- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 2315
- Dodano: 2019-12-08 / 16:13
- Komentarzy: 2
Gwardia Opole przegrywa kolejny mecz
Pierwsze 7 minut meczu dało zaledwie po jednej bramce po obu stronach, czego zasługą była głównie fantastyczna dyspozycja golkiperów - Malchera i Galii. W tym czasie drogę do siatki znaleźli jedynie Sićko i Mauer, jednak po kolejnej skutecznej obronie w 8. minucie, ,,Mały" trafił po raz drugi i dał nam prowadzenie, co wyraźnie podrażniło gości, a spotkanie zrobiło się dużo bardziej otwarte. Starcia tych dwóch drużyn kibicom ,,szczyporniaka" jednoznacznie kojarzą się z boiskową agresją oraz nieustępliwością i nie inaczej było tym razem.
Zawodnicy raz po raz przerywali akcje rywali, nie oszczędzając się wzajemnie. Najpierw Jankowski i Morawski ujrzeli żółte kartki, chwilę później Bis i Sićko opuszczali parkiet z dwuminutowymi karami, a walka o każdy centymetr boiska trwała w najlepsze. Dość napisać, że po 20. minutach gry na tablicy świetlnej widniał rezultat... 4:5. Następnie ,,woreczek" - wypadałoby napisać w przypadku dzisiejszego hitu - z bramkami otworzył się ponownie za sprawą Slujitersa. Holender przejął egzekucję rzutów karnych po tym, jak uprzednio ,,Jogi" zatrzymał rzut innego podopiecznego Marcina Lijewskiego i obie próby zamienił na kolejne punkty dla przyjezdnych. Później trafiali Zarzycki i Klimków, prowadzenie Górników zmniejszyło się do jednobramkowego, ale przed przerwą goście znów przejęli inicjatywę. Ponownie Sluijters z karnego, potem bohater zabrzan z przegranego spotkania Gwardii w 2. serii - Bushkou, odpowiedź Kawki i stempel Sićko na 11:8 dla gości, kończący pierwszy etap dzisiejszych zmagań w Stegu Arenie.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
Reprezentanci obu ekip zmienili się stronami, ale sam obraz gry poważnej zmianie nie uległ. Jako pierwszy w drugiej połowie do siatki z rzutu karnego trafił Slujiters, gwizdek arbitra nadal co chwilę przerywał grę, a gdy tylko nasi zawodnicy ,,łapali kontakt" - tak jak w 38. minucie po trafieniu Jankowskiego czy Zarzyckiego kilkadziesiąt sekund później - goście skutecznie odpowiadali. Na kwadrans przed końcem udało się wyrównać. ,,Działo" dwukrotnie odpalił działo, nie dając szans bramkarzowi gości, w międzyczasie do siatki ,,Jogiego" trafił Czuwara, a potem sprawy w swoje ręce wziął Mauer, wykorzystując rzut karny i doprowadzając do wyniku 16:16. Minutę później było jeszcze 17:17, po czym Bushkou i Slujiters w krótkim odstępie czasowym dali Górnikowi aż trzybramkową przewagę. Mogłoby się wydawać, że taka seria zdobyczy zamknie mecz, ale nic z tego. Do samego końca walczyliśmy o korzystny rezultat. Siwak, efektownie Kawka i w 57. minucie było już 19:20. W tym momencie uwierzyliśmy, że możemy jeszcze pokusić się o niespodziankę, ale bramka zabrzan zdawała się być zaczarowana. Aż do końca meczu nie udało się jej odczarować, wliczając w to wręcz kuriozalnie imponującą paradę Galii przy ostatnim rzucie Zarzyckiego.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola








W dyskusji: 2