• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 5877
    • Dodano: 2021-06-12 / 07:27
    • Komentarzy: 4

    Suchy Bór: Ścieżka rowerowa piękna, ale zagraża życiu rowerzystów

    Suchy Bór: Ścieżka rowerowa piękna, ale zagraża życiu rowerzystów

    (Fot. Gmina Chrząstowice)

    Mieszkańcy alarmują, że usytuowanie ścieżki rowerowej bezpośrednio przy wyjazdach z posesji zagraża życiu rowerzystów.

    Do naszej redakcji zgłosiła się czytelniczka z Suchego Boru, która martwi się o bezpieczeństwo rowerzystów na nowej ścieżce rowerowej, która 2 lata temu została oddana do użytku w Suchym Borze.

    - Ścieżka miała ułatwić życie rowerzystów, ale niestety miejsce w którym powstała, zagraża ich życiu. Ścieżka została wybudowana ok 30 cm, od prywatnych posesji mieszkańców. Od momentu powstania ścieżki, wypadki z udziałem rowerzystów to niestety codzienność. Uważając, że są najważniejsi, i mają bezwzględne pierwszeństwo, nie zachowują chociażby najmniejszej ostrożności. Gmina Chrząstowice ponad rok temu zapowiedziała się, że przy wyjazdach z ulic i posesji, na ścieżkach rowerowych powstaną znaki stopu dla rowerzystów, aby uniknąć wypadków. Dodatkowo przy wyjazdach z uliczek, miały stanąć lustra, umożliwiające kierowcy sprawdzenie czy nikt nie zbliża się do wyjazdu. Zostały one postawione przy dwóch uliczkach, które paradoksalnie mają najlepszą widoczność - pisze czytelniczka i wskazuje, że nadal jest niebezpiecznie.

    Zobacz także Odznaczenia państwowe i honorowe wręczone w Opolu

    - Bezpieczny wyjazd jest absolutnie niemożliwy, chyba, że kierowca każdorazowo będzie wysiadał z auta, wychodził przed nie, i sprawdzał czy żaden rowerzysta się nie zbliża. Lub jak stwierdza bezradnie policja która wzywana jest kilka razy tygodniowo do wypadków z tego powodu "w takiej sytuacji kierujący ma obowiązek poprosić osobę trzecią (pasażera auta, lub osobę przechodzącą) by sprawdziła czy nikt nie nadjeżdża" - czytamy.

    - Ostatni wypadek miał miejsce we wtorek, wyjeżdżając z ulicy Grudzickiej, rowerzystka pędziła rowerem, gdy kierująca autem powoli je wysuwała do przodu celem znalezienia się w punkcie, w którym będzie w stanie zobaczyć czy cokolwiek widać. Rowerzystka uderzyła w auto z taką siłą, że przemieściła całkowicie jego bok, przez co uniemożliwione było otworzenie przednich drzwi z dwóch stron, jak i otworzenie maski - czytamy.

    O bezpieczeństwo spytaliśmy również dwóch innych mieszkańców Suchego Boru. - Faktycznie, żeby zauważyć osobę jadącą na rowerze, maska samochodu musi wysunąć się na ścieżkę rowerową. Mimo to, nie słyszałem o wypadkach, a zarówno kierowcy jak i rowerzyści są tutaj bardzo ostrożni. Ścieżka ma dopiero dwa lata, z tego co wiem będzie można dokonywać zmian dopiero po 5 latach, dlatego trzeba być ostrożnym i czekać - wskazuje jeden z mieszkańców.

    - Fakt, boję się o dzieciaki, którym czasami ciężko wytłumaczyć, że co chwila muszą się zatrzymywać na ścieżce. Widzę, że mieszkańcy są mocno ostrożni wyjeżdżając z posesji. Chyba już każdy przyzwyczaił się, że trzeba uważać, chociaż ustawienie luster przy wyjazdach byłoby dużym ułatwieniem dla obu stron. Często korzystam ze ścieżki jadąc rowerem ze stacji do mojej posesji, gdzie muszę przejechać praktycznie całą wioskę - mówi pani Iwona.

    Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola

    Zwróciliśmy się także z pytaniem o ewentualne możliwości poprawy bezpieczeństwa do Urzędu Gminy w Chrząstowicach. Czekamy na odpowiedź. Tymczasem zalecamy podróżnym ostrożność i życzymy bezpiecznej jazdy.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 4

    2021-06-12 16:44:14 #1613957
    Przecież po znakach widać, że rowerzyści mają w tym przypadku pierwszeństwo. Czytelniczce korona z głowy spadnie jak zatrzyma swojego śmierdzącego paserati w tedeiku przed skrzyzowaniem?
    [ 0 ]
    2021-06-12 09:30:18 #1613938
    Znak "stop" to przesada ale "ustąp pierwszeństwa" jak najbardziej, za retorykę policyjną ten co ją wydalił z siebie powinien sobie "strzelić barana" i to z "wybekiem" albo powinien przez osiem godzin wyjeżdżać radiowozem z tych uliczek , tylko napiszcie kiedy to sam tam pojadę rowerem i wyrżnę mu w tą sukę zobaczymy co powie i jaką będzie miał wtedy "mundrą" gadkę. Swoją drogą rowerzyści też mogliby trochę myśleć... . Tego typa z gminy, który zatwierdził taki projekt powinno się pociągnąć do odpowiedzialności za straty i za narażanie życia mieszkańców, tak wiem to mrzonka bo i tak jest winny kierowca w tym przypadku a w gminie nikogo nie ruszą bo to zapewne "swój przydupas, pociotek lub zasłużony dla "faterlandu" .
    [ 0 ]
    2021-06-12 09:08:15 #1613937
    Polska urzędnicza.Stworzyć problem a potem z mozołem przez lata go rozwiązywać.
    [ 0 ]