- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2799
- Dodano: 2021-07-29 / 08:05
- Komentarzy: 2
Kupowanie dyplomów uczelni przez polskich piłkarzy. Są pierwsze zarzuty
Główny oskarżony to dr hab. Zbigniew G., który jeszcze w 2019 roku był kanclerzem prywatnej Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi. Ma też związek ze sportem, bo w przeszłości był dyrektorem Łódzkiego Klubu Sportowego.
Jak podaje Onet, mężczyzna został zatrzymany zaraz po przyjęciu pieniędzy i przekazaniu świadectwa ukończenia studiów podyplomowych. Grozi mu do ośmiu lat więzienia, a śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Zobacz także Upadek motocykla. Pasażerka została zabrana do szpitala
Najciekawsze jednak jest to, że śledczy poznali korespondencję Zbigniewa D. ze znanymi sportowcami i ich rodzinami. Dotyczyła ona właśnie dyplomów ukończenia studiów. Pada nazwisko Roberta Lewandowskiego i jego żony Anny. Co więcej, w aktach jest nawet zdjęcie dyplomu magisterskiego wystawionego kapitanowi polskiej reprezentacji. Na dokumencie jest pieczęć Uczelni Nauk Społecznych oraz podpis rektora szkoły - żony doktora D.
Dziennikarze ustalili, że piłkarz miał obronić tytuł magistra 24 marca 2018 r. na ocenę dobrą. Dzień wcześniej Robert Lewandowski rozgrywał mecz towarzyski z Nigerią we Wrocławiu. Z korespondencji wynika także, że D. umawiał się na spotkanie z Anną Lewandowską w szkole w Łodzi już w lipcu 2016 r. Oskarżony proponował piłkarzowi i jego żonie dwa dyplomy MBA. Oczekiwał za to około 50 tys. zł. Monika Bondarowicz, rzecznik prasowa Lewandowskich, odpowiedziała Onetowi: "Ani Robert Lewandowski, ani Anna Lewandowska nie mają żadnej wiedzy na temat postępowania prokuratorskiego, o którym pan pisze. Nie zostali o takim postępowaniu powiadomieni, a tym bardziej nie składali żadnych wyjaśnień. Nie mają także możliwości potwierdzenia, czy takie postępowanie w rzeczywistości ma miejsce. Trudno się w tej sytuacji odnosić do sprawy".
W aktach sprawy są także nazwiska innych piłkarzy. To Jacek Góralski, który dziennikarzom wyjaśnił, że nie ma matury i nic nie wie o dyplomie wystawionym na jego nazwisko. Sprawą zaskoczony jest też Łukasz Milik (jest dyrektorem akademii piłkarskiej Górnika Zabrze) i jego brat - znany piłkarz - Arkadiusz. Piotr Świerczewski, były piłkarz, a dziś trener, to kolejna osoba na liście. "Byłem w szkole pana D., nie pamiętam, jaka to była szkoła, na ul. Kamińskiego, skończyłem tę szkołę normalnie. Znam jego syna, bo prowadzi w Warszawie gabinet rehabilitacyjny i się kumplujemy." - tłumaczy i zaprzecza jakoby kupował dyplom.
News4Media, fot.: iStock
Zobacz także Węzeł Opole Zachód czekają duże zmiany. Obecne rozwiązanie przejdzie do historii
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 2