• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 3737
    • Dodano: 2021-10-04 / 10:15
    • Komentarzy: 3

    Nurkowie z Opola wspierają akcję ratowniczą w zalanej kopalni w Sobótce

    Nurkowie z Opola wspierają akcję ratowniczą w zalanej kopalni w Sobótce

    (Fot. Archiwum)

    Trzech strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 z siedzibą w Opolu wchodzących w skład Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego "Opole" pojechało do miejscowości Sobótka, gdzie trwają działania ratownicze w zalanej sztolni kopalni Maria Concordia.

    Trwają działania ratownicze w zalanej kopalni Maria Concordia w Sobótce na Dolnym Śląsku. Akcję wspierają nurkowie z kilku województw, w tym trzech strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 z siedzibą w Opolu wchodzących w skład Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego "Opole".

    Maria Concordia to zalana kopalnia magnezytu, popularna wśród fanów nurkowania. Do poziomu wody zjeżdża się na linie 40 metrów. Pod wodą z kolei sztolnia ma kilka poziomów, korytarzy, a niektóre z nich sięgają głębokości nawet 36 metrów.

    Zobacz także Kierowca ciężarówki i rowerzystka zginęli na miejscu. 19-latek z opolskiego został ranny

    Informację o tym, że nurkowie nie wypłynęli z podwodnej "wycieczki" służby otrzymały w niedzielę około godziny 14.00. Trzy osoby nie wypłynęły na powierzchnię. Wczoraj akcja ratunkowa nie przyniosła skutku, na miejscu panowały bardzo trudne warunki i brak widoczności. W poniedziałek rano wznowiono prace służb, z nurkami nie ma kontaktu od kilkunastu godzin

    Niestety, prawdopodobnie nie ma szans na wyciągnięcie zaginionych nurków żywych. W niedzielę 3 października sześcioosobowa grupa nurkowała w zalanej sztolni na Dolnym Śląsku. Jest to popularne miejsce do eksploracji przez zarówno doświadczonych, jak i początkujących nurków. W pewnym momencie wypłynęła tylko czwórka z nich. Jeden wrócił z powrotem do kopalni, by przetransportować butlę z tlenem dla osób, które tam zostały. Niestety, on także nie wypłynął.

    Wskazuje się, że nurkująca grupa miała duże doświadczenie, jej członkowie w cywilnej szkole brali udział w ćwiczeniach poszerzających umiejętności. Zaginieni to dwóch instruktorów i jeden kursant.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 3

    2021-10-04 10:37:42 #1622222
    I to jest dowód na to, że nawet specjaliści popełniają błędy, ew. spotyka ich coś, z czym nie mieli do czynienia i jest tragedia. Przykra sprawa. Zawsze miałem lęk przed głęboką wodą, ale nurkowanie w takich miejscach to dla mnie byłoby zdecydowanie za dużo.
    [ 0 ]