• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 2911
    • Dodano: 2022-06-23 / 16:35
    • Komentarzy: 12

    Rząd szykuje nowy bat na fotowoltaikę?

    Rząd szykuje nowy bat na fotowoltaikę?

    (Fot. iStock)

    Każda farma słoneczna powyżej 1 MW będzie musiała być ujęta w planie zagospodarowania przestrzennego - proponuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii. A to - jak zauważa serwis wnp.pl - może zdewastować fotowoltaikę w Polsce.

    W 2016 roku rząd wprowadził zasadę 10H. Określa ona minimalną odległość między wiatrakami a budynkami mieszkalnymi. Ta odległość jest równa 10-krotności wysokości.

    Te ograniczenia skutecznie zablokowały rozwój energetyki wiatrowej, bo w Polsce na niemal wszystkich terenach, gdzie można byłoby budować elektrownie wiatrowe, nie da się zachować takiej odległości od domów. Powstawały więc jedynie te elektrownie wiatrowe, na których budowę uzyskano zgodę przed wprowadzeniem zasady 10H.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    O zmianę tego stanu rzeczy upominały się m.in. samorządy, które chciały, żeby na ich terenie powstawały farmy wiatrowe - podatek płacony przez dużą elektrownię wiatrową to miliony złotych rocznie w budżecie gminy. Dla rządu nie był to jednak argument, który miałby dużą siłę rażenia.

    Wojna w Ukrainie i sankcje unijne nałożone na Rosję spowodowały m.in. zapaść na rynku węgla, co z kolei przełożyło się na kłopoty polskiej energetyki. Dopiero wtedy rząd zauważył siłę farm wiatrowych, które wcześniej sam skazał na wegetację. W efekcie 13 czerwca Komitet Stały Rady Ministrów zliberalizował zasady budowy farm wiatrowych na lądzie.

    Projekt nowelizacji ustawy zakłada, że minimalna odległość farmy wiatrowej od budynków mieszkalnych ma wynosić 500 metrów. Pod warunkiem jednak, że - jak chce Ministerstwo Rozwoju i Technologii - każda farma słoneczna powyżej 1 MW będzie budowana na terenie objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

    "To regulacja równie dotkliwa, co liberalizowane właśnie 10H. Zmiana może zdewastować branżę fotowoltaiczną w Polsce na lata" - czytamy w serwisie wnp.pl. Bo zamiast postępowania trwającego kilka miesięcy konieczne będzie przeprowadzenie wieloletnich prac planistycznych. "Te zaś gminy realizują według własnego uznania, co w praktyce może powodować, że wnioski deweloperów trafią do urzędniczej zamrażarki na wiele lat" - pisze wnp.pl.

    Zobacz także Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd

    Tę opinię podziela wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska. - Przyjęcie tego zapisu jest rozwiązaniem błędnym i minister klimatu ma odrębne zdanie niż minister rozwoju. Będziemy musieli to wynegocjować i jestem przekonany, że nasze uwagi spotkają się ze zrozumieniem - powiedział wnp.pl. I dodał, że jego resort ma własną propozycję.

    Konsultacje w sprawie propozycji Ministerstwa Rozwoju i Technologii trwają.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 12

    2022-06-24 11:12:13 #1642345
    Nie widzę nic złego w normowaniu wszelakiej samowoli budowlanej.
    [ 0 ]
    2022-06-24 10:00:09 #1642342
    Pytam, komu potrzebny taki rząd-nierząd, który ciągle miota się od ściany do ściany i zamiast wspomagać gospodarkę, wyspecjalizował się w ciągłym i ustawicznym wpychaniu kija szprychy postępowi i rozwojowi ludzkich inwencji.
    [ 0 ]
    2022-06-24 07:08:52 #1642306
    Ciekawe czy autorka chciałaby mieć wiatrak za płotem?
    [ 0 ]
    2022-06-23 18:32:58 #1642269
    Przecież tak jest w Niemczech. Uważam pomysł za dobry, gdyż patologa w umieszczaniu fv sięgnęła w Polsce dna.
    [ 0 ]
    2022-06-24 08:02:24 #1642312
    Co za bezsens totalny! Obywatele sami wykładają swoje pieniądze, nieraz zaciągają kredyt żeby pomóc państwu odejść od szkodliwych paliw kopalnych ale nieeee... Nie może być tak, że będzie mniejszy zysk z energii i trzeba na potęgę eksploatować złoża, grunty i portfele obywateli. Jedno wielkie bagno...
    [ 0 ]