- Autor: News4media
- Wyświetleń: 1146
- Dodano: 2022-09-22 / 17:25
- Komentarzy: 5
Ustawa antylichwiarska groźna dla rynku. Gdzie ludzie będą pożyczać pieniądze?
- Ustawa antylichwiarska z pewnością ograniczy dostęp do rynku pożyczkowego. - Sławomir Grzelczak, wiceprezes Biura Informacji Kredytowej, nie co do tego wątpliwości.
Takim klientom bank nie udzieli kredytu
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
W Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu tzw. ustawy antylichwiarskiej autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Nowe przepisy wprowadzają limit maksymalnej wysokości tzw. kosztów pozaodsetkowych. Ma on wynosić maksymalnie 45 proc. kwoty zobowiązania.
Nowe przepisy zmniejszą też koszty zależne od okresu kredytowania. Obecnie wynoszą one 25 proc. za udzielenie kredytu i 30 proc. w skali roku. Resort sprawiedliwości proponuje, żeby było to odpowiednio 10 i 10 proc. W przypadku tzw. chwilówek zaciąganych na okres do 30 dni koszty pozaodsetkowe nie będą mogły przekraczać 5 proc. wartości pożyczki.
Nowa ustawa w założeniu ma zwiększyć nadzór państwa nad rynkiem pożyczkowym i skuteczniej chronić pożyczkobiorców. Jednak wielu przestrzega, że nie zadziała ona prokonsumencko, bo obniżenie limitu kosztów pozaodsetkowych poniżej progu opłacalności spowoduje, że większość firm pożyczkowych po prostu wycofa się z rynku. A duża część spośród ok. 3 mln ich klientów zacznie szukać finansowania swoich potrzeb poza oficjalnym rynkiem.
- Duży odsetek tych klientów za chwilę straci dostęp do takich pożyczek. Owszem, droższych, ale jednak dostępnych. A bank nie udzieli im kredytu, ponieważ nie mają zdolności kredytowej - punktuje wiceprezes BIK w rozmowie z Newserią.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Rynek pożyczkowy się skurczy
Eksperci uważają, że ten projekt ustawy odnosi się rynku pożyczkowego, którego już nie ma. Koncentruje się na patologiach, a pomija legalnie działające firmy pożyczkowe, które stosują się do wymogów ustawowych.
- Już wszystkie firmy pożyczkowe sprawdzają swoich klientów i zwracają uwagę na ich zdolność kredytową. W tej chwili klient firmy pożyczkowej jest mniej szkodowy niż kiedyś - ocenia Sławomir Grzelczak, cytowany przez Newserię.
Nowa regulacja spowoduje również, że firmy pożyczkowe będą ponosić koszty nadzoru na poziomie średniej wielkości banku, co w połączeniu ze spadkiem rentowności spowoduje, że polski rynek pożyczkowy mocno się skurczy. Firmom pożyczkowym nie będzie opłacało się działać poniżej progu rentowności.
- Ta ustawa trochę przypomina strzelanie z armaty do wróbli, ponieważ polski rynek pożyczkowy jest bardzo mały. On jest wart około 5-7 mld zł. W porównaniu do portfela konsumenckich kredytów gotówkowych, który jest wart ok. 125 mld zł, jest to tylko niewielki procent - zauważa Grzelczak.
Zobacz także Ostatni dzień Master Truck. Przed publicznością pokazy i finałowa gala FOTO WIDEO
I dodaje: - To jest mały rynek, który uzupełnia ofertę bankową i jest skierowany do klientów trochę bardziej ryzykownych.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry

W dyskusji: 5