• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 5730
    • Dodano: 2022-11-19 / 10:34
    • Komentarzy: 14

    Burgerownia, pizzeria, piekarnia... nie wytrzymały. Kryzys zamyka kolejne biznesy

    Burgerownia, pizzeria, piekarnia... nie wytrzymały. Kryzys zamyka kolejne biznesy
    Ci, którzy przetrwali pandemię, teraz muszą się zmierzyć z wysokimi rachunkami za prąd i gaz. Wiele biznesów już padło. W ocenie ekspertów - to dopiero początek.

    Do 30 listopada mali i średni przedsiębiorcy muszą u swoich dostawców prądu złożyć wnioski, na podstawie których będą kupowali tańszą energię. To jeden z elementów rządowych działań, które mają uchronić biznes i ocalić miejsca pracy.

    Podobne rozwiązanie ma zostać wprowadzone w przypadku cen gazu. - Za chwilę zaproponujemy rozwiązanie. To spowoduje, że małe i średnie przedsiębiorstwa przetrzymają ten trudny okres. Jak wyjdziemy z tego kryzysu, gospodarka z powrotem wróci na tory rozwoju - zapowiedział Artur Soboń, wiceminister finansów.
    Gasimy światło i się żegnamy

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia

    Tyle że sporo biznesów z tego rozwiązania już nie skorzysta. Nie dały rady utrzymać się na rynku. Tak stało się m.in. ze znaną w Rzeszowie burgerownią Burger Store.

    "Dziękujemy za to, że prawie 9 lat byliście z nami [...]. Kilka dni temu dostaliśmy rachunek za prąd, który nie wynosił jak zwykle 4-5 tys. zł, a 21 tys. zł i niestety nie był to błąd. Dlatego [...] gasimy światło i się z wami żegnamy. Nasz lokal [...] będzie do wynajęcia" - napisali właściciele interesu na Facebooku.

    Kultowa tarnogórska pizzeria U Wronów działa od 40 lat. Już nie działa. Padła na początku września.

    - Na decyzję o sprzedaży lokalu wpłynęło wiele czynników. Przede wszystkim rachunki za media są zbyt wysokie. W listopadzie i grudniu 2021 za samo ogrzewanie gazowe było to 8 tysięcy złotych za dwa miesiące, a jeszcze przed pandemią, w granicach 2,5 tysiąca. Musiałam wówczas dokładać do opłat z własnej emerytury - powiedziała Jadwiga Wrona.

    Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny

    Zamyka się KATO Bar w Katowicach, który działał od 13 lat. Jego właściciel Dominik Tokarski poinformował, że to ostatni miesiąc działalności, bo sam prąd podrożał o 150 proc.

    W Lublinie pada działające od 70 lat Przedsiębiorstwo Piekarskie. 60 osób straci pracę. Firmę wykończyły rachunki i wymagania sieci sklepowych, które chciały stałych i ustalonych dostaw pieczywa. Nie zgadzały się na żadne zmiany.

    - Musieliśmy im dostarczać towar poniżej kosztów produkcji, bo nie przyjmowali kalkulacji wynikających ze zmieniających się cen. Przez tę "współpracę" generowaliśmy wiec długi, a nie mogliśmy przerwać dostaw, bo umowy skonstruowane są tak, że wiązałoby się to z gigantycznymi karami - mówił szef przedsiębiorca, a dziś jego likwidator Jan Flisiak.

    Nie ma transformacji energetycznej, nie ma pieniędzy z KPO

    Według Ministerstwa Rozwoju i Technologii do lipca zlikwidowano lub zawieszono ponad 260 tys. małych firm. Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, w rozmowie z Business Insider przyznał, że nastroje w polskim biznesie są fatalne. Że wyczuwalna jest desperacja czy wręcz kapitulacja. Można się więc spodziewać, że wpisów o zamykanych firmach będzie przybywać w lawinowym tempie.

    Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach

    Sławomir Dudek, główny ekonomista FOR, dodaje, że rząd, zadłużając się, potrafi znaleźć pieniądze, które pomogą przetrwać elektoratowi PiS.

    - Mam tu na myśli wszystkie te tarcze inflacyjne, czternastki i tak dalej. Na to idzie jakieś 100 mld zł rocznie. Tyle że to wszystko leki przeciwbólowe, które nie uleczą prawdziwej choroby. Bo kryzys energetyczny nie skończy się za pół roku, on będzie pewnie z nami przez kilka lat - podkreśla w rozmowie z Business Insider.

    Czy da się cokolwiek teraz zrobić?

    - Rząd powinien w tej chwili postawić na transformację energetyczną, a firmom mogłyby bardzo pomóc środki z KPO, tym bardziej że nie obciążyłyby budżetu. Jednak poważnej transformacji nie ma, pieniędzy z KPO też - odpowiada Dudek.

    Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 14

    2022-11-20 10:55:21 #1652010
    nudny prowincjonalny portalik
    [ 0 ]
    2022-11-19 15:05:28 #1651949
    Kiedyś w Trybunie Opolskiej była taka rubryka, jak dobrze pamiętam. Wiemy, słyszeliśmy, ludzie mówią. Może Opole 24 podjęłoby taki temat. Jestem przekonany, że dużo, dużo więcej mielibyśmy wiedzy o tym co dzieje się w Opolu.
    [ 1 ]
    2022-11-19 13:56:35 #1651942
    Takie życie.Kiedy 24 Opole padnie?
    [ 0 ]
    2022-11-19 11:19:58 #1651932
    Wolałby przykłady z Opola, maks. z opolskiego.
    [ 0 ]