- Autor: News4media
- Wyświetleń: 2987
- Dodano: 2022-01-03 / 15:40
- Komentarzy: 0
Ktoś dzwoni z twojego numeru i oskarża o pedofilię. Nowe zastosowanie spoofingu
Czym jest spoofing?
Aby najprościej opisać tę metodę oszustów, można powiedzieć, że podszywają się oni pod inne osoby, aby wzbudzić zaufanie odbiorców i wykonać pewne zadania w imieniu pokrzywdzonego, oczywiście bez jego wiedzy i zgody. Najczęściej słyszymy o spoofingu, kiedy ujawniane są przestępstwa finansowe. Mowa np. o fałszywych mailach od rzekomo znanych nam osób lub instytucji, za pośrednictwem, których rozsyłane są zainfekowane linki. Jeśli cyberprzestępcom uda się nakłonić nas do ich otwarcia i wypełnienia wskazówek w nich zawartych, mogą stać się posiadaczami naszych danych logowania do bankowości internetowej i wykonywać na rachunku operacje, np. przelewy.
Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
Nie tylko pieniądze
Okazuje się, że cel spoofingu może być nie tylko materialny, ale uderzać, chociażby w dobre imię ofiary. Jeden z takich przypadków dotknął Adama Haertle, specjalistę ds. cyberbezpieczeństwa i redaktora serwisu Zaufana Trzecia Strona. Ekspert opisał sytuację w jednej z publikacji.
"20:33 dzwoni mój telefon. Na wyświetlaczu znajome personalia - osoba, którą znam i z którą co jakiś czas nawet rozmawiam telefonicznie. Odbieram - słyszę znajomy głos mówiący "halo", po czym włącza się syntezator mowy (coś a la Ivona) i opowiada jakieś głupoty. Ja akurat jestem zajęty, więc nie odpowiadam, tylko się rozłączam. (...) Mija może kwadrans i na numer telefonu mojej Mamy dzwoni policjant, informując, że oddzwania na zgłoszenie przemocy domowej" - czytamy relację.
Okazało się, że ktoś wykorzystał nie tylko numer telefonu Adama Haertle i wykonywał z niego połączenia, ale posłużył się również syntezatorem mowy, aby wzbudzić zaufanie policjanta i w imieniu redaktora złożyć na policję, jak się później okazało, kilka doniesień.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Po krótkim czasie do autora publikacji zaczęły dzwonić mniej lub bardziej znane mu osoby, aby wyjaśnić przykre nieporozumienie. Kolejni rozmówcy potwierdzali, że robot używający numeru telefonu redaktora informował ich o złożeniu przez Adama Haertle doniesienia na policję o rzekomo ujawnionej wobec nich pedofilii.
"Wiem także z innych źródeł, że nie tylko opisane wyżej połączenia miały miejsce - podszywano się również pod inne osoby. Co więcej, niektóre z osób, do których dzwoniono, wcześniej otrzymywały w serwisach społecznościowych linki prowadzące do treści zawierających obrazy seksualnego wykorzystywania dzieci" - dodał specjalista.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.