- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 20347
- Dodano: 2009-07-10 / 00:35
- Komentarzy: 144
Wymusił pierwszeństwo na dostawcy pizzy
- Kierujący volkswagenem 23-letni mężczyzna wjeżdżając na stację paliw, zajechał drogę i zderzył z jadącym z naprzeciwka fiatem seicento - relacjonuje nadkom. Piotr Kostuś, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Siła uderzenia była na tyle duża, że 23-letni kierowca fiata został zakleszczony w samochodzie i do jego uwolnienia niezbędny był specjalistyczny sprzęt hydrauliczny.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
Poszkodowany mężczyzna, oraz 19-letnia pasażerka z volkswagena, zostali zabrani do szpitala.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola










W dyskusji: 144
3 minuty wcześniej przejeżdżałam tamtędy, tylko zajechałam na stację Orlen na chwilę... Wyjezdzam, patrzę a tu już lecą karetki, policja i straż pożarna. Fakt jest faktem, że dostawcy pizzy świrują po mieście ale to nie była jego wina. Z resztą nie tylko pizza driverzy świrują, mało takich zwykłymi autami? A taksówki? W ogóle nie liczą się z tym, że masz pierwszeństwo czy coś. Przepisy jeśli chodzi o otrzymywanie prawa jazdy powinny być bardzo mocno zaostrzone... Chociażby część teoretyczna... Nie 20 pytań, a 200 z całego kodeksu... Albo i 500. Niektórzy Ludzie nawet znaków nie znają ;/
jeździł po Opolu jak po drodze ekspersowej - to się nie ma co dziwić że potem wypadki są
Teraz to wszyscy jak zwykle walą teksty: po co się spieszył, po co wyprzedza, gdzie mu się tak spieszy?
Ale jak siedzicie w domu i zamawiacie jedzenie z dowozem to pięć razy zdążycie przeklnąć kierowcę na którego czekacie.
A wystarczyło by wyjść z założenia, że właśnie spieszy się on do klienta i czasem wpuścić go z podporządkowanej, zrobić mu miejsce,nie zajeżdżąć mu celowo drogi, nie ścigać się z nim podkręcając go do podjęcia wyzwania.
Ten człowiek jest taki sam ja my wszyscy, zarabia aby utrzymać siebie, rodzinę. Ma tylko ten problem, że zarabia jako kierowca w mieście i jego efekty pracy zależne są od wszystkich ludzi poruszających się po drogach, i wcale nie musiał by się spieszyć gdyby na swojej drodze spotkał trochę życzliwych ludzi.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia i na drogi.
Ze oni piratują, że jadą za szybko, że nie przestrzegają przepisów.
Prawda jest taka, że robi tak połowa użytkowników drogi i na tym polega niestety przeciskanie się przez zatłoczone miasto tylko w innych przypadkach kierowcy cywilnych( nie oznakowanych) aut są anonimowi i ciężko podpisać ich pod grupę zawodową a tu na tacy podali wam mięso a wy się rzuciliście.
Jeżdżę dużo po mieście i widzę taki sam procent jadących niezgodznie z przepisami taksówkarzy, dostawców, przedstawicieli handlowych, nawet radiowozów nie będących na sygnale jak i aut w żaden sposób nie oznakowanych(cywilnych). Każdy się spieszy, każdy robi wszystko aby być gdzieś szybciej ale można szybko ocenić to że dostawca w tym wypadku jak i w innych o których już było na tej stronie jechał może i szybciej niż 50 km/h ( ale średnia prędkość na tej drodze o tej godzinie to 70km/h i byłby conajmniej skazany na klaksony innych i omijanie go na grubość lakieru gdyby próbował być tym wzorowym) a co najważniejsze to kolejny raz nie on był przyczyną wypadku tylko poszkodowanym.
Oczywiście w żaden sposób nie bronię tu ludzi jeżdżących nie zgodnie z przepisami.
Ale nie życzę komuś aby w przyszłości musiał podjąć tak niewdzięczną pracę jaką jest rozwożenie pizzy bo ten kierowca nie spieszy się raz dziennie (średnio w pizzeri o dobrym ruchu kierowca robi około 40 kursów firma -klient) i za każdym razem oprócz korków, napotkanych niezdar drogowych, kilkudziesięciu (w naszym mieście) nauk jazdy, problemów z parkowaniem ma do czynienia z (delikatnie mówiąc) niezadowolonymi klientami którzy o jego powolnym dojeździe potrafią rzucić wiązankę wszystkich wulgaryzmów znanych w naszym słownictwie a kończąc na rękoczynach wyrażających swoje niezadowolenie zczasu dostawy i temperatury pizzy.
Dlatego zamiast być zapatrzonym w siebie pogromcą szos można czasem z czystej uprzejmości wpuścić pizzowóz przed siebie a wtedy on nie będzie musiał nadrabiać straconego czasu.
A na koniec pomyśleć że ja też zamawiając pizzę chciał bym ją dostać szybko i gorącą.
poszkodowanym szybkiego powrotu do zdrowia!a obu kierowcom wiecej rozwagi zycze bo pelne cmetarze sa ludzi ktorzy mysleli ze maja pierwszenstwo