• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 4143
    • Dodano: 2019-11-05 / 12:46
    • Komentarzy: 7

    Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego przed nyskim sądem w sprawie Arkadiusza Sz.

    Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego przed nyskim sądem w sprawie Arkadiusza Sz.

    (Fot. Dżacheć)

    Przed Sądem Rejonowym w Nysie odbyła się rozprawa w sprawie Arkadiusza Sz., który oskarżano jest o wielokrotne kierowanie samochodem bez prawa jazdy.

    - W bliżej nieustalonych dniach pomiędzy majem 2015 roku, a styczniem 2019 roku na terenie Rzeczypospolitej Polskiej prowadził samochody osobowe w tym samochód marki Kia, a tym samym nie dostosował się do decyzji prezydenta Miasta Opola o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami - czytała sędzia Katarzyna Czerwińska-Koncur.

    Oskarżony Arkadiusz Sz. nie stawił się dziś na rozprawę. Sędzia odczytała zeznania Arkadiusza Sz., które złożył w postępowaniu przygotowawczym. W toku postępowania przygotowawczego oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów. Tłumaczył, że w dniu zatrzymania pokonał maksymalnie 300 metrów po tym jak pokłócił się z partnerką i zamienił się z nią rolą kierowcy. Później chciał przestawić auto, bo źle je zaparkował i w trakcie tego został zatrzymany.

    Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany

    W toku prowadzonych czynności przez prokuraturę przyznał, że w okresie pomiędzy majem 2015 a styczniem 2019 kierował pojazdami, ale były to sytuacje sporadyczne.

    Policjant, który brał udział w zatrzymaniu Arkadiusza Sz. zeznał dziś przed sądem, że tego dnia udał się pod Komendę gdzie był nieprawidłowo zapakowany pojazd marki Kia. - W trakcie wyjazdu zatrzymaliśmy mężczyznę, który wyjeżdżał z miejsca postojowego. Przeprowadzono kontrolę, kierujący oświadczył że nie ma przy sobie dokumentów. Sprawdziłem kierowcę w bazie i stwierdziłem że ma cofnięte uprawnienia. Poinformowałem kierującego o tym że popełnił przestępstwo. Oskarżony zaczął telefonować, gdzieś chodzić. Nie odniósł się do tego że nie ma prawa jazdy. Samochód odebrała kobieta - mówił przed sądem policjant.

    Przed sądem odpowiadała dziś też Dyrektor Generalny Urzędu Wojewódzkiego w Opolu. - Nadzoruję pracę około 450 pracowników więc nie jest możliwe bym widziała któregokolwiek z pracowników odjeżdżającego lub parkującego. Urząd Wojewódzki ma dwa parkingi, nie ma możliwości widzieć kto wjeżdża i wyjeżdża sprawując taką funkcję jak ja. Przydziałem miejsc zajmuje się dyrektor obsługi urzędu. Nie wiedziałam, że pan Sz. ma samochód, jest pracownikiem Biura Wojewody, która dodała przy tym, że prywatnie nie widziała Arkadiusza Sz. jeżdżącego samochodem.

    - Nie widziałem osobiście aby oskarżony wjeżdżał na teren parkingu. Jestem pracownikiem od lipca 2018 roku więc zastałem stan istniejącej dokumentacji. Decyzja przydzielenia miejsca polega na polecenie służbowym. Nie widziałem, jak pojazd wyjeżdżał lub wjeżdżał, osobiście też nie widziałem Arkadiusza Sz. kierującego. O sprawie dowiedziałem się z mediów. Wjazd na parking odbywa się dwoma ścieżkami, szlaban można otworzyć pilotem, jeżeli Arkadiusz Sz. wjeżdżał to znaczy że miał ten pilot. Inne osoby są wpuszczane przez portierów. Nie ma dokumentów potwierdzających fakt że pilot został przekazany oskarżonemu. - mówił jeden ze świadków, który w maju zeznał że Arkadiusz Sz. korzystał z parkingu i wjeżdżał na jego teren.

    Zobacz także Już dziś koncert Oberschlesien i Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej w Opolu

    Dziś nie poznaliśmy wyroku w tej sprawie. Dwóch świadków, którzy nie pojawili się dziś zostanie przesłuchanych podczas kolejnej rozprawy. Sędzia chce również zwrócić się do Rady Programowej TVP Opole, czy Arkadiusz Sz. rozliczał koszty dojazdu do pracy samochodem prywatnym.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego przed nyskim sądem w sprawie Arkadiusza Sz.

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 7

    2019-11-10 19:59:53 #1584558
    Pracownik uw czyli lepszy sort, tak trudno pojąć gawiedzi? ;)
    [ 0 ]
    2019-11-05 16:12:57 #1584330
    A jak miał się w sądzie pojawić jak mu prawo jazdy jeszcze nie oddali?
    [ 0 ]
    2019-11-05 22:58:01 #1584340
    300 metrów to dla sądu będzie mała szkodliwość społeczna i koszty sądowe zapłaci skarb państwa
    [ 0 ]
    2019-11-05 22:25:03 #1584339
    Ha ha ha tłumaczy się ja Tusk nie będe bo niechce,mam za dużo za uszami.
    [ 0 ]
    2019-11-05 18:30:19 #1584332
    prawdopodobnie jeden z "nietykalnych" z nadania partii rządzącej, czyli przepisy są dla głupich i biednych
    [ 0 ]