• Autor: Dżacheć
    • Wyświetleń: 1717
    • Dodano: 2019-11-08 / 19:44
    • Komentarzy: 0

    Futsalowe Derby Opolszczyzny już w niedzielę

    Futsalowe Derby Opolszczyzny już w niedzielę

    (Fot. Archiwum)

    Historia futsalowych derby Opolszczyzny, choć nie sięga zamierzchłych czasów, zapisała się na stałe w sportowych annałach naszego regionu jako pozycja absolutnie obowiązkowa. Niezależnie od sytuacji w tabeli, niezależnie od nastrojów panujących w danym momencie w obu klubach starcie Komprachcic z Brzegiem powoduje, że krew w żyłach kibiców "halówki" zaczyna płynąć szybciej.

    Danie główne rundy jesiennej zostanie podane do stołu już w najbliższą niedzielę o godz. 17.00. Głodnych emocji, złaknionych walki o każdy centymetr pola gry, a także koneserów dobrego futsalu zapraszamy do hali komprachcickiego OSiRu.

    Zobacz takze CBZC uderza w narkobiznes na Opolszczyźnie. Zatrzymano 27 osób WIDEO

    Brzeski Gredar, co przez ostatnie lata nie zdarzało się zbyt często, przyjedzie do podopolskiej miejscowości w roli faworyta. Broniący się przed spadkiem niemal do ostatniej kolejki ubiegłego sezonu brzeżanie mierzą aktualnie w zupełnie inne cele, a ich dotychczasowa postawa zdaje się potwierdzać, że mają ku temu uzasadnione powody. Gdy będącą w bardzo trudnym położeniu drużynę obejmował trener Jarosław Patałuch, w grodzie Piastów Śląskich wyraźnie coś drgnęło. Ów przełomowy moment rozpoczął lepszy czas dla tamtejszego futsalu. Zespół najpierw wywalczył sobie pozostanie na zapleczu ekstraklasy (również dzięki zwycięstwu w Komprachcicach), a z początkiem obecnych rozgrywek, dzięki skutecznej grze, zadomowił się w czubie tabeli. W Brzegu słowo "awans" odmienia się przez wszystkie przypadki i trudno się temu dziwić. Gredar dysponuje bowiem silnym, jak na pierwszoligowe realia, składem i jeśli w tryby tej maszyny nie dostanie się element niepożądany, klub będzie się liczył w walce o ligowe zaszczyty.

    Przed startem sezonu w Komprachcicach zdecydowano się na przebudowę. Klub opuściło kilku doświadczonych zawodników, a w ich miejsce pojawili się młodzi gracze niemający żadnego albo posiadający jedynie niewielkie przetarcie w rywalizacji w 1 PLF. Zmienił się też system gry zespołu. Okopywanie się na własnej połowie (co wielu zarzucało Berlandowi) zamieniono na ofensywny styl gry połączony z wysokim pressingiem. Kadra, choć pozbawiona, jak miało to miejsce w kilku poprzednich sezonach, zawodników wiodących, jest wyrównana jak nigdy dotąd. O tym, że budowa nowej tożsamości to nie kwestia tygodni, lecz miesięcy, a nawet lat dobitnie pokazał początek rozgrywek. Trzy, wywalczone w bardzo dobrym stylu zwycięstwa zostały dość szybko ostudzone identyczną ilością porażek. O ile w starciu z tyskim GKSem Berland nie miał zbyt wiele do powiedzenia to z delegacji w Nowinach i w Lublinie mógł, a nawet powinien powrócić "z tarczą". Szansą na przełamanie złej passy jest pokonanie rozpędzonego Gredaru. Zadanie arcytrudne, ale jak najbardziej możliwe do zrealizowania.

    Zobacz takze List gończy za 38-latkiem z Opola. Policja publikuje wizerunek

    Niezależnie od tego, jakim wynikiem zakończy się pojedynek Berlandu z Gredarem, niech będzie to sportowe święto. Atrakcyjność potyczek derbowych jest najlepszą reklamą futsalu na Opolszczyźnie. Nie pozostaje nam nic innego jak przybyć do hali OSiRu, usiąść wygodnie na trybunach, zapiąć pasy i nastawić się na 40 minut bitwy, której stawką, obok trzech punktów, będzie prymat w regionie.

    rep. Karol Jurkiewicz
    reklama

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".