- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 28302
- Dodano: 2010-01-09 / 15:44
- Komentarzy: 178
Wypadek autobusu w Opolu
Autobus MZK, za którego kierownicą siedział 41-letni mężczyzna, na łuku drogi zjechał na pobocze, przewrócił się i zsunął z kilkumetrowej skarpy. W środku było około dwudziestu pasażerów, czworo z nich z niegroźnymi potłuczeniami, trafiło do szpitala.
Wszystko wskazuje, że przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości, do wyjątkowo trudnych warunków na drodze.
Zobacz także Zabytkowy pałac w Woskowicach Małych po kompleksowej rewitalizacji
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty



W dyskusji: 178
Pieniądze które dostraja muszą im wystarczyć na cały rok..
Potrzebna jest wyobraźnia i jeśli to konieczne to szczególnie na tym łuku zwolnienie do minimum.
Tym Bardziej nie próbujcie zwalać winy na drogowców bo podczas kiedy wy smacznie spaliście w łóżeczkach oni całął noc usuwali ciągle padający śnieg. Dzięki czemu drogi były rano odgarnięte a jedynie leżała na nich tafla zamarzającego deszczu.
Jeździłęm wczoraj w późnym wieczorem, jeździłem dzisiaj byłem w trasie. I wystaczyło pojachać tylko trochę wolniej niż zazwyczaj aby powrócić bezpiecznie i na nikogo nie trzeba było narzekać.
No może , że wy do tego jeszcze nie wiecie co to dobre zimowe opony i rozwaga.
Tam drogowcy nie sypią solą ani nie drapią śniegu do gołego aswaltu, pługi tylko zbierają świeżą warstwę śniegu i nie dopuszczają do powstawania zawiań i zasp.
A to ty masz łeb na karku aby dostosować do tych warunków prędkość.
Ja np. dzisiaj byłem w Turawie na imprezie zorganizowanej przez Opolskie Stowarzyszenie Automobilistów.
Można tam było przejechać odcinek po wyznaczonej trasie na czas. I drogowcy tam nie odśnieżyli nam odcinka.
Trzeba się było zmagać z 30 cm warstwą śniegu a mimo to 23 załogi w tym kilka kobiet przejechało w bardzo dobrym czasie odcinek. Nikt nie wypadł z trasy, nikt w nic nie przywalił.
a wszyscy uczestnicy wrócili do domów bogatsi o doświadczenia i śmiejąc się z pip drogowych, które potrafią tylko płakać bo potrafi ich wystraszyć śnieg na drodze.
Sypanie soli w nieskończoność to też nie sposób.
Bo na wiosnę będziesz narzekał na drogowców stojąc w warsztacie blacharskim, że przez takie ilości soli zjadło ci progi bo sól usuneła całął konserwację podwozia.
Do tego dodać to, że ze względu na ciągłe opady każdą z tych dróg już po godzinie trzeba by odśnieżyć ponownie.
I pewnie wyjdzie nam rachunek że brakuje tych maszyn i pracowników jakieś kilka tysięcy.
Ciekaw jestem gdzie znajdzie prace jako kierowca z takim podejsciem do tematu bo to ze wyleci to chyba jasne
zapewne wysokiej prędkości te powyżej 80 km/h to wyobraźnia. Ten zakręt taki jest. I ja powiem wam dlaczego tak się stało chłop musiał jechać wg planu, a tu kierowcy którzy w życiu nie powinny dostać prawa jazdy jadą po 25km/h bo śnieżku trochę spadło i wyprzedzał tylko chwilowo mógł mieć z 40km/h niestety to wystarczyło.
Do kierowcy autobusu (jeżeli to czyta) sam jeżdże ciężarówką
dobrze, że nic się nie stało
nie miałeś farta