- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 3080
- Dodano: 2022-11-08 / 13:25
- Komentarzy: 9
Ireneusz Jaki zaskarży uchwałę odnośnie odwołania go z funkcji prezesa WiK
Ireneusz Jaki prezes opolskiej spółki WiK (odwołany przez Radę nadzorczą w poniedziałek 7 listopada) mówi, że sąd trzy razy uchylał bezprawne decyzje Rady Nadzorczej, a temat odwołania go z funkcji prezesa również trafi do sądu.
- Byłem przed chwilą w sądzie i odebrałem informację o kolejnym wstrzymaniu skuteczności uchwały mojego odwołania. To kolejna sprawa, która znalazła finał w sądzie i sąd kolejny raz opowiedział się po mojej stronie. Od 26 maja mamy w tej sprawie już 4 wyroki, wszystkie z korzyścią dla mnie - zaczął Ireneusz Jaki, który we wtorek 8 listopada spotkał się z dziennikarzami.
Zobacz także Kierowca odpowie za śmiertelne potrącenie pieszej. Sprawa trafiła do sądu
- Pierwsza decyzja sądu dotyczyła zakazu publikacji na mój temat przez prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego. Przypominam, że Czas na Opole robi w dalszym ciągu, powielając nieprawdziwe materiały na mój temat. Wczoraj zostałem odwołany. Jeśli przez 6 miesięcy próbowano mnie bezskutecznie zawiesić, to prezydent musiał dowiedzieć się o postanowieniu z 4 listopada i postanowił mnie odwołać głosami swoich przedstawicieli w radzie. Odwołanie było przy głosie przeciwnym przedstawiciela PFR i dwóch głosach wstrzymujących się - mówi Ireneusz Jaki.
Jaki podkreśla, że w umowie spółki (pkt 9, ust. 14) jest mowa, że odwołanie członków zarządu z pełnionej funkcji musi się odbyć za zgodą członka PFR wchodzącego w skład Rady Nadzorczej. Tej zgody wczoraj nie było.
Podkreślił na koniec, że wczorajsza uchwała oczywiście będzie zaskarżona, jak wszystkie wcześniejsze.
Mateusz Filipowski, były wiceprezes spółki odniósł się po raz kolejny do tematu mobbingu w WiK.
- Ponoć przez lata ten mobbing się odbywał, a nikt go nie widział. Zauważono go po informacji prezesa Ireneusza Jakiego o nieprawidłowościach w temacie zakupu energii elektrycznej. Efekt tego widzimy dziś, czyli zarzuty prokuratorskie dla dwóch byłych członków zarządu. Dopiero po tym zawiadomieniu wypłynęła sprawa rzekomego mobbingu. Przewija się te same 7 osób, które formułują zarzuty. Te 7 osób dostało znaczące podwyżki (1500 - 2000 zł miesięcznie). Te same osoby również zeznawały w PiP, w kancelarii, w komisjach. Kiedy ja pracowałem w spółce, żadnego mobbingu nie było. Rozmawialiśmy z pracownikami codziennie. Dziwi mnie to, że ktoś mówi, że mobbing trwał latami, a ujawniony został dopiero przy interwencji prezesa Jakiego - mówi Mateusz Filipowski.
Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
- To co wczoraj się stało może skutkować wielomilionowymi karami. Dzisiaj stoimy w sytuacji takiej, że roszczenia podwykonawców sięgają znów kilkudziesięciu milionów. Członkowie rady z ramienia Wiśniewskiego podejmują nietrafne decyzje. Jak taka osoba, jak pan Kawecki może stać na czele spółki. Osoba, która mówi kłamstwa. Można sięgać po więcej, jak opowieści pana Wiśniewskiego, za które ma sprawy w sądzie. Spółką kierują osoby, które są w niej po kilka tygodni. Kierownictwo w moje ocenie musi jeszcze dużo się uczyć - dodaje Ireneusz Jaki.
Spraw w sądzie będzie więcej.
- Złożyłem zawiadomienie o wszczęcie postępowania karnego, za porównanie mnie przez prezydenta miasta Opola, Arkadiusza Wiśniewskiego do Puttina (słowa padły na łamach programu Druga Kawa 24opole). Będziemy zaskarżać uchwałę mojego odwołania, będziemy czekać na decyzję. Jestem nadal prezesem, ale nie będę przychodził do spółki, ponieważ ostatnim razem chciano mnie pobić - mówi Jaki.
- Będę podejmował kroki prawne dotyczące szykanowania mojego wizerunku i doświadczenia. Minęło właśnie 40 lat mojej pracy zawodowej. Nigdy nie miałem przez ten czas takich sytuacji, spraw w sądzie czy wizyt inspekcji pracy. Sądy są po mojej stronie - kończy.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 9