- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 28014
- Dodano: 2010-01-09 / 15:44
- Komentarzy: 178
Wypadek autobusu w Opolu
Autobus MZK, za którego kierownicą siedział 41-letni mężczyzna, na łuku drogi zjechał na pobocze, przewrócił się i zsunął z kilkumetrowej skarpy. W środku było około dwudziestu pasażerów, czworo z nich z niegroźnymi potłuczeniami, trafiło do szpitala.
Wszystko wskazuje, że przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości, do wyjątkowo trudnych warunków na drodze.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Forum
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły


W dyskusji: 178
Pieniądze które dostraja muszą im wystarczyć na cały rok..
Potrzebna jest wyobraźnia i jeśli to konieczne to szczególnie na tym łuku zwolnienie do minimum.
Tym Bardziej nie próbujcie zwalać winy na drogowców bo podczas kiedy wy smacznie spaliście w łóżeczkach oni całął noc usuwali ciągle padający śnieg. Dzięki czemu drogi były rano odgarnięte a jedynie leżała na nich tafla zamarzającego deszczu.
Jeździłęm wczoraj w późnym wieczorem, jeździłem dzisiaj byłem w trasie. I wystaczyło pojachać tylko trochę wolniej niż zazwyczaj aby powrócić bezpiecznie i na nikogo nie trzeba było narzekać.
No może , że wy do tego jeszcze nie wiecie co to dobre zimowe opony i rozwaga.
Tam drogowcy nie sypią solą ani nie drapią śniegu do gołego aswaltu, pługi tylko zbierają świeżą warstwę śniegu i nie dopuszczają do powstawania zawiań i zasp.
A to ty masz łeb na karku aby dostosować do tych warunków prędkość.
Ja np. dzisiaj byłem w Turawie na imprezie zorganizowanej przez Opolskie Stowarzyszenie Automobilistów.
Można tam było przejechać odcinek po wyznaczonej trasie na czas. I drogowcy tam nie odśnieżyli nam odcinka.
Trzeba się było zmagać z 30 cm warstwą śniegu a mimo to 23 załogi w tym kilka kobiet przejechało w bardzo dobrym czasie odcinek. Nikt nie wypadł z trasy, nikt w nic nie przywalił.
a wszyscy uczestnicy wrócili do domów bogatsi o doświadczenia i śmiejąc się z pip drogowych, które potrafią tylko płakać bo potrafi ich wystraszyć śnieg na drodze.
Sypanie soli w nieskończoność to też nie sposób.
Bo na wiosnę będziesz narzekał na drogowców stojąc w warsztacie blacharskim, że przez takie ilości soli zjadło ci progi bo sól usuneła całął konserwację podwozia.
Do tego dodać to, że ze względu na ciągłe opady każdą z tych dróg już po godzinie trzeba by odśnieżyć ponownie.
I pewnie wyjdzie nam rachunek że brakuje tych maszyn i pracowników jakieś kilka tysięcy.
Ciekaw jestem gdzie znajdzie prace jako kierowca z takim podejsciem do tematu bo to ze wyleci to chyba jasne
zapewne wysokiej prędkości te powyżej 80 km/h to wyobraźnia. Ten zakręt taki jest. I ja powiem wam dlaczego tak się stało chłop musiał jechać wg planu, a tu kierowcy którzy w życiu nie powinny dostać prawa jazdy jadą po 25km/h bo śnieżku trochę spadło i wyprzedzał tylko chwilowo mógł mieć z 40km/h niestety to wystarczyło.
Do kierowcy autobusu (jeżeli to czyta) sam jeżdże ciężarówką
dobrze, że nic się nie stało
nie miałeś farta