- Autor: vote
- Wyświetleń: 36828
- Dodano: 2009-11-29 / 08:59
- Komentarzy: 282
Wypadek śmiertelny na A4
- Około 20:30 na 197 kilometrze autostrady A4 w kierunku Wrocławia, 23-letni mieszkaniec powiatu oleśnickiego, wjechał wprost pod wyjeżdżający z MOP-u samochód ciężarowy, kierowany przez 52-letniego obywatela Rumunii - powiedział Bogusław Dąbkowski - rzecznik prasowy brzeskiej policji.
W wyniku wypadku 23-latek zginął na miejscu, a jego 22-letnia żona z urazem klatki piersiowej i skręceniem kręgosłupa szyjnego została przewieziona do szpitala. Ruch na autostradzie był utrudniony przez prawie trzy godziny.
Zobacz także Duże zmiany w centrum Opola. Ulice i parkingi zostaną zamknięte
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters




W dyskusji: 282
Więc jakieś mylne informacje są.
Proponuję też przejechać się od siedziby pogotowia do miejsca zdarzenia i zmierzyć czas przejazdu zanim się zacznie bluzgać na karetki. Do tego wziąść pod uwagę, że większość z nich w danej chwili mogłą być jeszcze na innym zgłoszeniu. A prawda jest taka, że po prostu brakuje nam śmigłowca.
Co do opieszałości ratowników to moim zdaniem to tylko tak wyglądało, jako osoba nieznająca się na procedurze wypadkowej może Ci się wydawać , że nikt nic nie robi, natomiast w rzeczywistości każdy kolejny krok podjęty przez ratowników musi być dobrze przemyślany.
To nie film amerykańskiej produkcji gdzie karetki pędzą do pacjenta na dwuch kołach a ratownicy skaczą i biegają chaotycznie w koło podając co chwilę serię zastrzyków i nagle ku zaskoczeniu tłumu pacjent wstaje.
A co do tej pani doktor, to prawda. Stała durna jak słup i sie tylko przyglądała! Co to za lekarz?!!!
To jaki był jego udział w ratowniu tego człowieka? Po co się zatrzymał? Po to żeby sobie popatrzyć? Trzy auta, o których pisze to przy takim wypadku idealna liczba, po co więcej miało hamować, żeby zrobić większy tłum , czy spowodować zagrożenie na autostradzie i kolejny wypadek?
To wcale mnie nie dziwi, że stała i nic nie robiła.
Bo to ratownicy ratują człowieka i puki oni nie przywrócą go do świata żywych to pani doktor nie pozostaje nic innego jak czekać cierpliwie.
Współczuję tej kobiecie, ale jednocześnie proszę o przeczytanie go wszystkim "najmądrzejszym" tego forum, aby zastanowili się sto razy, zanim coś napiszą. Zanim obrażą ofiary. To nie jest konkurs na ilość postów!
masakra:/
tragedia, współczucia