- Autor: Greg
- Wyświetleń: 16425
- Dodano: 2010-02-08 / 00:44
- Komentarzy: 89
Pracowity dzień na izbie przyjęć
Drzwi lekarza dyżurnego na izbie przyjęć prawie się nie zamykały. Od rana przyjęto tam ponad 80 osób, po godzinie 23 kolejka liczyła jeszcze kilkunastu pacjentów ze złamaniami.
- Zdecydowana większość z nich to właśnie ofiary śliskiej nawierzchni bądź feralnego upadku na nartach czy desce - mówi dr Krzysztof Falkowski, który dyżurował dziś w szpitalu.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Lekarze nie ukrywali, że są mocno zmęczeni dzisiejszym dyżurem. Zaznaczają, że dawno już nie było tylu przypadków złamań i zwichnięć, co dziś.
Koniec weekendu to czas, kiedy amatorzy białego szaleństwa po powrocie do domu odkrywają, że upadek na stoku był poważniejszy, niż z początku się wydawało. Do zwiększonej ilości urazów przyczyniła się też aura. Ostatnie skoki temperatur sprawiają, że na chodnikach lód rozmraża się tworząc cienką warstwę wody, która potem ponownie zamarza.
W kolejce do gipsowania trzeba było czekać nawet 4 godziny.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 89
Pozdro dla Mietka!
pozdrawiam