• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 11486
    • Dodano: 2019-11-27 / 20:00
    • Komentarzy: 21

    Szlabany na osiedlach ratują prywatność, ale mogą kosztować czyjeś życie

    Szlabany na osiedlach ratują prywatność, ale mogą kosztować czyjeś życie
    Szlabany na osiedlach ratują prywatność, ale mogą kosztować czyjeś życie

    (Fot. Dżacheć)

    Szlabany przed nowoczesnymi osiedlami skutecznie zabezpieczają przed wjazdem niechcianych gości oraz osób, które chcą pozostawić na prywatnym parkingu swoje auto. Niestety ratując naszą prywatność mogą sprawić, że ratownicy mogą nie zdążyć z pomocą.

    Zarówno policja jak i służby ratunkowe zgodnie przyznają, że szlabany na opolskich osiedlach są dużym wyzwaniem podczas akcji ratowania życia. Zarządcy osiedli bardzo często montują szlabany tanim kosztem i nie są one wyposażone w systemy awaryjnego otwierania za pomocą sygnału HI-LO lub YELP.

    Takie rozwiązanie jest pomocne dla karetek pogotowia, straży, czy nawet policji, która bardzo często od szlabanu do miejsca wezwania ma do pokonania nawet 300 metrów. Nie wiadomo, czy w momencie, gdy mijają cenne minuty ktoś mocno potrzebujący doczeka się pomocy na czas.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Policjanci podkreślają, że zawsze we wszelkiego typu akcjach liczy się czas działania, a szlabany bez systemu automatycznego otwierania się utrudniają niesienie pomocy funkcjonariuszom. - To, jaki sprzęt stanowi zagrodę osiedla jest w gestii zarządców. Bardzo często jednak szlabany montowane są tanim kosztem i nie otwierają się na sygnał alarmowy. To zrozumiałe, że mieszkańcy chcą mieć prywatność i chcą mieć swoje miejsce parkingowe dla siebie. Jeśli już wspólnoty inwestują w takie systemy, powinny być wyposażone w czujniki. Niejednokrotnie zarządcy są nieuchwytni, a służby szczególnie Ratownicy Medyczni walczą o cenne sekundy - mówi Agnieszka Nierychła z Komendy Miejskiej Policji w Opolu.

    Warto dodać, że czas, w którym ratownik medyczny z całym sprzętem dotrze zza szlabanu do mieszkania potrzebującego wydłuża się nawet o kilka minut. Tu należy zaznaczyć, że niejednokrotnie właśnie kilka minut, a nawet kilkadziesiąt sekund decyduje o życiu człowieka.

    Prawdą jest, że służby w momencie ratowania życia ludzkiego mają prawo "wjechać razem ze szlabanem" do osoby poszkodowanej. Co jednak w przypadku zniszczeń i udowodnienia, że tego typu interwencja była zasadna? Bardzo często zdarzają się zgłoszenia, które później okazują się mniej groźne niż zakładano.

    W ostatni weekend służby interweniowały na jednym z osiedli przy ulicy Witosa w Opolu. Załoga karetki zostawiła pojazd przed szlabanem, który nie otworzył się na sygnał dźwiękowy. W tym samym momencie pod numer alarmowy 112 zadzwonił mieszkaniec osiedla, który był oburzony faktem, że karetka pogotowia na sygnale i radiowóz uniemożliwiają mu wyjazd z osiedla. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że załoga pogotowia nie zdążyła z pomocą w wyniku czego zmarła młoda osoba.

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów

    Czy system awaryjnego otwierania szlabanów mógłby uratować życie? Tego się nie dowiemy, jednak warto na to zwrócić uwagę.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Szlabany na osiedlach ratują prywatność, ale mogą kosztować czyjeś życie

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 21

    2019-11-28 07:45:07 #1585591
    Jestem nieco zniesmaczony artykułem... Widzę że wiedzy na temat tego co tam się stało 24opole nie macie wogóle... Na osiedlu tym jest 13 bloków. Klatka w której rzekomo zmarła młoda kobieta to 2 klatka od szlabanu czyli max. 25 m. Całe osiedle można przejść w ciągu niecałej minuty. Dlaczego rzekomo? Bo doszło tam do MORDERSTAWA. Bzdurą jest że ktoś zadzwonił na 112 że karetka blokuje wyjazd - musiał to być jakiś idiota, ponieważ wyjazd z osiedla odbywa się osobną bramą od strony marketu dino która poprzez pentlę indukcyjną otwiera się automatycznie. Faktem jest że szlaban powinni staranować. Nie wiem komu ale widać że bardzo zależy żeby sprawa nie ujrzała światła dziennego.... Może warto dopytać na Policji co tam się tak naprawdę wydarzyło?
    Co do szlabanu - został on tam zamontowany ze względu na to, że miejsca parkingowe na osiedlu są przyporządkowane do mieszkań - prywatne. Bliskość USC powodowała częste nadużycie w postaci parkowania na tych miejscach przez pacjentów szpitala...
    [ 0 ]
    2019-11-28 13:36:10 #1585637
    A co stoi na przeszkodzie by sanitariusze skrzystali z nóg podczas gdy kierowca ambulansu w końcu by wjechał; widziałem taką akcję w RFN --- ambulans nie mógł dojechać bo jakiś palant (pewno polski pracownik delegowany ;) ) zaparkował nieprawidłowo, sanitariusze i lekarz pognali na nogach do pacjenta a kierowca ambulansu z pomocą policji dojechał do miejsca. Nie wspominając o policjantach, którzy wrośli w siedzenia samochodów i furgonów zamiast korzystać z nóg. Wg doświadczeń amerykańskich najskuteczniejsze w mieście akcje są przeprowadzane właśnie per pedes (tzn. na piechotę) bo auto nie wszędzie dojedzie ... jeden goni sprawcę tuż za nim a drugi (najczęściej radiowozem) blokuje mu drogę ucieczki na postawie info na radio.
    [ 0 ]
    2019-11-28 13:30:27 #1585636
    Dlaczego są grodzone osiedla? Bo polska mentalność jest zatrważająco ordynarna, czego wyrazem jest prawo które chroni ogrodzony fizycznie (płotem bo to ich poziom mentalny) teren - dopiero wtedy jest naruszenie tzw. miru. W normalnych CYWILIZOWANYCH krajach wystarczy że jest inny kolor trawnika, czy kostki brukowej bądź żywopłot i nikt obcy (poza gośćmi z republik bananowych tj. ów kraj) się nie kręci nie wchodzi nie wjeżdża nie nachodzi ... . Grodzone enklawy to normalność w polsce (celowo napisane z małej bo tak jest PRAWIDŁOWO) zapytajcie o polaków w RFN czy Holandii --- tam gdzie oni są mieszkańcy powoli dorastaj do tego iż poważnie myślą o ogrodzeniu i ... stawiają żywopłocik na jakieś 20 cm wysokości bo wg nich to już wystarczy
    [ 0 ]
    2019-11-27 20:55:26 #1585561
    uwazam ze karetka na sygnale powinna taranowac bezzwlocznie kazdy taki szlaban bez uzasadnienia czy to bylo konieczne czy nie a takim co sie to nie podoba to kazac zaplacic za uszkodzenia karetki i szlaban.
    [ 0 ]
    2019-11-28 07:43:30 #1585590
    Ale to przecież my sami do tego doprowadziliśmy. Gdybyśmy nie parkowali bezmyślnie aut na prywatnych parkingach, to by do takich sytuacji nie dochodziło.
    [ 0 ]
    2019-11-28 04:36:28 #1585582
    chory kraj, smutne, rozwiązanie wydawałoby się takie proste ... wystarczyłby prosty jednoznaczny przepis i jego skuteczne egzekwowanie (np.tak, jak przegląd kominiarski)
    [ 0 ]
    2019-11-27 23:49:35 #1585580
    Małpy też żyją w swoich enklawach. Czy coś nas od nich różni?
    [ 0 ]
    2019-11-27 23:24:29 #1585575
    To nie są osiedla tylko getta oddzielone siatką i szlabanem jak w obozach Niemieckich w czasie II wojny światowej. Jaki budyń trzeba mieć w głowie by uwierzyć ze siatka zatrzyma przestępcę i da nam bezpieczeństwo? Ostatnio widzialem z okna jak karetke na sygnale próbowała przegonić z osiedla jedna milicjantka wymachujaca odznaką tylko dla tego że jej się spieszyło. Utrudiała prace ratownikom medycznym bo jej się spieszyło. Dziś ludzie mieszkaja w gettach i są egoistami.
    [ 0 ]
    2019-11-27 20:09:08 #1585555
    Zawsze się znajdzie jakiś k...s komu nawet karetka na sygnale przeszkadza... Obyś dziadu nie potrzebował kiedyś pomocy a karetka nie czekała przed szlabanem.
    [ 0 ]
    2019-11-27 20:24:54 #1585559
    jeśli szlaban się nie otwiera automatycznie dla karetki to niech zarządca osiedla takiego zdechlaka wyniesie przed szlaban😂😂😂
    [ 0 ]