• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 3341
    • Dodano: 2021-09-07 / 12:30
    • Komentarzy: 12

    "Przestańmy liczyć fale". Zaskakujące słowa eksperta o pandemii

    "Przestańmy liczyć fale". Zaskakujące słowa eksperta o pandemii
    Według prof. Roberta Flisiaka, koronawirus zostanie z nami na zawsze. Liczba zgonów, bilans zakażeń, szczepienia i bezpośredni kontakt z wirusem to według eksperta okoliczności, które powinny zmienić nasze postrzeganie całej pandemii.

    W Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad Justyny Watoły z doktorem Robertem Flisiakiem, który prezentuje nieco odmienne spojrzenie na panującą od 1,5 roku pandemię. Specjalista uważa, że istnienie koronawirusa powinniśmy uznać za element codzienności i po prostu nauczyć się z nim żyć.

    "Koronawirus z nami zostanie"

    Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana

    W wywiadzie prezentowanym przez "GW" ekspert wypowiadał się m.in. na temat liczenia i nazywania kolejnych fal pandemii. Według prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych zapowiadana od dłuższego czasu "czwarta fala" będzie po prostu "falą jesienną", charakterystyczną dla strefy klimatycznej, w której żyjemy. Specjalista uważa, że położenie geograficzne, nasłonecznienie i wilgotność powietrza odpowiedzialne są za mniejszą zachorowalność latem, a większą jesienią. Dotyczy to również innych infekcji. Jako dowód lekarz przytacza wykresy potwierdzonych zakażeń.

    "Koronawirus z nami zostanie. W takiej sytuacji co? Wiosną będziemy mieli piątą falę, a za rok jesienią szóstą? A potem nadal będziemy je numerować? Koronawirusy w naszej strefie klimatycznej zawsze atakują o tej porze roku, tak jak inne infekcje dróg oddechowych, wirusowe zwłaszcza. To się po prostu mieści w pewnym cyklu." - wyjaśnił dr Flisiak.

    Mniej niż zapowiadają?

    Justyna Watoła zasugerowała swojemu rozmówcy, że najczarniejsze scenariusze przewidują nawet 30 tysięcy zachorowań podczas nadchodzącej fali. Ekspert odniósł się do tych słów z pewnym zwątpieniem, bo - jak twierdzi - wystarczy spojrzeć na liczbę potwierdzonych przypadków w bieżącym oraz ubiegłym roku. Obecnie jest ich o 3 - 4 razy mniej niż na początku pandemii. Specjalista zwrócił uwagę również na to, że bardziej miarodajny wskaźnik to statyka hospitalizacji, która również jest nawet pięciokrotnie niższa niż rok temu. Tendencję spadkową mają wykazywać też zgony spowodowane wirusem.

    Zobacz także Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd

    Delta groźna ale niedoskonała

    W czasie rozmowy wspomniany został również wariant Delta koronawirusa, który według wielu specjalistów jest najgroźniejszym z dotychczas odkrytych. Dr Flisiak podkreślił w swojej wypowiedzi, że odmiana ta rzeczywiście dominuje, jednak zagrożenie z jej strony nie jest szczególnie duże.

    "Delta już od dawna dominuje i bardziej zakaża, ale liczba hospitalizacji z powodu COVID-19 obecnie wynosi ok. 450, a rok temu o tej porze przekraczała 2,2 tys. Z tego wynika, że ten wariant nie jest jednak na tyle doskonały, by przełamać na szeroką skalę barierę szczepień." - wyjaśnił lekarz.

    Szczepić się czy nie szczepić?

    Według doktora Roberta Flisiaka nawet 70 - 80 proc. populacji mogło uodpornić się na działanie koronawirusa. Jak wskazuje ekspert, szczepienia dotyczą ok. 60 proc. tej grupy osób. U reszty przeciwciała występują w wyniku bezpośredniego kontaktu z zakaźnymi cząsteczkami. Aby utrzymać ten wynik, w ocenie eksperta, konieczne jest podanie trzeciej, przypominającej dawki, choćby wśród osób najbardziej narażonych na zmniejszoną ilość przeciwciał.

    Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji

    "Jak widać, po 18 miesiącach kohabitacji z koronawirusem już niewiele osób się go boi. Trzeba po prostu mieć świadomość zagrożenia i obserwować sytuację. Mamy wypracowane metody postępowania w przypadku wzrostu liczby zakażeń. Ale najważniejszym naszym orężem pozostaje szczepienie, dlatego uważam, że jak najszybciej powinna zapaść decyzja o szczepieniu dawką przypominającą osób w wieku 70+, zwłaszcza że mamy już rekomendację Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób." - tłumaczy.

    News4Media, fot.: lublin.uw.gov.pl
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 12

    2021-09-07 13:17:02 #1620232
    To jest zdrowy rozsądek. Świat zachodni w tej kwestii gdzieś go zgubił.
    [ 0 ]
    2021-09-07 13:48:00 #1620239
    Co to ma być ?szczepienie przypominające?? Będą ludzi szprycowac dwa trzy cztery razy rocznie? Za rok ten co się nie szczepił a się będzie chciał zaszczepić ma przyjąć np 8 szczepionek naraz? Dziś faszysta Niedzielski mówi ze przy 1.000 zakażeń dziennie będzie zaostrzać restrykcje a w lutym 2021 przy 5.000 dziennie je luzowal - nie wydaje się to podejrzane?
    [ 0 ]
    2021-09-07 14:49:57 #1620241
    Już dawno o tym trąbie !
    [ 0 ]
    2021-09-07 13:34:10 #1620237
    Ludzie umierają z braku dostępu do lekarzy a nie przez jakiś wirusik!
    [ 0 ]
    2021-09-07 13:24:55 #1620234
    Nareszcie ktoś rozsądnie się wypowiada. Każda choroba czy zakażenie już pozostanie, trzeba z tym żyć a nie zamykać szkoły w PL czy przychodnie a tymczasem lekarze w ZUS-ie nie mają zakazu przyjmowania pacjentów i nie zamykają przychodni!!!!
    [ 0 ]