- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 48357
- Dodano: 2019-12-29 / 21:18
- Komentarzy: 26
Czy prawdziwe "morsy" potrzebują czapki i rękawiczek?
Po co im czapki i rękawiczki, a najlepiej jeszcze szalik? Czy mają tak wielkie parcie na szkło, że pchają się na wszelakie fotorelacje? Dlaczego potrzeba im tłumu? Potrzebują kogoś, kto ich pociągnie za rękę? Gdyby byli prawdziwymi morsami i robiliby to dla zdrowia morsowali by sobie sami!
Odpowiadając na komentarze osób, którym obce są tajniki tej aktywności wypisaliśmy dlaczego czapka i rękawiczki nie odejmują morsom wiarygodności, a wchodzenie w grupie jest wskazane nie tylko dla sesji foto. W większości przypadków nie ma mowy o parciu na szkło i zanikającym chłodzie wraz z naciągnięciem czapki na uszy.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Najszybciej ciepło ucieka przez ręce i przez głowę dlatego tak ważna jest czapka i rękawiczki. Osoby zażywające zimnych kąpieli zgodnie przyznają, że nie każda kąpiel ma taki sam przebieg. Tak samo jest z wchodzeniem do lodowatej wody w pojedynkę. Doświadczone "morsy" podkreślają, żeby unikać samotnych wejść. Warunki mogą być różne, może zerwać się wiatr. Może zdarzyć się szereg rzeczy, które uniemożliwią nam samodzielne wyjście z wody lub bezpieczne ubranie suchych rzeczy.
Śmiałków i doświadczonych zapraszamy już w Sylwestra o 23:45, bądź w Nowy Rok o 14:00! Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 26
Ludzie, którzy przychodzą na Bolko wejść do wody sądzę, że robią to w większości dla sprawdzenia, czy taka zimna terapia ma sens, czy dadzą radę oraz jak się będą czuli po. Uśmiechają się do "słit" fotek często bo sami o to zabiegamy - nawet jeśli to masowa nowa moda, to co z tego - nikomu tym krzywdy nie robią :)
Nie spotkałam się jeszcze z nikim, kto by wszedł do wody i stwierdził, że nigdy więcej ;) Tych 150 osób odczuwa dobry skutek w czapce i rękawiczkach więc po co pajacować?
@Pedro - no i tym sposobem dowiedziałem się 3 rzeczy: raz, że o morsowaniu, szczególnie tym prawdziwym, ekstremalnie ekstremalnym wiesz więcej niż taki pseudomors Wim Hof - ten facet nie dość, że kąpie się w gaciach do kolan, na głowie nosi czapkę, to na lód wchodzi w sandałach, żeby mu paluszki nie zmarzły! Dwa, że totalnym obciachem było pływanie zimą z jego "wyznawcami" w wodospadzie, to takie same cieniasy jak ich guru - szorty, czapki, rękawiczki, chusty na szyjach, a na Śnieżkę poszli na dopingu, tzn. w gaciach, butach i skarpetkach. Niektórzy dodatkowo oszukiwali, bo mieli nieogolone nogi, pachy i klaty, a włosy jak wiadomo - izolują, a nawet grzeją. Trzy, że nie mam szans na bycie prawdziwym morsem, bo nie mam pojęcia o wyrąbywaniu przerębli siekierą albo kamieniem, nie znam się na przesuwaniu brył lodu, nigdy nie słyszałem o kilkunastostopniowym mrozie, o siedzeniu na tafli lodu mogę tylko pomarzyć. Przecież takie ekstremy to tylko na wschodzie Polski, a ja wolę lansować się w ciepełku na Bolko. W kąpielówkach na dodatek, żeby jaja nie zmarzły...
Na problemy z czytaniem ze zrozumieniem szkodami już klawiatury. Biorę sobie do serca krytykę, czuję się przytłoczony "konkretami", które mi zaserwowałeś, przepraszam że żyję i spadam.