowań (świadczeń ubezpieczeniowych) i udaremniono próby oszustw na około 442 mln zł.
Metoda "na stłuczkę" - prawdziwą i udawaną
Zestawienie najpopularniejszych sposobów oszukiwania ubezpieczycieli otwiera metoda "na stłuczkę". Zwykle jest ona wynikiem umyślnego działania obu kierowców pozostających w zmowie. Udowodnienie, że kolizja była zaplanowana, bywa bardzo trudne dla towarzystwa ubezpieczeniowego. Po wypłacie odszkodowania kierowcy dzielą się pieniędzmi zgodnie ze swoimi ustaleniami.
Zobacz także Upadek motocykla. Pasażerka została zabrana do szpitala
Większą pomysłowością wykazują się ci informujący ubezpieczyciela o stłuczce, której nie było. Dowodem rzekomej kolizji jest zniszczony samochód - tyle że uszkodzenia w rzeczywistości powstały w innych okolicznościach. Zmowa z kierowcą - który weźmie na siebie winę za sfingowaną kraksę - otworzy drogę do wyłudzenia odszkodowania.
Fikcyjna kradzież samochodu
Ten scenariusz kusi zwłaszcza właścicieli droższych pojazdów. Najpierw wykupują oni autocasco, a potem udają, że skradziono im auto. Tak naprawdę ukrywają samochód lub sprzedają go na części.
Sposób "na wichurę i złamane drzewo"
Niekiedy naciągaczom pomaga... pogoda. Metoda "na wichurę i złamane drzewo" polega na samodzielnym uszkodzeniu pojazdu, a potem zgłoszeniu szkody jako powstałej w wyniku niesprzyjających warunków atmosferycznych.
Zawyżenie wartości szkody
Niektórzy decydują się na samodzielne pogłębienie zniszczeń. Powiększenie uszkodzeń prowadzi do zawyżenia wartości szkody, a w efekcie większej rekompensaty. Wystarczy stłuc szyby i pourywać lusterka, by odszkodowanie było wyższe.
Zobacz także Zderzenie dwóch aut na skrzyżowaniu Kośnego i Katowickiej w Opolu
Wyłudzenie przez warsztat
Sytuacja, w której warsztat za serwis pojazdu rozlicza się bezpośrednio z ubezpieczycielem, to szansa dla nierzetelnych mechaników. Mogą oni zażądać zapłaty za naprawy, których nie wykonali.
Bat na naciągaczy
Towarzystwa ubezpieczeniowe, chroniąc się przed kreatywnością kierowców i mechaników, korzystają z pomocy rzeczoznawców i wyrywkowo sprawdzają uczciwość warsztatów. Żeby zrekompensować sobie ewentualne straty, podnoszą składki, w wyniku czego za OC i AC wszyscy płacimy więcej.
Na szczęście najnowsza technologia pozwala lepiej radzić sobie z drogowymi oszustami. Przed ich procederem w wielu przypadkach ochroni nas kamerka samochodowa, która zarejestruje przebieg zdarzenia. Nagranie położy kres manipulacjom naciągacza.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 4
Drogi czytelniku, droga czytelniczko - jeśli po przeczytaniu tego artykułu faktycznie myślisz, że firma ubezpieczeniowa daje się oszukiwać w jakikolwiek sposób to wiedz, że jest dokładnie odwrotnie!