- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 22930
- Dodano: 2009-12-30 / 17:41
- Komentarzy: 131
Pijany 53-latek sprawcą groźnego wypadku
Do zderzenia dwóch samochodów, doszło po 16.00 w na trasie pomiędzy Bierdzanami a Olesnem.
- Kierujący daihatsu 53-latek nagle zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z jadącym z przeciwka osobowym renault - informuje nadkom. Maciej Milewski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Zobacz także Powiatowy Festiwal Przetworów na Rynku w Otmuchowie. Regionalne smaki i pojazdy służb
Do szpitala trafiła kierująca renault 52-letnia kobieta, oraz jej pasażerka. Ranny został również kierowca daihatsu.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie








W dyskusji: 131
Nie wiecie jak naprawde bylo wiec sie nie udzielajcie!!!!!!Po 1 mial on 43 lata a nie 53...po 2 w szpitalu mu wylazalo 0,00 promila po 3 jak sie ma 2,5 promila to czlowiek nie wie co sie z nim dzieje nie jest w stanie wsiasc do samochodu!!!!!!To sie moze kazdemu z nas zdazyc zaden nie jest swiety!!!!!! Wiec przestance pisac glupoty tylko patrzcie sie na siebie!!!!!!!!
A paniom powrotu do zdrowia...
Już kiedyś pisałem, że sam przezyłem podobny wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę ( 2,53 promilla ), który niespodziewanie zjechał na mój pas doprowadzając do zderzenia czołowego. Szczęście w nieszczęściu, że zdarzenie miało miejsce w obszarze zabudowanym a co za tym idzie prędkość była - z czystym sumieniem powiem - dozwolona ( oczywiście chodzi o moją prędkość ). Finał jest taki, że moja żona będzie miała problemy ze zdrowiem do końca życia natomiast piajny kiep dostał grupę inwalidzką ( wcześniej był bezrobotnym bez prawa do zasiłku ) i pracuje jako "ochroniarz" w jednej z opolskich agencji. Sąd orzekł jego winę i zasądził 1 rok więznienia w zawieszeniu na 2 lata oraz zatrzymał prawo jazdy na 5 lat. Dzisiaj - ponad 7 lat od wypadku jak widzę tego gościa to mnie trafia jednak i tak nic nie mogę zrobić. Nie wiem czy w takich przypadkach można wybaczyć, współczuję rodzinom które straciły bliskich w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowców.
Gość żyje sobie za nasze pieniądze ( ponieważ pobiera rentę ), prawo jazdy odzyskał i nie wierzę w to że nigdy nie jeździ po pijaku.
kierowca napewno był pijany.