- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 6901
- Dodano: 2021-05-13 / 13:22
- Komentarzy: 3
Skatowali 22-latka. Będzie zmiana kwalifikacji czynu, możliwe dożywocie dla zabójcy Maćka
Podczas ostatniej rozprawy oskarżyciel posiłkowy zażądał zmiany kwalifikacji czynu jednego z oprawców na zabójstwo. Oznacza to, że 22-letni Patryk R. może zostać skazany nawet na dożywotnią odsiadkę, ale proces musi odbyć się od nowa w poszerzonym składzie orzekającym.
Do pobicia ze skutkiem śmiertelnym doszło w październiku 2018 roku w Nysie. Rodzina zmarłego przyznaje, że od 2,5 roku przeżywa koszmar. - Ci ludzie są cały czas na wolności i śmieją się nam w twarz. Rozpowiadają, że nic im nie grozi, że mają najlepszych adwokatów - mówi mama Maćka.
Zobacz także Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22-letni Patryk D. 22-letni Patryk M., 26-letni Władysław P. i 35 letni Piotr G. są oskarżani o pobicie w związku z którym poszkodowany zmarł. Do tego zdarzenia doszło 27 października w Nysie. Około godziny 23:00 na parkingu pod nyską Castoramą czterej młodzi ludzie grający w piłkę zostali zaatakowani przez cztery inne osoby uzbrojone w niebezpieczne przedmioty. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu.
22-latek walczył o życie w nyskim szpitalu, niestety 1 listopada w wyniku doznanych obrażeń zmarł.
- 27 października 2018 roku w Nysie, na parkingu przed sklepem Castorama przy ulicy Krasińskiego, poprzez szarpanie, popychanie, zadawanie uderzeń rękoma, kopanie oraz używając niebezpiecznego przedmiotu w postaci metalowego kija golfowego, oraz przedłużenia klucza nasadowego oraz pistoletu pneumatycznego (...) Doprowadzili do obrażeń, które spowodowały zgon Macieja B. w dniu 1 listopada 2018 roku - odczytywała w akcie oskarżenia podczas pierwszej rozprawy prokurator.
Patryk D. przyznał się do udziału w zdarzeniu. - Jednak nie jestem w stanie stwierdzić czy to ja zadałem uderzenie Maciejowi w głowę gdyż było tam więcej osób a na zbliżeniu w monitoringu widać, że osoba stojąca obok podnosi rękę jakby czymś rzucała, po czym pokrzywdzony się przewraca - mówił przed sądem i dodając, że żałuje tego co się wydarzyło.
Zobacz także Powiatowy Festiwal Przetworów na Rynku w Otmuchowie. Regionalne smaki i pojazdy służb
Patryk M. przyznał przed sądem, że posiadał pistolet pneumatyczny, jednak nie przyznaje się do stosowania gróźb i pobicia poszkodowanego. Odmówił także składania wyjaśnień.
- Nie zgadzam się z tym oskarżeniem. Jest mi bardzo żal że byłem na miejscu tego strasznego wypadku. Współczuję rodzinie zmarłego i chciałbym żebyście wiedzieli, że ze śmiercią waszego krewnego nie mam nic wspólnego. Kiedy go zobaczyłem chciałem mu pomóc i ratowałem go i to wszystko widać na monitoringu. Proszę o sprawdzenie materiałów dowodowych, które będą świadczyć o mojej niewinności - mówił przed sądem podczas pierwszej rozprawy obywatel Ukrainy Władysław P.
Na tę chwilę data rozpoczęcia procesu nie jest znana. Do sprawy będziemy wracać.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO







W dyskusji: 3
Człowieka za cukierka ścigają , a mordercy chodzą sobie wyluzowani po mieście .