- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2715
- Dodano: 2021-11-18 / 11:49
- Komentarzy: 2
Czemu nie zagrał z Węgrami? Burza po oświadczeniu Lewandowskiego
.
Polscy piłkarze o grę na mundialu w Katarze muszą walczyć w barażach. Ostatnia przegrana z Węgrami sprawiła, że nasza reprezentacja zajmuje niekorzystną pozycję. Spotka się z teoretycznie mocniejszym przeciwnikiem i to na wyjeździe. Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby Polacy ostatnie spotkanie fazy grupowej przynajmniej zremisowali.
Wielu komentatorów przyczyny przegranej upatruje w braku na boisku najlepszego strzelca, kapitana reprezentacji, czołowego zawodnika świata - Roberta Lewandowskiego. Piłkarz nie zagrał i jak tłumaczył selekcjoner reprezentacji Paulo Sousa, potrzebował czasu na odpoczynek. Decyzję miał podjąć trener. Właśnie za to na Souse i Lewandowskiego spadła fala krytyki.
Do sprawy odniósł się sam zawodnik. "Sygnalizowałem, że grając tak dużo spotkań i znając swój organizm, mogę nie być w optymalnej dyspozycji w obu meczach. Trener słusznie nie chciał zlekceważyć meczu z Andorą. Wspólnie ustaliliśmy, że zagram w tym spotkaniu i w przypadku wygranej, w meczu z Węgrami szansę dostaną inni zawodnicy. Decyzja na końcu zawsze należy do trenera, ale potwierdzam, że była ona ze mną uzgodniona. Po wygranej z Andorą wiedziałem już, że nie zagram z Węgrami". - napisał w wydanym oświadczeniu Lewandowski.
Zobacz także "Życzliwy" zgłosił chłopca sprzedającego lemoniadę. Strażnicy "zabezpieczyli" cały towar
I nie każdemu to tłumaczenie się podoba. Na sportowca spadły kolejne gromy i to mocniejsze niż wcześniejsze. "Ciekawe, czy gdyby Bayern grał w odstępie trzech dni, to też znałby swój organizm. Żenada" - skomentował w internecie Paweł Mogielnicki z portalu 90minut.pl. Trener piłkarski Robert Podolinski w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty ujawnił, że decyzje zapadły jeszcze gdy Polska grała z Andorą, ale zastanawia się, czy Sousa nie żałuje obecnie decyzji. Choć sam selekcjoner po meczu z Węgrami powiedział, że postąpiłby tak samo. "Natomiast samo to, że Robert do takiego oświadczenia się musiał posunąć, świadczy o tym, że zabolała go krytyka. Zawsze był dla kadry i oddawał jej wszystko" - dodał Podoliński.
"Te słowa raczej nikogo nie uspokoiły. Nadal trąci groteską i pokazuje, że Sousa zlekceważył mecz z Węgrami albo w ogóle źle zaplanował to zgrupowanie. Brak w tym wszystkim logiki i przewidywania. Przecież stawianie meczu z Andorą, jako ważniejszego od Węgier jest niepoważne" - komentuje Jakub Treć, dziennikarz Onet Sport, a Przemysław Langier z goal.pl ocenia, że Lewandowski nadal nie wyjaśnił, czemu zagrał ze słabszą Andorą, a nie z mocniejszymi Węgrami. "Oraz - ważniejsze - co stało na przeszkodzie, by z Węgrami być w kadrze meczowej w razie potrzeby" - zauważa. Do spotkań ze słabszymi przeciwnikami odnosi się także Sebastian Chabiniak, komentator Eleven Sport: "Andora w ostatnich latach pokonywała San Marino, remisowała z Gibraltarem, Maltą czy Łotwą. Sukcesami były: wygrana z Mołdawią i remis z Albanią w 2019 r. Dlatego mnie zdanie o nielekceważeniu Andory nie przekonuje. To wręcz uwłacza całej naszej drużynie".
News4Media/ fot. Autorstwa Sven Mandel, Wikipedia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 2