Na błoniach Politechniki Opolskiej, policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy zdaniem zgłaszającego, mieli go pobić. (fot: Dżacheć)
Po 23.30, na policję zadzwonił 36-letni mężczyzna, informując że kilkanaście minut wcześniej został pobity i okradziony przez trzech sprawców. W rejon, gdzie miało dojść do incydentu, wysłano kilka patroli. W pewnym momencie, jadący z policjantami kryminalnymi poszkodowany, rozpoznał w grupie osób kończących grilla na błoniach Politechniki Opolskiej, dwóch mężczyzn, którzy mieli go pobić.
Zobacz takze Myślał, że uniknie kary. Po 26 latach wpadł w ręce policjantów
19 i 20-latek zostali przewiezieni na komisariat razem z kilkoma osobami z grupy w której przebywali. Przy zatrzymanych nie znaleziono jednak żadnego z dwóch telefonów, ani pieniędzy, które mieli skraść.
Dziś obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty, nie przyznają się jednak do winy, a policja z prokuraturą nie wnioskowali o ich tymczasowe aresztowanie. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.












Magik.ZWM: Napisał postów [120], status [wyjadacz]
Niestety oni rzeczywiscie nic nie zrobili temu kolesiowi... Raz ze jest to zul spod zabki na fieldorfa, dwa ze byl zalany jak policja przyjechala i nawet go alkomatem nie zbadali... a jak by bylo tego malo to koles w zamian za wycofanie zeznan chcial wczoraj wymusic 2 telefony i 400zl bo KTOS inny mu ukradl... i jeszcze jedno jaki sprawca daje zadzwonic ze swojego telefonu na policje...?:) Policja sie osmieszyla...:) Pozdro... A dla tych co nie wiedza a pieprza glodne kawalki srodkowy palec...;