- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 2188
- Dodano: 2022-11-11 / 20:12
- Komentarzy: 3
Dlaczego Polacy tak często biją dzieci? Nie dla bólu, dla otrzeźwienia
Kiedyś jako anegdota krążyła opowieść o wybitnej aktorce Krystynie Jandzie, przeciwniczce przemocy fizycznej wobec dzieci, która natknęła się w parku na matkę bijąca swoje dziecko. Podbiegła do kobiety w furii i wymierzyła jej ostry policzek. I zapytała: - Boli?
Takie obrazki na ulicach, w parkach, na placach zabaw nie są rzadkością. Oprócz tzw. klapsów wściekłe rodzicielki drą się niekiedy tak, że postronnym obserwatorom cierpnie skóra. A co czuje dziecko?
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Bo nie potrafiłem się powstrzymać
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zbadała "Postawy wobec kar fizycznych i ich stosowanie" matek i ojców. Co z nich wynika?
- 59 proc. badanych uznało, że bicie dzieci jako kara nigdy nie powinno być stosowane (w 2017 r - 49 proc.).
- 31 proc. ankietowanych stwierdziło, że są sytuacje, kiedy jest ona usprawiedliwiona.
- 6 proc. badanych uważa, że bicie dzieci może być stosowane, gdy rodzic uzna, że będzie skuteczne.
Fundacja poszła jednak dalej i zbadała, ile osób w rzeczywistości stosuje kary fizyczne wobec dzieci. Wyniki są niewesołe.
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
- 70 proc. rodziców co najmniej kilkakrotnie karciło swoje dzieci słownie (w 2017 było to 55 proc.) i stosowało zakazy i ograniczenia.
- 39 proc. więcej niż jednokrotnie dyscyplinowało swoje dzieci karami cielesnymi.
- 6 proc. rodziców podało, że często stosuje dyscyplinowanie fizyczne swoich dzieci.
Rodzice zapytani o powody stosowania kar fizycznych, mówili o zdenerwowaniu i o tym, że nie potrafili się powstrzymywać (38 proc.), że chcieli nauczyć dzieci dyscypliny (18 proc.) i że uznali to za skuteczną metodę (17 proc).
Ojcowie częściej niż matki używają przemocy
Jako najczęstszą metodę dyscyplinowania dziecka badani podali:
- karcenie klapsem - 36 proc.,
- bicie ręką (14 proc.),
- bicie pasem (7 proc.),
- ciągnięcie dziecka za włosy lub ucho (5 proc.),
- szczypanie (5 proc.),
- bicie w twarz (5 proc.).
Aż 13 proc. osób, które stosowały kary fizyczne, przyznało, że zdarzyło się im po uderzeniu zostawić ślady na skórze dziecka.
Zobacz także Duże zmiany w centrum Opola. Ulice i parkingi zostaną zamknięte
- Ja sam też synowi parę razy dałem klapsa. Ale nie na dzień dobry, tylko po jakimś czasie, jak człowiek tłumaczy, a on nie reaguje, może żeby go otrzeźwić bardziej. Ale mówię, nie dla bólu, tylko dla otrzeźwienia może bardziej. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale tak to rozumiem - powiedział jeden z badanych ojców.
- Ja jestem przeciwna, ale przyznam się, że zdarzyło mi się parę razy, już w takiej bezsilności dać tego klapsa. No, ale potem wyrzuty sumienia są straszne, chociaż one na szczęście nawet nie pamiętały tego, więc trochę mnie to pocieszyło, że może nie będą mieć jakiejś tam traumy z tego powodu - uważa matka z małej miejscowości.
Z badania wynika, że to ojcowie częściej niż matki krytykowali swoje dzieci (51 proc./35 proc.), grozili im (31 proc./23 proc.), ciągnęli je za włosy lub ucho (8 proc./4 proc.), bili je ręką (17 proc./11 proc.).
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców


W dyskusji: 3