• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 12925
    • Dodano: 2021-01-02 / 14:00
    • Komentarzy: 11

    Nowy rok, stare problemy. Zwierzęta są największą ofiarą petard

    Okres sylwestrowy to dramaty zwierząt, nie tylko naszych podopiecznych, psów i kotów, ale i dziko żyjących. Co roku miłośnicy zwierząt apelują właścicieli czworonogów o zabezpieczenie swoich pupili. Inni z kolei apelują o niestrzelanie petardami w sylwestrową noc. Problem jednak jest cały czas aktualny.


    Mimo, że w tym roku nie było oficjalnego pokazu fajerwerków, to zwierzęta znów ucierpiały podczas sylwestrowej nocy. Kilka dni wcześniej, premier Mateusz Morawiecki zaapelował do Polaków, by powstrzymali się w sylwestrową noc od organizowania hucznych pokazów pirotechnicznych. W sklepach i hurtowniach ze sztucznymi ogniami klientów jednak nie brakowało - amatorskich pokazów między osiedlami również.

    Niestety - jak co roku - podczas wystrzałów cierpią zwierzęta. Wiele psów, kotów potrafi uciec w popłochu, zerwać się ze smyczy, uciec z ogrodu. Zwierzęta bardzo często wpadają pod samochody, inne umierają na zawał. Zdarza się też, że szukają bezpiecznego schronienia i nie potrafią przetrwać chłodnej nocy. Przypominamy, zabezpieczajcie swoje zwierzęta, wiele osób będzie strzelać jeszcze przez kilka dni.

    Grupy ogłoszeniowe aż grzmią od wpisów znalezionych oraz zaginionych czworonogów. Z uwagi na psy i koty sieć marketów OBI już kolejny rok nie sprzedaje fajerwerków przed sylwestrem. Decyzję spółka tłumaczy dbałością o środowisko naturalne.

    - W Niderlandach władze poszły jeszcze dalej i zakazały odpalania fajerwerków w sylwestra, a także ich sprzedaży i transportu. Ta zmiana związana jest z tegoroczną pandemią i zbyt dużym obciążeniem służby zdrowia. Tylko w ubiegłorocznego sylwestra aż 1300 ofiar odpalania fajerwerków znalazło się w holenderskich szpitalach, a straty materiale liczone były w milionach euro - czytamy na Money.pl.

    - Po wczorajszej "wystrzałowej" nocy sylwestrowej, zwieńczonej tysiącami wybuchów, błysków i huków petard, dzisiejszego dnia otrzymaliśmy dziesiątki telefonów i wiadomości w sprawie zaginionych, błąkający się oraz rannych zwierząt. Mamy wrażenie że coroczne apele organizacji prozwierzęcych oraz właścicieli przerażonych zwierząt, nie przynoszą żadnego efektu!
    Rok w rok giną tysiące zwierząt, wiele z nich ulega wypadkom, gubią się i miesiącami błąkają w poszukiwaniu drogi powrotnej do domu, miliony ptaków oraz dzikich zwierząt, również gatunków chronionych i zagrożonych, giną na skutek paniki, wycieńczenia lub zawałów serca - pisze opolski TOZ.



    Zdjęcie (9/14)

    Malnia- zaginął york, wystraszył się petard. Proszę o jakiekolwiek informacje, jeśli ktoś maleństwo widział. 01.01.2021

    Zobacz także Wodna Nuta i Toropol w remoncie. Trwają kolejne etapy modernizacji
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 11

    2021-01-02 14:30:59 #1606570
    a co jesli w dobie godziny policyjnej, koles ktory chce sobie postrzelac bierze psa koze lub cokolwiek :) aby mandatu nie dostac :DDD no i kogo wina ??? wiec z reklamacjami do pinokia listy pisac :DDD
    [ 0 ]
    2021-01-02 20:01:40 #1606577
    trzeba psy zaszczepić antypiroteciem- obowiązkowo, albo apelem premiera
    [ 0 ]
    2021-01-02 20:48:03 #1606578
    Aha i to jest problem? A ludzie umierający bo rząd robi z nas wała to nie problem? Skoro był zakaz puszczania fajerwerków to trzeba było zakaz wprowadzić wszędzie, ale tego nie zrobią bo to kasa a kasa musi się zgadzać. OBI nie prowadzi sprzedaży bo szkoda kasy na koncesję, mają tak małe obroty że każdy grosz się liczy.
    [ 0 ]
    2021-01-02 21:56:58 #1606580
    Mój ma całkowicie wywalone na fajerwerki być może dlatego że jest co prawda z rodowodem ale z "pseudo hodowli" i nie kosztował 5000, no i jest psem a nie yorkiem ;)
    Teraz czekam na minusy od psiarzy :)
    [ 0 ]
    2021-01-02 17:04:07 #1606574
    Pozdrowienia z Zakopanego :)
    Wynajolem miejce parkingowe a pokój był gratis :)
    [ 0 ]