- Autor: Arleta_K
- Wyświetleń: 9867
- Dodano: 2019-10-23 / 18:20
- Komentarzy: 1
Opolscy chirurdzy w pionierski sposób uratowali życie pacjenta
Przy stole operacyjnym w piątek 22 października wspólnie stanęli profesor Grzegorz Oszkinis i doktor Jacek Hobot. - Bardzo się obawiałem operacji. Ci lekarze tutaj z Opola to mnie na duchu podtrzymywali - powiedział 70-letni Marian Cięciel, mieszkaniec Chróściny Nyskiej.
- Udało się zoperować chorego z tętniakiem aorty brzusznej, który miał tętniaka, obejmującego tętnice nerkowe. W normalnym przypadku, jeżeli byśmy nie założyli mu stengraftu i dodatkowo z kominami, z takimi stentami założonymi do tętnic nerkowych, to ten chory musiałby być operowany w sposób otwarty, to znaczy, że trzeba by było mu wszyć sztuczną protezę i zrekonstruować obie tętnice nerkowe, a tutaj w sposób mało inwazyjny, wprowadziliśmy zarówno protezę, jak i stenty, które umiejscowiliśmy w tętnicach nerkowych - zrelacjonował prof. dr hab. med. Grzegorz Oszkinis, kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej.
Zobacz także Psy zaatakowały 9-latka i wciągnęły go na posesję. Nadal są u właściciela
Dla mieszkańców Opolszczyzny to bardzo dobra wiadomość, gdyż do tej pory chorzy, wymagający podobnego leczenia musieli szukać pomocy w innych ośrodkach chirurgii naczyniowej poza naszym regionem. - Ponieważ staliśmy się szpitalem klinicznym, szpitalem należącym do Uniwersytetu, naszym planem jest to, żebyśmy mogli robić wszystkie zabiegi chirurgii naczyniowej, jakie są dostępne na całym świecie - zdradził Oszkinis.
Lekarze chcą również, aby opolscy pacjenci nie musieli szukać pomocy na zewnątrz i otrzymywali ją w najbezpieczniejszy dla nich sposób. - Taki zabieg cechuje dużo mniejsza szansa na wystąpienie ciężkich powikłań w okresie pooperacyjnym - podkreślił dr n. med. Jacek Hobot, specjalista chirurgii ogólnej i naczyniowej.
Należy zaznaczyć, że pionierski zabieg to nie tylko wzrost poziomu jakości leczenia na Opolszczyźnie. Oprócz kwestii zdrowotnych, istotnymi są sprawy związane z finansowaniem leczenia pacjentów z podobnymi rozpoznaniami. - Kiedy chorzy wyjeżdżają z województwa, to i tak te pieniądze są wydawane, bo te pieniądze są przekazywane do tego, województwa, gdzie był wykonany zabieg, dlatego to jest taka pozorna tylko oszczędność, ponieważ i tak te pieniądze giną. One nie są wydawane na terenie Opolszczyzny i będziemy się tutaj z Panem doktorem Hobotem starać, aby te pieniądze zostały u nas - reasumuje Oszkinis.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców


W dyskusji: 1