- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 1674
- Dodano: 2022-04-08 / 08:15
- Komentarzy: 1
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w Superfinale Ligi Mistrzów
Drugi półfinał rozpoczęliśmy składem: Łukasz Kaczmarek, Marcin Janusz, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, Norbert Huber, David Smith i Erik Shoji (libero).
Rywalizację otworzył skuteczny atak Kamila Semeniuka z lewego skrzydła, naszemu przyjmującemu odpowiedział Rafał Szymura, rozpoczynając tym samym wymianę ciosów w ataku (1:1). Kamil Semeniuk do celnych ataków dodał punktowy serwis, presja jaką wywierali kędzierzynianie na rywalach miała odzwierciedlenie na tablicy wyników. Kolejne dłuższe wymiany na korzyść naszego zespołu rozstrzygał Łukasz Kaczmarek i prowadziliśmy 7:4. Podopieczni Gheorghe Cretu znakomicie spisywali się również w bloku, a przy serii zagrywek Łukasza Kaczmarka dystans wzrósł do czterech oczek (11:7). Utrzymując ten rytm gry kędzierzynianie kontrolowali sytuację, przyjezdni odpowiadali pojedynczymi celnymi zagraniami Fornala. Niewiele to zmieniało, sprytnie na siatce kolejne akcje wygrywał nasz kapitan, czujny w zagraniach z przechodzącej piłki był Łukasz Kaczmarek i przy stanie 18:13 Andrea Gardini musiał reagować. Po wznowieniu rywalizacji asem serwisowym popisał się jeszcze Olek Śliwka, przyjezdni nie ustrzegli się błędów, a przy kolejnych punktach zdobytych przez kapitana ZAKSY bezpośrednio serwisem w końcówce seta było już 23:13. Jastrzębian z niewygodnego ustawienia wyprowadził dopiero atak Fornala. Kluczowa faza seta to jednak popis gry siatkarzy Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, formalności punktując zagrywką dopełnił David Smith (25:15).
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
W drugiej partii spotkania gra na styku trwała nieco dłużej, przyjezdnych do walki poderwał jeszcze Rafał Szymura, przy wymianie ciosów na siatce cierpliwością wykazali się kędzierzynianie i to nasz zespół wypracował dwa oczka zaliczki (9:7). Regularnie na środku siatki punktował David Smith, równie pewnie blok rywali omijał Norbert Huber i dość szybko podopieczni trenera Cretu wrzucili kolejny bieg. Podobnie jak w odsłonie premierowej nie do zatrzymania na lewym skrzydle był Kamil Semeniuk (12:10), równie dobre noty w ataku zbierał Łukasz Kaczmarek i niezmiennie to nasz zespół był o krok dalej. Przewaga kędzierzynian wzrosła przy atakach Aleksandra Śliwki, w końcówce seta kolejne szanse w kontratakach wykorzystywał Łukasz Kaczmarek, prowadząc nasz zespół do celu (19:15). Kędzierzynianom na tym etapie rywalizacji wychodziło niemal wszystko, cierpliwa i spokojna gra pozwoliła utrzymywać bezpieczny dystans. O sile bloku naszego zespołu przekonał się jeszcze Boyer, Francuz w tej partii zmienił Hadravę, nie zdołał jednak odmienić oblicza gry gości. Regularnie w ataku punktował jeszcze Olek Śliwka i w kluczowej fazie seta prowadziliśmy (22:18). Andrea Gardini sięgał jeszcze po przerwę na żądanie, pewni swego kędzierzynianie utrzymali koncentrację, punkt na wagę awansu do Superfinału dała nam zagrywka Fornala w siatkę (25:21).
W trzecim secie Gheorghe Cretu dał szansę gry zawodnikom, którzy do tej pory otrzymywali mniej szans, i tak na boisku zameldowali się: Michał Kozłowski na rozegraniu, Bartłomiej Kluth w ataku, Tomasz Kalembka i Krzysztof Rejno na środku, Adrian Staszewski i Wojciech Żaliński na przyjęciu oraz Korneliusz Banach (libero). Wzorem drugiego seta ten fragment rywalizacji rozpoczęła wymiana sił w ataku i gra na styku (3:3). Przyjezdni zdołali co prawda odskoczyć nam na dwa punkty (6:8), czujna gra obronna Korneliusza Banacha i zagrania Adriana Staszewskiego z lewego skrzydła sprzyjały niwelowaniu dystansu i od stanu po 10 walka rozpoczęła się na nowo. Przy serii zagrywek Fornala goście zdołali zbudować dwupunktową zaliczkę (14:16), zmuszając Gheorghe Cretu do reakcji. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, jednak w końcówce seta jastrzębianie utrzymywali dwupunktową zaliczkę (18:20). Sygnał do ataku w tej partii dał swoim kolegom jeszcze Wojtek Żaliński (19:20). Niestety sportowe szczęście uśmiechnęło się do Jastrzębskiego Węgla i przy zagrywkach Macyry goście odzyskali prowadzenie (19:23). Rywalom tym samym odpowiedział Krzysztof Rejno, a przy bloku duetu Żaliński/ Kalembka odzyskaliśmy kontakt punktowy (22:23), aby finalnie doprowadzić do gry na przewagi (24:24). W tej niestety triumfowali goście - 26:24.
Wyciągając wnioski z trzeciego seta w czwartej partii nasz zespół nie pozwolił rywalom rozwinąć skrzydeł. Po momencie wyrównanej gry kędzierzynianie przystąpili do ataku, ustawienie z Wojtkiem Żalińskim w polu serwisowym okazało się wyjątkowo szczęśliwe, pewnie blok rywali obijał Bartek Kluth i prowadziliśmy 11:8. Naszej drużynie odpowiadał Boyer, jednak utrzymywaliśmy dwupunktowy dystans. Wykorzystując dokładne dogrania swoich kolegów Michał Kozłowski uaktywnił grę przez środek. Zryw kędzierzynian dał naszej drużynę trzy oczka zaliczki (14:11), niestety błędy własne naszego zespołu doprowadziły do wyrównania (14:14). Jastrzębianie uaktywnili się jeszcze w bloku, a celna zagrywka Szweda postawiła nasz zespół w trudnej sytuacji (15:18). Tej przewagi goście nie pozwolili sobie odebrać, doprowadzając do tie-breaka (21:25).
W decydującym secie, przy atakach Staszewskiego i Klutha, to ZAKSA jako pierwsza wyszła na prowadzenie (2:1). Nasz atakujący sprytnie obijał ręce rywali, a przy kolejnym kontrataku wykorzystanym przez nasz zespół trener Gardini postanowił interweniować (4:2). Swoje noty w tej części spotkania regularnie poprawiał też Bartek Kluth i utrzymywaliśmy dystans (8:6). Po zmianie stron boiska to kędzierzynianie dyktowali warunki, o sile bloku naszej naszej drużyny boleśnie przekonał się Rafał Szymura. Po naszej stronie siatki regularnie punktowali Staszewski z Żalińskim (13:11). Tej szansy nas zespół nie wypuścił z rąk. Atak Wojtka Żalińskiego zakończył spotkanie (15:11).
Zobacz także Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola
MVP - Łukasz Kaczmarek
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 3:2
(25:15, 25:21, 24:26, 21:25, 15:11)
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 1