- Autor: Arleta_K
- Wyświetleń: 9812
- Dodano: 2019-10-23 / 18:20
- Komentarzy: 1
Opolscy chirurdzy w pionierski sposób uratowali życie pacjenta
Przy stole operacyjnym w piątek 22 października wspólnie stanęli profesor Grzegorz Oszkinis i doktor Jacek Hobot. - Bardzo się obawiałem operacji. Ci lekarze tutaj z Opola to mnie na duchu podtrzymywali - powiedział 70-letni Marian Cięciel, mieszkaniec Chróściny Nyskiej.
- Udało się zoperować chorego z tętniakiem aorty brzusznej, który miał tętniaka, obejmującego tętnice nerkowe. W normalnym przypadku, jeżeli byśmy nie założyli mu stengraftu i dodatkowo z kominami, z takimi stentami założonymi do tętnic nerkowych, to ten chory musiałby być operowany w sposób otwarty, to znaczy, że trzeba by było mu wszyć sztuczną protezę i zrekonstruować obie tętnice nerkowe, a tutaj w sposób mało inwazyjny, wprowadziliśmy zarówno protezę, jak i stenty, które umiejscowiliśmy w tętnicach nerkowych - zrelacjonował prof. dr hab. med. Grzegorz Oszkinis, kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej.
Zobacz także Kierowca ciężarówki i rowerzystka zginęli na miejscu. 19-latek z opolskiego został ranny
Dla mieszkańców Opolszczyzny to bardzo dobra wiadomość, gdyż do tej pory chorzy, wymagający podobnego leczenia musieli szukać pomocy w innych ośrodkach chirurgii naczyniowej poza naszym regionem. - Ponieważ staliśmy się szpitalem klinicznym, szpitalem należącym do Uniwersytetu, naszym planem jest to, żebyśmy mogli robić wszystkie zabiegi chirurgii naczyniowej, jakie są dostępne na całym świecie - zdradził Oszkinis.
Lekarze chcą również, aby opolscy pacjenci nie musieli szukać pomocy na zewnątrz i otrzymywali ją w najbezpieczniejszy dla nich sposób. - Taki zabieg cechuje dużo mniejsza szansa na wystąpienie ciężkich powikłań w okresie pooperacyjnym - podkreślił dr n. med. Jacek Hobot, specjalista chirurgii ogólnej i naczyniowej.
Należy zaznaczyć, że pionierski zabieg to nie tylko wzrost poziomu jakości leczenia na Opolszczyźnie. Oprócz kwestii zdrowotnych, istotnymi są sprawy związane z finansowaniem leczenia pacjentów z podobnymi rozpoznaniami. - Kiedy chorzy wyjeżdżają z województwa, to i tak te pieniądze są wydawane, bo te pieniądze są przekazywane do tego, województwa, gdzie był wykonany zabieg, dlatego to jest taka pozorna tylko oszczędność, ponieważ i tak te pieniądze giną. One nie są wydawane na terenie Opolszczyzny i będziemy się tutaj z Panem doktorem Hobotem starać, aby te pieniądze zostały u nas - reasumuje Oszkinis.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA


W dyskusji: 1