- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 20840
- Dodano: 2009-07-10 / 00:35
- Komentarzy: 144
Wymusił pierwszeństwo na dostawcy pizzy
- Kierujący volkswagenem 23-letni mężczyzna wjeżdżając na stację paliw, zajechał drogę i zderzył z jadącym z naprzeciwka fiatem seicento - relacjonuje nadkom. Piotr Kostuś, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Siła uderzenia była na tyle duża, że 23-letni kierowca fiata został zakleszczony w samochodzie i do jego uwolnienia niezbędny był specjalistyczny sprzęt hydrauliczny.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
Poszkodowany mężczyzna, oraz 19-letnia pasażerka z volkswagena, zostali zabrani do szpitala.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie











W dyskusji: 144
3 minuty wcześniej przejeżdżałam tamtędy, tylko zajechałam na stację Orlen na chwilę... Wyjezdzam, patrzę a tu już lecą karetki, policja i straż pożarna. Fakt jest faktem, że dostawcy pizzy świrują po mieście ale to nie była jego wina. Z resztą nie tylko pizza driverzy świrują, mało takich zwykłymi autami? A taksówki? W ogóle nie liczą się z tym, że masz pierwszeństwo czy coś. Przepisy jeśli chodzi o otrzymywanie prawa jazdy powinny być bardzo mocno zaostrzone... Chociażby część teoretyczna... Nie 20 pytań, a 200 z całego kodeksu... Albo i 500. Niektórzy Ludzie nawet znaków nie znają ;/
jeździł po Opolu jak po drodze ekspersowej - to się nie ma co dziwić że potem wypadki są
Teraz to wszyscy jak zwykle walą teksty: po co się spieszył, po co wyprzedza, gdzie mu się tak spieszy?
Ale jak siedzicie w domu i zamawiacie jedzenie z dowozem to pięć razy zdążycie przeklnąć kierowcę na którego czekacie.
A wystarczyło by wyjść z założenia, że właśnie spieszy się on do klienta i czasem wpuścić go z podporządkowanej, zrobić mu miejsce,nie zajeżdżąć mu celowo drogi, nie ścigać się z nim podkręcając go do podjęcia wyzwania.
Ten człowiek jest taki sam ja my wszyscy, zarabia aby utrzymać siebie, rodzinę. Ma tylko ten problem, że zarabia jako kierowca w mieście i jego efekty pracy zależne są od wszystkich ludzi poruszających się po drogach, i wcale nie musiał by się spieszyć gdyby na swojej drodze spotkał trochę życzliwych ludzi.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia i na drogi.
Ze oni piratują, że jadą za szybko, że nie przestrzegają przepisów.
Prawda jest taka, że robi tak połowa użytkowników drogi i na tym polega niestety przeciskanie się przez zatłoczone miasto tylko w innych przypadkach kierowcy cywilnych( nie oznakowanych) aut są anonimowi i ciężko podpisać ich pod grupę zawodową a tu na tacy podali wam mięso a wy się rzuciliście.
Jeżdżę dużo po mieście i widzę taki sam procent jadących niezgodznie z przepisami taksówkarzy, dostawców, przedstawicieli handlowych, nawet radiowozów nie będących na sygnale jak i aut w żaden sposób nie oznakowanych(cywilnych). Każdy się spieszy, każdy robi wszystko aby być gdzieś szybciej ale można szybko ocenić to że dostawca w tym wypadku jak i w innych o których już było na tej stronie jechał może i szybciej niż 50 km/h ( ale średnia prędkość na tej drodze o tej godzinie to 70km/h i byłby conajmniej skazany na klaksony innych i omijanie go na grubość lakieru gdyby próbował być tym wzorowym) a co najważniejsze to kolejny raz nie on był przyczyną wypadku tylko poszkodowanym.
Oczywiście w żaden sposób nie bronię tu ludzi jeżdżących nie zgodnie z przepisami.
Ale nie życzę komuś aby w przyszłości musiał podjąć tak niewdzięczną pracę jaką jest rozwożenie pizzy bo ten kierowca nie spieszy się raz dziennie (średnio w pizzeri o dobrym ruchu kierowca robi około 40 kursów firma -klient) i za każdym razem oprócz korków, napotkanych niezdar drogowych, kilkudziesięciu (w naszym mieście) nauk jazdy, problemów z parkowaniem ma do czynienia z (delikatnie mówiąc) niezadowolonymi klientami którzy o jego powolnym dojeździe potrafią rzucić wiązankę wszystkich wulgaryzmów znanych w naszym słownictwie a kończąc na rękoczynach wyrażających swoje niezadowolenie zczasu dostawy i temperatury pizzy.
Dlatego zamiast być zapatrzonym w siebie pogromcą szos można czasem z czystej uprzejmości wpuścić pizzowóz przed siebie a wtedy on nie będzie musiał nadrabiać straconego czasu.
A na koniec pomyśleć że ja też zamawiając pizzę chciał bym ją dostać szybko i gorącą.
poszkodowanym szybkiego powrotu do zdrowia!a obu kierowcom wiecej rozwagi zycze bo pelne cmetarze sa ludzi ktorzy mysleli ze maja pierwszenstwo