- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 10160
- Dodano: 2019-10-09 / 15:39
- Komentarzy: 5
Głos w sprawie SOR zabierają pracownicy medyczni
Marcin Laskowski, przewodniczący międzyzakładowego związku zakładowego NSZZ Solidarność prosi Opolan, żeby zareagowali na apel lekarzy i pracowników SORu. Ratownicy medyczni po likwidacji SORu w szpitalu wojewódzkim nie tylko boją się o to, że stracą pracę, ale i oni obawiają się o opiekę medyczną, jaka będzie świadczona w Opolu po zmianach.
- Mamy dość przepychanki politycznej, a chcieliśmy zwrócić uwagę Opolan na sytuację i zakres udzielania pierwszej pomocy kiedy zostanie tylko jeden SOR w Opolu. Już teraz można powiedzieć, że oba SORy są niewydolne. Apelujemy do wszystkich Opolan i całego województwa o pomoc. Jeśli zostanie zlikwidowany SOR będzie to duża tragedia - mówi Marcin Laskowski.
Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny
- Sensownym rozwiązaniem byłoby utrzymanie dwóch SOR-ów. W chwili obecnej kolejki są już wydłużony, w momencie zlikwidowania jednego SORu czas ten będzie nieskończony. W USK nie ma możliwości, by przez jedne drzwi przeszło dwa razy tyle pacjentów w jednym czasie. Teraz jest właśnie ten czas, kiedy mamy realny wpływ na tę sytuację - słyszymy.
Aleksandra Cymbała, ratownik medyczny w szpitalu wojewódzkim zwraca uwagę na to, że problemy kadrowe oraz świadczenia udzielane przez zakłady Podstawowej Opieki Medycznej to problem ogólnopolski.
- SORy przyjmują dużą ilość pacjentów, którzy wymagają szerszej diagnostyki. My ich na obu oddziałach ratunkowych staramy się wstępnie zdiagnozować, ale już ma wdrożone specjalistyczne leczenie. Pacjenci dostają antybiotyki, podstawowe leki i są leczeni pomimo tego, że ich oczekiwanie na przyjęcie na oddział trwa nawet kilka dni. Gdybyśmy mieli lekarzy pierwszego kontaktu, którzy zapewnią bezpieczeństwo tym osobom na podstawowym poziomie, czyli wypiszą badania a nie skierują na oddział ratunkowy, my mielibyśmy mniej pracy. Problem sprawia dostanie się do specjalistów, ludzie nie chcą czekać w kolejkach, wolą iść na SOR i być zdiagnozowani od razu. Dopóki nie zwiększymy obsady pielęgniarek na oddziale wewnętrznym, nie będziemy mieć więcej łóżek. Na dzień dzisiejszy po nowych rozporządzeniach łóżek zaczyna brakować i problem staje się realny, dlatego właśnie pacjenci zalegają na SORach - mówi.
Ratownicy wskazują, że pacjenci są zdezorientowani, przychodzą do ratowników medycznych i pytają, czy to jest prawda, myślą, że to żart i proszą o interwencje.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
- Również włączamy się w akcję pomocy i też jesteśmy za tym, by SOR na Katowickiej się utrzymał, bo sami nie damy rady. Popieram stanowisko dyrektora i kierownika działu ratunkowego, że USK nie będzie w stanie samodzielnie zapewnić tej opieki. To nieprawda, że SOR po remoncie zwiększy się trzykrotnie, przebudowa dotyczy powiększenia sal obserwacyjnych i dobudowania dwóch gabinetów lekarskich - dodaje Bartosz Zawiało, ratownik medyczny z USK w Opolu.
- Teraz w szpitalu wojewódzkim pozostanie izba przyjęć planowa, czyli wszystkie ostre przypadki będziemy odsyłać do USK na Witosa i przyjmować tylko umówionych pacjentów. Przez to zgrany i pracowity personel straci pracę. Na chwilę obecną zostali wytypowani ratownicy medyczni. Pielęgniarki pozostaną na izbie przyjęć. Ja o swoją pracę się nie boję. Pielęgniarek, lekarzy i wszelkiego personelu medycznego brakuje. Panie ratowniczki mogą się obawiać, ponieważ oddział szpitalne są dla nich zamknięte, a pogotowie przez wzgląd na to, że wymagana jest tam duża siła fizyczna to może być problem z zatrudnieniem - mówi jeden z ratowników.
Pracownicy wskazują, że po likwidacji jednego z SORu będzie działał tylko i wyłącznie jeden blok operacyjny, ponieważ nie będzie wtedy możliwości pomocy dwutorowej. Pracownicy szpitala wojewódzkiego i uniwersyteckiego planują jutro wizytę w Urzędzie Marszałkowskim.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki



W dyskusji: 5
Czy dlatego że razem z koalicją PO i Mniejszość Niemiecka przekształciła wbrew programowi PiS Szpital Wojewódzki w Opolu w spółkę prawa handlowego, otwierając drogę do jego prywatyzacji!? Czy Jarosław Kaczyński, który sprzeciwia się szpitalnym spółkom wie, ze szefowa PiS na Opolszczyźnie razem z PO i MN jednogłośnie opowiedziała się za przekształceniem w spółkę Szpitala Wojewódzkiego w Opolu?
Czy to właśnie z powodu tej decyzji SOR w Opolu jest likwidowany, zagrażając mieszkańcom?