• Autor: Redakcja
    • Wyświetleń: 1283
    • Dodano: 2007-03-16 / 13:00
    • Komentarzy: 2

    Radni spadną z telewizji..?

    Radni spadną z telewizji..?
    Urząd miasta wypowiedział umowę na transmisje sesji przez Miejską Telewizję Opole. Radni lewicy: - Prezydent chce zdusić głos opozycji.

    Dyskusje z sesji są pokazywane w kablówce dwukrotnie: w dzień sesji oraz dwa dni później. MTO - która jest miejską spółką - pokazuje je od początku działalności, czyli od 2001 roku. Od jesieni 2005 r. wprowadzano jednak zasadę, że spółka otrzymuje za nie wynagrodzenie.

    - To jest usługa na rzecz miasta, więc należy się zapłata - tłumaczył Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Radni wyrazili na to zgodę i co roku spółka miała otrzymywać około 117 tys. zł. Tymczasem od ubiegłego roku zaczęły się problemy z jakością transmisji. Do urzędu miasta dzwoniło w tej sprawie wielu mieszkańców.

    - Główny zarzut to fatalna jakość dźwięku lub jego brak - mówi Donata Gajewska, naczelnik biura rady miasta w ratuszu.

    Czara goryczy przelała się w tym roku. Sesji styczniowej nie można było oglądać ze względu na buczenie”, które zamiast głosów radnych widzowie przez kilka godzin słyszeli z głośników. Dwie sesje lutowe - z powodu częstego braku fonii - zdaniem urzędu miasta - przypominały nieme kino.

    - Umowa jest wypowiedziana, nie możemy płacić za niewłaściwie wykonaną usługę - tłumaczy prezydent Ryszard Zembaczyński.

    Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach

    Teraz od telewizji zależy, czy wycofa się z pokazywania sesji. Anna Mołodecka, prezes MTO, zapewnia, że najbliższą sesją będzie można oglądać w telewizji kablowej. Kolejne? Tego nie wiadomo.

    - Nie znam jeszcze decyzji urzędu - mówi Mołodecka. - Podczas sesji styczniowej były problemy techniczne, ale jeśli chodzi o lutowe, to było już dużo lepiej i zamierzamy się bronić. Sesje są nagrywane, więc mamy na to dowody.

    Prezes przyznaje, że brak pieniędzy ze transmisje postawi spółkę w trudnej sytuacji finansowej.

    Przypomnijmy, że opłata była także rekompensatą za rezygnację urzędu miasta z opłacania lokalu MTO i telefonów spółki. Według naszych informacji, urząd nawet nie rozważa powrotu do tej sytuacji.

    - I dobrze, spółkę trzeba zamknąć dawno temu, bo to dziwaczny twór i jedyna telewizja samorządowa w Polsce - zauważa Dariusz Smagała, radny klubu Razem dla Opola. - Poziom pokazywania sesji był tragiczny. Wnioskowałem o wypowiedzenie umowy z MTO, prezydent podjął słuszną decyzję.

    Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR

    Więcej czytaj w NTO
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 2